Dzisiaj rano spadło mi z biurka lusterko prawie na moje sucze narobiło takiego huku że cała trzęsąca się poleciała do mojej mamy.Od tej pory boi się podejść do mnie a o wejściu do pokoju nie ma mowy.Jakimś cudem ją złapałam dałam na łóżko do pokoju to o mało sobie nóg nie połamała jak uciekała :placz::placz::placz:
myślałam że jej to przejdzie ale nic z tego. Co robic?:placz: