Witajcie!
Od niecałych 2 miesięcy mam nowego pieska mieszańca ma okolo 4,5 roku,przybłąkał się. Byłam osobą z którą miał największy kontakt, przyniosłam go do domu, chodził za mną jak cień i byłam jedyną osobą na którą ani razu nie warknął przy głaskaniu (warczał na mojego tate i narzeczonego). Po miesiącu pojechałam na wakacje, kiedy wróciłam pierwszego wieczoru było wspaniale biegał cały szczęśliwy i długo się tulił. Na drugi dzień rano zaczął na mnie warczeć przy głaskaniu, chciał przy mnie siedzieć bo sie tulił ale nie pozwolił mi siebie dotknąć, wieczorem też warknął na narzeczonego. Macie jakiś pomysł co się mogło stać? dodam, że pod moją nieobecność był pod opieką moich rodziców i wszystko było dobrze.:-(