-
Posts
16 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by beata.b
-
Witam ponownie! Maila napisałam, czekam na kontakt ;-), bardzo się ciesze, że ktoś się interesuje jamniczkiem, ja myslę o nim każdego dnia...byłabym przeszczęsliwa, gdyby udało się mu znależć nowy domek..mocno trzymam kciuki, osoba mająca doświadczenie ze zwierzętami po przejściach to najlepsze rozwiązanie dla Edusia...dziś kończy się allegro Ediego, mam wystawić aukcję ponownie?
-
[quote name='Pianka']Ania o tej adopcji już było pisane. [B]beata.b[/B] i jak udała się ta adopcja wirtualna? Atak w ogóle to dzwonił dzisiaj jakis pan w sprawie Ediego. Obudził mnie rano tym telefonem:mad: Mówiłam mu jaki jest Edi, ale wcale sie tym nie zraził. Niedawno pochowal swojego jamnika i teraz szuka nowego, powiedział, że ten go urzekł, bo taki smutny na zdjęciach. Mieszka w Żywcu, powiedział, że postara sie przyjechać go zobaczyć. Witm, co do adpocji-pisałam na podany adres ,al chyba sezon urlopowy, bo jak na rzaie nie dostałam odpowiedzi...ale i tak w piatek wpłaciłam co nieco na Edusia:lol:...mam nadzieję, ze choć troszke zrekompensuje mu to los ktrgo doswiadczył... No i mam WIELKA NADZIEJĘ, że Pan z Żywca zabierze Ediego i że nie skończy sie to tak jak u nas:placz:...a nasz jamnik przez dwa dni chodził struty po domu i szukał Edka po kątach...tylko kot odżył:oops:
-
na formum psiaków do adopcji szukają jamniczka...albo pieska w typie...może by przekleić Edoiego lub innego psiurka..ja nie bardzo umiem...:roll: Hehe..Ediego udało mi się wkleić...przepraszam za kłopot...daję link.. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118029[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10646451#post10646451[/URL]
-
Edi ma tez allegro... [URL]http://www.allegro.pl/item409617921_jamnik_edi_czeka_w_schronisku_na_szanse_.html[/URL] Myslę, że ze spacerkiem nie powinno być problemów...to nie jest tak że Edi nie daje się dotkąć wogóle...daje..ale wybranym osobom- w zasadzie jak u nas kobietom...i może z zaborczości o mnie też tak reagował...nie wiem co mam mysleć...:shake:cały czas widze ten jego smutny pyszczek...:placz:dla osoby która bedzie mogła poświęcic Ediemu dużo czasu i cierpliwości a na dodatek nie będzie się musiała obawiać o zdrowie reszty rodzinki Edi bedzie wiernym i niekłopotliwym towarzyszem....Jak byłam sama w domu to jamniś układał się koło mnie na kanapie..pod ławą..czasem nawet wskakwiała na kolana..więc jak dla mnie było ok..gorzej z resztą rodzinki..mieli mocno pod górkę...:shake:szczególnie mąż, który kocha jamniki bezgranicznie , nie zniechęciło go to gryzienie, choć Edi łapie pełną paszczą i zaciska zęby mooocccnnoo....niestety nasz syn też został ugryziony..a to facet który ma dopiero 6 lat...i w zasadzie to zdecydowalo, że odwieżliżmy Ediego spowrotem...:placz:płakałam jak bóbr z Edim na rękach..bo on czuł co się kroi, więc chyba w tym akcie desperacji sam wskoczył mi na ręce...:placz:gdybym tylko mogła ...teraz staram się jak mogę, aby pomóc mu znależć nowy dom....
-
[quote name='agata-air']jest tam 4 mies. piesek. on na pewno nadaje sie do domu[/quote] no tak..ale...chciałam suczkę(zaznaczam że byłaby poddana sterylizacji)..bo już mam psa-jamnika..i troszke się obawiam, że mogłoby dojść do "psich" rękoczynów...z suczką sprawa łatwiejsza..pozatym chciałam pieska już takiego koło 1-2 lata..bo jamnior z tą swoją energią to mógłby krzywdę szczeniakowi zrobić..a do tego jeszcze dzieci..zagłaszczą szceniaka "na śmierc"...wiedzą, co prawda że zwierzę to nie maskotka, ale takie słodkie maleństwo aż prosi się o pieszczoty...
-
Ja nie pojadę..szczerze powiedziawszy, jak gościu który chce się pozbyć suczek "na siłę" mówi że się do domu z dziećmi nie nadają..i poddaje sam w wątpliwość czy nadają sie do domu wogóle..to coś musi w tym byc...a ryzykować, żeby po 2 tyg. szukać nowego domu dla tak poszkodowanej przez życie psiuni to chyba nie ma sensu...mam totalnego moralnego kaca...wiem, że dobrymi chęciami piekło wybrukowano..ale ja naprawdę chciałam pomóc choć jednej tej psiuni..:placz:gdybym mieszkała bliżej to kto wie...a tak to jednak za daleko... pozdrawiam i przepraszam za zamieszanie..chyba wrócę tylko do obserwacji forum :oops: za duzo zamętu robie..
-
one wogóle kontakt z czowiekiem to miały chyba tylko przy podawaniu jedzenia i odbieraniu szczeniąt..:angryy: no słów mi brak poprostu...a i raczej..RACZEJ..(cokolwiek by to miało znaczyć) nie chorowały...przy takim dbaniu to pewnie znaczy że jak zyją to zdrowe!:crazyeye:
-
jak można tak krzywidzić zwierzeta..żeby na dworze trzymać..nie chodzić do weta..nie szczepić..karmić czym popadanie..no szok normalnie...no ie mioty..krycia..Bożesz ty mój..ja to mało odporna na głupotę ludzką jestem..:mad: oj potraktowałabym gościa z miłą chęcią..
-
Witam ponownie..więc tak dodzwoniłam się do Pana "hodowcy":angryy: suczki są i owszem..niestety nie nadają sie do domu z dziećmi..a ja ma 6 letnie bliżniaki..(które zaniziały by je na śmierc)..pieski mają książeczki..ale szczepione były za szczeniaka:shake: innych przeglądów wet. nie miały robione.....były trzymane tylko na polu..raczej nie nadają sie do domu szczególnie dziećmi...:placz:no i za drugą cieczką były kryte..każda z nich miała co najmniej po 1 miocie..:mad:heh ...mam zgryz..chyba jednak nie będę ryzykowała jechania tych 400 km w jedną stroę, bo jak nie tolerują dzieci to raczej nie ma sensu..a tak miało być pięknie..:placz:
-
witam ponownie...jutro bede dzwoniła do tego hodowcy i jezeli tylko bedą szanse żeby kupic te młoda spanielke to w sobote wielka wyprawa z Tychów...jezeli udałoby mi się "upchnąć " :lol:gdzies moje pociechy to chetnie zabiore zainteresowanych po drodze..pozdrawiam..beata
-
[quote name='BBeta'][B]beata.b[/B], najlepiej będzie jak napiszesz bezpośrednio w [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113205"]TYM[/URL] wątku ;)[/quote] To musisz się z ludźmi od spanieli dogadywać - my już nie damy rady więcej zrobić..odpowiedziały buldozki... podobno pieski sa zarezerwowane do piatku..o co chodzi? jutro bede dzwoniła jeszcze raz do tego hodowcy z bozej łaski..i chciałabym wiedzieć czy mam jakieś szanse..może ktoś pomóc? interesuje mnie ta młoda spanielka ze zdjecia(taka usmiechneta mordka z lewej strony trzymajaca coś w pyszczku)..nie wiem czy juz ktos je zarezerwował czy mam się na kogoś powoływac..ups..niepojetna chyba jestem :oops: pomocy plisss..juz nawet załatwiłam sobie transport...ale nie chciałabym jechac 400 km na darmo..:roll:
-
ok..dziekuje za podpowiedź..jeszcze nie obeznana jestem..hehe..dopiero się uczę ..wybaczcie..:lol:
-
Wszystkie Buldożki z Pseudohodowli mają Domy !!!
beata.b replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
witam serdecznie! Mam na imie Beata i jestem "tylko" obserwatorką formum o spanielah..bo mam jamnika :lol:..ale chciałabym przygarnąć jeszcze jednego czworonoga..własnie spaniela..Znalazłam tam to ogłoszenie na ale gratce..dzwoniłam.."hodowca":angryy: chetnie pozbędzie sie ciężaru... za 100 zł(mówię o spanielach)...a ja chetnie kupiłabym tę młodsza spanielke (starsza nie ma szans przy naszym energicznym jamnisiu)niestety mieszkam 400 km od Lublina i nie dam rady jechać sama tyle kilometrów... jeżeli dałoby się zorganizować jakiś "zbiorowy"transport ze Ślaska to chetnie sie dołacze do wyprawy albo kosztów...jestem z Bierunia koło Tychów..pozdrawiam -
witam serdecznie! Mam na imie Beata i jestem "tylko" obserwatorką tego formum..bo mam jamnika :lol:..ale chciałabym przygarnąć jeszcze jednego czworonoga..własnie spaniela..i znalazłam to ogłoszenie na ale gratce..dzwoniłam.."hodowca":angryy: chetnie pozbędzie sie ciężaru... za 100 zł...a ja chetnie kupiłabym tę młodsza spanielke (starsza nie ma szans przy naszym energicznym jamnisiu)niestety mieszkam 400 km od Lublina i nie dam rady jechać sama tyle kilometrów... jeżeli dałoby się zorganizować jakiś "zbiorowy"transport ze Ślaska to chetnie sie dołacze do wyprawy albo kosztów...jestem z Bierunia koło Tychów..pozdrawiam