Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. Po adopcji Miodka, kiedy już jesteśmy pewne tej adopcji pozostała kasa rozdzielona na psiaki pod naszą opieką: 100,00 zł - Gucio 100,00 zł - Forest 137,14 - psiaki z kojca (Bajka, Brawurka, Nutka, Farcik)
  2. Opłaciłam pobyt Fidusia w marcu. Faktura 793/23 - 290 zł
  3. Ja ciągle o niej myślę. To takie niesprawiedliwe:( Pięknie Ci dziękuję za przygotowywany bazarek dla naszych psiaków. Widzę, że jesteś w trakcie przygotowywania Na koncie dzisiaj wzruszająca niespodzianka. Kochana Nesiowata, która już wcześniej wpłaciła w kwietniu na psiaki dzisiaj dosłała 30 zł dla Bajki. Bardzo Ci kochana dziękujemy, bardzo
  4. Ponieważ liczę co chwilę kase psiakow, mnie wyszło, że aż 275 zł Eluś, znakomicie poprawi stan sierści i nie tylko No właśnie. Oba preparaty dla Bajki wysłałam już w piątek do Anetki.
  5. Dobrze ich poinstruowałaś podczas wizyty Alaskan też w głowy wbijała, że to ważne
  6. Gajulka miała wielkie szczęście, że trafiła do takiej rodziny. Pełnej miłości i troski o swoich członków rodziny
  7. Rozliczyłyśmy dzisiaj dotychczasowe wydatki na psiaki. Chcemy mieć na bieżąco informację ile tak naprawdę mamy funduszy i ile nam brakuje. Dotychczasowe wizyty u weta bez dzisiejszej wizyty w Gliwicach, za którą zapłaciłam dzisiaj przelewem zostały podsumowane i wet wystawił fakturę na Fundację ZEA, o czym pisałam kilka dni temu. Niestety zostało nam w Fundacji tylko 110 zł, a przed nami jeszcze badania krwi całej czwórki i USG trójki. Tak przedstawiają się dzisiejsze wydatki. To koszty od początku pobytu psiaków w hotelu. 14.04 - 180,00 zł - wizyta u onkologa i USG Bajki (F-ra 52/2023) 14.04 – 168,00 zł – dwukrotne odrobaczanie całej czwórki 14.04 – 68,00 zł – zabezpieczenie przeciw pchłom i kleszczom całej czwórki 14.04 – 90,00 zł – czipowanie Brawurki, Nutki i Farcika 14.04 – 150,00 zł – Groomer Bajki plus transport 14.04 – 130,00 zł – Groomer Nutki plus transport 14.04 – 20,00 zł – transport Bajki do weta 11.04 14.04 – 90,00 zł – transport Bajki do weta do Gliwic 14.04 14.04 – 18,99 zł – Helicid dla Bajki Razem 914,99 zł.
  8. Bardzo Ci dziękujemy, z całego serca!!! A mogłabyś dać mi link do tej karmy?
  9. My też się ku tej opcji skłaniamy w tej chwili. Ale zaczekamy na kolejną wizytę i na wyniki biopsji i RTG płuc. Niestety w macicy zbiera się płyn i to jest wskazaniem do sterylki. Możliwe, że podczas sterylki można by przyciąć ten jeden guz przy pęcherzu moczowym. To póki co tylko gonitwa myśli, nie podjęłyśmy jeszcze decyzji. Bo o sterylizacji można mówić jeśli nie ma przerzutów do płuc i jej stan będzie rokował. Ja jako niepoprawna optymistka uchwyciłam się myśli, że może okaże się, że to guz Sticera i że chemia go zniszczy. Tak jak napisałaś Poker ona nie jest świadoma sytuacji. Najtrudniej mają opiekunowie i nie myślę teraz nawet o nas (chociaż nam pękają serca), ale o Anecie i o Arku. Arek relacjonując mi całą wizytę był przybity i zmartwiony. Anetka też zdenerwowana bardzo, bo sunieczka jest przekochana i łapie za serce. To jest po prostu bardzo niesprawiedliwe i wyć się chce, ale pomyślcie co by było gdyby nikt by nie szukał dla nich pomocy i umierałaby w męczarniach w tym kojcu:( Biorąc pod uwagę całą sytuację, mimo ciężkiej sytuacji finansowej, chcemy przebadać dokładnie całą czwórkę. Koniecznie badanie krwi i USG. Możliwe, że wszystkie mają kiepski stan organizmów. Żyły tak samo podle, jak Bajka. Ania, która szukała dla nich pomocy ma przycisnąć urzędników w gminie, żeby w końcu wyjaśniło się dlaczego twierdzili, że to 4-letnie rodzęństwo, a sunie wysterylizowane. Tymczasem dwóch wetów określa wiek Bajki na 6-8 lat, jeden wet Nutkę na 6 lat, a Farcika na więcej. Czy to na pewno te same psy? Czy może tamte zniknęły, a to są inne psiaki. Mamy świadomość, że ta sytuacja praktycznie uniemożliwia adopcję Bajki, pozostałym psiakom bardzo ją utrudnia, bo wiadomo, że im starszy psiak, tym trudniej wyadoptować, ale odczuwamy wielką ulgę, że wszystkie są bezpieczne, zaopiekowane i dopilnowane. Anecie jesteśmy wdzięczne bardzo, że zauważyła, że coś się w tych organach suni dzieje i zareagowała natychmiast.
  10. Anetka zadzwoni do wetki w poniedziałek i zapyta o ten preparat Neoplasmoxan.
  11. To jedyne pocieszenie, że ma szanse godnie pożyć. Bardzo Ci dziękujemy! Poproszę Anecik, żeby póki co pożyczyła od Pimpka
  12. Niestety wiadomości są bardzo złe:( Bajka ma nowotwór złośliwy. Cały jej organizm jest w bardzo kiepskim stanie, dlatego trzeba zaczekac z biopsją. Nadnercza są jak gąbka, co wskazuje w jakim stresie od dawna żyła sunia. Niestety ma macicę i 1 jajnik, więc nie była sterylizowana. Biopsję najwcześniej będzie można zrobić za 5 tygodni. Wtedy tez będzie powtórzone USG i zrobiony RTG. Sunie oglądał również chirurg i powiedział, że jeśli zostanie podjęta decyzja o operacji, to on może jedynie podciąć te guzy. Na pewno nie będzie w stanie wyciąć ich całkowicie. Dlatego po operacji konieczne byłoby podanie 6 wlewek chemii, która swoja drogą wyniszcza organizm, więc podanie jej byłoby możliwe dopiero wtedy, kiedy sunia będzie w lepszym stanie. Konieczne jest podleczenie nadnerczy. Po ich stanie bardzo widać w jakim stresie żyła. Dostała receptę na Helicid na żołądek. Sunieczka ma minimum 6 lat, ale wg wetki ma 8 lat. Dodatkowym problemem jest guz na sutku. Tu byłoby wskazanie do wycięcia listwy mlecznej. Jednocześnie wet powiedział, że trzeba jej wyciąć macicę, ale nie można zrobić dwóch zabiegów za jednym zamachem (Macica i guzy), bo to za bardzo ją obciąży. To by znaczyło 3 operacje, więc póki co trzeba czekać aż dojedzie do siebie. Ma teraz żyć w spokoju, dostawać dobre jedzenie, odpoczywać i dopiero za 5 tygodni będziemy dalej rozmawiac z wetem. Oboje weci podkreślali, że dla niej teraz zbawienny jest spokój. Według nich na teraz nic jej nie boli. Niestety 1 guz jest bardzo blisko pęcherza moczowego i jeśli urośnie, może naciskać na pęcherz i utrudniać załatwianie się. Wtedy być może trzeba będzie przyciąć ten guz. Istnieje 30% szans, że to guzy Sticera. Gdyby biopsja to potwierdziła, to one są stosunkowo łatwe do usunięcia chemicznie. Niestety pozostałe 70% to że są to mięsaki tkanek miękkich i tu rokowania są bardzo złe. Nie da się tego wyleczyć, pozostaje leczenie paliatywne czy to w formie podawania leków, czy w formie operacji, która tylko odsunie wyrok. Przy bardzo pomyślnym układzie wszystkie te operacje przedłużą jej życie do mak. 2 lat, ale nie ma na to żadnej gwarancji. Jesteśmy tymi wiadomościami bardzo przybite. W tej sytuacji musimy sprawdzić pozostałe dwie sunie z kojca, bo być może też nie są wysterylizowane. Jeśliby szukać pozytywów, to jest tylko jeden - Bajka jest już zaopiekowana, bezpieczna i nie pozwolimy jej cierpieć. Bajeczka bardzo lubi jeść puszki. Może znajdzie się wśród nas dobra dusza, która kupiłaby jej choć kilka na przykład Rocco Sensitive? Ale niekoniecznie te puszki, ona podobno bardzo lubi każde.
  13. Miała przejść badanie krwi, USG i inne zalecone przez weta. Arek zadzwoni jak już wyjdzie z lecznicy. Nie chcemy go atakować telefonami, czekamy z zaciśniętymi kciukami.
  14. Bardzo serdecznie dziękujemy Dulskiej za wpłatę 30 zł dla Fidusia Cytuj
×
×
  • Create New...