[quote name='Martens']U mnie ostatnio zdarzyło się dokładnie to samo... Mam sukę 9 lat, sterylizowaną po drugiej cieczce. Ciąż urojonych nie miała nigdy. Wcześniej miała piszczącą piłkę, którą ostatnio rozpierniczyła w drzazgi, więc ostatnio kupiłam jej piszczącego gumowego prosiaka. No i właśnie się zaczęło... Jak go przycisnęła to przerażona płakała razem z nim, lizała i trącała nosem. Rzuconego do aportowania nie łapała z całej siły w zęby jak piłkę, tylko siadała obok i się gapiła albo ostrożnie zanosiła na posłanie. Wyglądała przy tym na tak nieszczęśliwą i zmieszaną, że zabrałam jej zabawkę i schowałam. Pół dnia jej szukała :roll: Przy czym objawów fizjologicznych też ani śladu. Teraz prosiak chodzi z nami tylko na spacery, i wtedy reaguje normalnie. Ale w domu jej go nie daję.[/quote]
Kiedys miałam podobną sytuację, też z piszczącą dużą zabawką, sunia wysterylizowana po drugiej cieczce, zero ciąż urojonych przez 7 lat, az nagle dostala tą zabawke. Tez byla nieszczesliwa jak zabawkę zabralam :( ciekawe czemu tak się dzieje..