Mam pytanie... chcę pojechać z Rocko- sznaucerkiem miniaturą nad morze, ale problem tkwi w tym, że zamierzam jechać pociągiem, a jak każdy wie, nad Bałtyk jedzie się kilkanaścia godzin. czy wiecie jak zaradzić potrzebom fizjologicznym pupila. co zrobic, by się nie zsiusiał. od razu mówię, że propozycja z klatką jest nierealna gdyż on bardzo by się stresował samą podróża a co dopiero zamknięciem w klatce. liczę na odpowiedź:p. z góry dziękuję:p