zamówiłam karmę suchą bo mi się kończy a młoda coś jeść musi.. dziś w ramach obiadku (zjada jeszcze posiłki 3x dziennie) dostała kadłubek kurczaka i kawalątek szyi indyka (wiem nie powinnam mieszać kiedy zjadła kadłubek i siedziała uparcie w kuchni czekając na więcej...) . Najpierw dałam jej kawałek odciętej szyi z kadłubka trzymając twardo w ręce jakby nie pamiętała o gryzieniu...:p popatrzyła na mnie z lekką obrażą i jak zaczęła gryźć to kosteczki w szyi chrupały. Potem w ten sam sposób dostała połowę kadłubka , potem drugą połową, a potem 1/6 szyi indyka... słuchajcie czy to dobrze że ona tak szybko to gryzie ale słychać że dokładnie jak miała kawałki ei zgryzione to lekko wypluwała z pycholka , ustawiała mięsko pod innym kątem do ząbków i gryzła ślicznie- ale te tempo :crazyeye: pół kadłubka znikało w minutę... Na razie żałuję, że kupiłam duży worek suchego bo powoli będziemy obserwować co i jak i przez najbliższy tydz max 2 zamienię jeden posiłek na barf potem drugi potem trzeci a potem przejdę na 2 posiłki...
Ale żeby pies z taką radochą jadł to jeszcze jej nie widziałam aaa zjadła a potem poszła spać i śpi już 5 godzinę mam się martwić?