Jump to content
Dogomania

Aga_S

Members
  • Posts

    18
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Zielonka K/ W-wy

Aga_S's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Nie wiem, trudno mi powiedzieć, nie miałam bliżej do czynienia. Z moich dotyczczasowych doświadczeń to wiem, że będą robili problemy, bo bronią się rękami i nogami przed nowymi zwierzakami. Wiem, bo kiedyś interweniowałam w sprawie psa co miał "niby-właściciela", to były głupie gadki że na posesji, że jednak to właściciel jest... No tak czy inaczej psa nie zabrali, ale można powiedzieć, że coś tam zadziałali... Tutaj nie ma wyjścia, psy zostać długo nie mogą, bo jak nie zabiorą to "zaginą bez wieści" jak to już raz u tego człowieka miało miejsce więc będę naciskała na nich.. Już nawet myślę, że one w tym schronisku to lepiej będą miały niż tu gdzie są....
  2. Dziś będziemy rozmawiać ze schroniskiem naszym lokalnym- nie ma wyjścia, nikt nie chce psiaków a czas ucieka. Boję się że jesli zostaną spotka je coś znacznie gorszego niz schronisko.
  3. Kochani pomocy! Szukam domu dla trzech małych psiaków, które mieszkają na działce u mojego sąsiada w Zielonce pod Warszawą. Sąsiad tam nie mieszka, trzyma króliki, kury i takie tam klimaty, warunki okropne- znacie to. Jeden z psiaków jest ze schroniska (podobno) dwa po niewysterylizowanej suce. Pomagałam w miarę możliwości- jedzenie głównie, odpchlanie, ale sąsiad oświadczył ostatnio, że likwiduje ten "przybytek". Ucieszyłam się, że nie będę musiała patrzeć na te makabreski, ale z drugiej strony co z psiakami.. rozpacz.. Sama mam gromadkę- sunię z "osławionych" Krzyczek, psiaka bez łapy z hoteliku Kadif i gromadkę kotów po nieodpowiedzialnych sąsiadach, więcej na dzień dzisiejszy nie przygarnę. W ostateczności załatwię z miejscowym schroniskiem, ale może, może choć jednego ktoś by przygarnął. Psiaki są dzikawe do obcych, ale jestem pewna, że w normalnych warunkach szybciutko by się przystosowały.. Są małe - waga tak poniżej 10kg, czarny chyba nawet mniejszy od moich kotów. Niestety na dzień dzisiejszy mam tylko takie foty, bo trudno im zrobić zdjęcia, ale gdyby tylko ktoś się zdecydował zrobię lepsze zdjęcia, dowiozę itp. Konatakt oczywiście na maila albo komórka do mnie 502 737 486.
  4. ZMIEŃ WETERYNARZA. Za wszelką cenę skonsultuj stan psa z innym lekarzem! Przecież nie masz nawet diagnozy konkretnej nie mówiąc o leczeniu!
  5. Pies mojego brata miał coś podobnego.. Niestety na początku lekarka postawiła złą diagnozę i leczyła go na babeszjozę.. a był to guz na śliniance, ale nie złośliwy tylko taki właśnie ropień.. urósł i pękł tak jak opisujesz.. pies zalał się krwią i brat poleciał do innego weta.. skończyło się dobrze, ale niestety pies musiał przejść operację "wyszycia ślinianki" co kosztowało jak każda operacja nie mało. Potem wyglądało to dość koszmarnie, bo miał dziurę przez którą widać było gardło, ale błyskawicznie zarosła :) Zmień weta jak najszybciej, bo w przypadku psa mojego brata wystarczyłby odpowiedni antybiotyk w odpowiednim czasie i nie byłoby operacji. A wyobraź sobie jak musiał cierpieć z takim rosnącym ropniem.. dlatego jak pękł to pies "odżył".
  6. [quote name='Marysia O.']:kciuki::kciuki:[/QUOTE] Dziewczyny, pewnie czytałyście (Marysia na pewno) co napisałam (na forum "przygarnę psa") na temat nieudanej adopcji Kamyczka :((( Będziemy nadal się rozglądać, ale to musi być psiak przebywający na co dzień z kotami i innym psem (psami) na własnym terytorium. Kamyk w schronisku tez nie interesował się kotami, ale po 24 godzinach pobytu u nas poczuł się u siebie i zaczęły się ataki.. Jak przyjechał to spał, wąchał, chodził koło nich... i NIC, ale do czasu własnie.. Mój ukochany Franek omal nie stracił życia. Jeśli Dorcio, albo inny pies (suka) Pani Moniki przebywając w grupie kompletnie się kotami nie interesuje to możemy się zastanawiać, możemy pomyśleć o jakimś próbnym pobycie- w naszej sytuacji chyba to jedyne wyjście.. Moja suczka sama tez kompletnie nic nie robi, ale pod wpływem zainteresowania Kamyka i ona zaczęła atakować, wiadomo sfora to sfora. Dlatego musi to być psiak bardzo spokojny, KOMPLETNIE nie interesujący się kotami, bez agresji, wtedy jest szansa na sukces :roll:.
  7. Proszę o informację na temat Dorcia- czy nadal szuka domu i czy w chwili obecnej przebywa w swoim dawnym domu, oraz jak reaguje na koty?
  8. Witam, proszę o dokładne informacje na temat psa. Zamieściłam ogłoszenie w części "przygarnę psa" (tam też szczegóły), ale też przeglądam forum.. Interesuje mnie pies bardzo spokojny, jeśli jesteście w stanie odpowiedzieć jak reaguje na koty to byłoby super. Czy psinka jest wykastrowana?
  9. Witam, proszę o informacje na temat kotka, czy jeszcze potrzebuje pomocy?Czy nadal jest w DT? Chciałabym przelać dla niego cos na jedzonko przynajmniej:roll:
  10. Miasto kasę ma, a Pani Joanna jest bardzo na tak, ale jak pisze mtf "ktoś na miejscu musi się tym zająć"- praktycznie zaopiekować się po zabiegu, zawieźć, przywieźć i ulokowac przynajmniej do jakiejś budy. Mój Czarny (przybłęda), był tak przez Zaniewską początkowo wspierany. Nasz pies go nie akceptował i nie wiedzielismy co robić, gdzie go umieścić... Fundacja Maja nie zabierze, bo nie ma gdzie, jesli będziemy się opiekowac ona będzie finansować leczenie...Karmiliśmy i budę zrobilismy na polu na przeciw... ale, on chciał do nas....wkradł się wkońcu w łaski Maksia jakoś maleńkimi kroczkami i został.. Jak był chory to Zaniewska mówiła tylko gdzie jechać i tyle... ze sterylką też w ten sposób to wyglądało... pokrycie kosztów oczywiście tak, ale tylko to. Tak więc jest to pewien problem, bo oznacza to praktycznie pełną opiekę przynajmniej przez jakiś czas po zabiegu jeśli chodzi o takie kompletne sieroty dla których nie ma żdnego miejsca i nikt ich nie chce..
  11. Pani Joanna może okazać się trudna w rozmowie, ale faktycznie wskaże miejsce gdzie na koszt miasta sterylkę mozna załatwić... niestety opieka, dowiezienie itd, spoczywa na zgłaszającym... wiem, bo przerobiłam to... Jeśli chodzi o koszty faktycznie problemu nie ma.
  12. Ja miałam miesiąc temu ten sam problem.. wczesniej epizod kilka miesięcy temu.. sterylizacja prawie rok temu... Baller uważaj na Incurin (lek hormonalny), który pewnie lekarz zaaplikuje twojej suni... To jest moczenie związane ze sterylizacją (na 99%).. a istnieje na poczatek inny lek o którym dziewczyny piszą tu na wątku (niehormonalny), bo jeśli chodzi o ten hormon w postaci Incurinu to tragedia... zupełnie tak jakby suka miała cieczkę.:roll:
  13. Agnes, tak właśnie po sterylizacji.. moja sunia jest po sterylizacji i zaczął się problem moczenia nocnego... dostała Incurin, ale to jakaś tragedia... Owszem prawie od razu przestała się moczyć, ale co z tego jak psy nie dają jej spokoju- po tygodniu stosowania tak się zaczeło.. i krwawienie przejściowe (tak jak w ulotce) też wystapiło... aha, i oczywiście obnizyłam dawkę zgodnie z zaleceniem po zaprzestaniu moczenia... Dlatego szukam czegoś zastępczego, bo Incurin wywalam od razu..
  14. Witam, czy ktoś z Was zobserwował podobne skutki uboczne po podawaniu Incurinu? Po dwóch dniach sunia przestała w nocy sie moczyć wiec obniżyłam dawkę zgodnie z zaleceniem do 1/2 tabletki.. niestety nastapiło plamienie i zachowanie samców sugeruje, że Mikunia wydziela zapach cieczki... Zdecydowanie odstawiam ten lek!
  15. Dziewczyny, co sadzicie o tym leku? Czy wasze suki nie trzymają moczu w związku ze sterylką czy też nie są sterylizowane? Szukam jakis informacji na temat czegoś w zastępstwie hormonów w przypadku takich dolegliwości... Czy lek mozna stosować okresowo tak jak okresowo zaczyna występować problem moczenia nocnego? I gdzie go kupujecie?
×
×
  • Create New...