ja myślę, że można śmiało zapomnieć o tym, że urzędasy zgodzą się i postawią budę dla psiny, a że na dworze teraz nocami pierońsko zimno więc to jest trochę niedorzeczne co powiedziała wetka, że najlepszym rozwiązaniem jest zostawić go na ulicy. Tak jak powiedziała mikoada, świrów wielbiących się w wyrządzaniu zwierzętom krzywdy dziś nie brakuje, więc bezpieczny on tam w ogóle nie jest. Nie mówiąc już o tym, że może zostać pogryziony przez inne psy lub wpaść pod samochód. Wg mnie jak najszybciej Dziadzia trzeba stamtąd zabrać.