Dziewczyny! Bardzo Was przepraszamy! Oczywiście było tak, jak zostało napisane, to dziewczyny uratowały tą kluskę i to one ją do nas dowiozły. Gdyby nie Wy, lepiej nie myśleć, co by się z małym stało. Wielkie dzięki i przyjmijcie przeprosiny!
Wasz udział został pominięty chyba tylko z pośpiechu - szybko chcieliśmy zmontować ogłoszenie, jak widziałyście jakieś złe zdjęcie nawet zostało zamieszczone (to na górze to brat psiaka, ale już właściwe foty wysłałam Madzie, mam nadzieję, że je wrzuci szybko). Mam nadzieję, że nie będziemy się wzajemnie dopatrywać w sobie złej woli - mnie jest naprawdę przykro, że tak wyszło, i, skoro jesteśmy z tego samego miasta, możemy chyba ze sobą współpracować, nie patrząc na różne niesprzyjające okoliczności. Przecież chodzi o zwierzaki!
Co do malca, pierwsze dni był dramat, jakby był chory na autyzm, ale z resztą naszych psiaków jest z nim coraz lepiej i właściwie dziś już zachowuje się jak "normalny" szczeniak. Szukamy mu oczywiście bardzo kochającego domu.
Jeszcze raz Nata i Jola (od Jadzi :)) - przepraszamy i dziekujemy za dostarczenie nam naszej kluski bezpiecznie do domu.
Pozdrawiam serdecznie
Katarzyna