Popłakałam się....Moja dziewczynka odeszła od nas 16 października - równo miesiąc przed 9 urodzinami mojej córki , dla której nie była tylko psem, była pomocnicą gdy mała zaczynała dreptać, powierniczką dziecięcych łez ( była starsza od mojej córy tylko 4 miesiące) przyjaciółką...Gdy jej zabrakło moje dziecie długo dochodziło do siebie....Ja musiałam wziąć sobie kilka dni urlopu, bo nie mogłam sie na niczym skupić a mój małżonek - to jego Tolka kochała najbardziej, zawsze o 16 czekała przy drzwiach- ryczał jak małe dziecko. Jest z nami teraz Gucio i wiele razy zdarza mi się zawołać :Tolka chodź spacerek ! Wszyscy sie wtedy uśmiechamy, bo wierzymy, że gdzieś, kiedyś, tam po drugiej stronie ją spotkamy i na zawsze będziemy razem.....
Moje dziewczyny
[IMG]http://img147.imageshack.us/img147/421/dscf7956vl8.jpg[/IMG]