Zawsze staram sie jakos tak na to popatrzec ale z drugiej strony nie moge sie jednak cieszyc. Tyle psow odchodzi by juz sie nie meczyc ale tyle jest tez usypianych. Wogole smierc trudno mi skojarzyc z czyms dobrym ale moze dla Maksa byla dobra:-(Chcociaz czasem mysle sobie ze moze lepiej by bylo gdyby wyzdrowial i zostal tu i wtedy smierc wydaje mi sie tu najgorszym zakonczeniem:-(:placz: