Ta dziewczyna ogłasza się na gratce wiec łatwo można ją znaleźć...
Do tego założyli hodowle yorków, nazywa się Brillance.
No cóż, dziewczyna myślała, ze grzecznie przyjedziemy i nie sprawdzimy tego co ona mówi. DO końca lipca wyliczyła sobie, że zarobi od nas jeszcze 800zł, a skąd my to mielismy wziąść to ją nie obchodziło.
To jej słowa:
"słuchaj podpisaliście papier, ze będziecie przyjeżdzać itp. ponad 1,5 tygodnia już was nie bylo , wiec trzeba to odrabiać. słuchaj jabym byla suką i świnią to ja bez problemu mogę już wysłać ten papier do związku kynologicznego , zarządu głównego i wtedy wszystkie wasze sprawy typu przydomek , krycie psów i rejestracja będa nie mozliwe do zrealizowania, taką mam umowe z zarządem głównym"
Szukałam osoby, która będzie wystawiała moje psy, bo ja nie mam o tym pojęcia, a znalazłam taką, która chciała ściągnąć jak najwiecej kasy, a psy ją nie obchodziły.