Jump to content
Dogomania

karolaj

Members
  • Posts

    30
  • Joined

  • Last visited

About karolaj

  • Birthday 10/20/1987

Converted

  • Location
    Jarosław

karolaj's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. widzę, że zaczął sie dobry czas dla kolaków:multi: Cola , Cepelia, Zuza, Laydi... do wszystkich los się uśmiechnął :multi: teraz pora na Normanka...
  2. Norman powinien mieć domek jak najszybciej. to niesamowite jak on się zmienia. na spacerkach idzie pewnie, z ogonem w górze [IMG]http://www.collie.intertel.net.pl/forum/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG] nie jest już taki przygaszony. zaczyna się dopominać pieszczot. "gada" po swojemu jak chce żeby go pomiziać i podrapać. sam nie rozdrapuje skóry, nie ma ran, ale widać trochę go swędzi bo potrafi wpakować tyłek na kolana jak się zorientuje że będzie drapanko. pięknie daje znać że pora na spacerek, nie szczeka tylko tak ostentacyjnie się przeciąga i zerka na smycz [IMG]http://www.collie.intertel.net.pl/forum/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG] i sam mi łepek w szelki pakuje [IMG]http://www.collie.intertel.net.pl/forum/images/smiles/icon_cool.gif[/IMG] aaa... i komendy podstawowe drań zna [IMG]http://www.collie.intertel.net.pl/forum/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] wcześniej patrzył na mnie nieprzytomnie jak padało "siad" więc myślałam że nie wie co to. rzuciłam mu tak od niechcenia komendę przy karmieniu a ten i pięknie usiadł i łapę podał [IMG]http://www.collie.intertel.net.pl/forum/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] bestyjka interesowna [IMG]http://www.collie.intertel.net.pl/forum/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] tyle, że nie ja powinnam patrzeć jak on się zmienia [IMG]http://www.collie.intertel.net.pl/forum/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] to jego właściciel powinien się cieszyć każdym małym postępem [IMG]http://www.collie.intertel.net.pl/forum/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] myślę, że chętnych odstrasza to że dostał "łatkę" potwora z gronkowcem, który zaraża wszystko, co napotka na swojej drodze [IMG]http://www.collie.intertel.net.pl/forum/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG]
  3. ciężko powiedzieć... ale Norman był uwielbiany w klinice:loveu: wszyscy się nim zachwycali, że taki grzeczny i spokojny :loveu:. poza tym to klinika akademicka i pracują tam głównie młodzi ludzie - stażyści. jeden Norman zna prawdę:sad:.
  4. Norman przebywa tymczasowo u mnie. to naprawdę kochany psiak. w ciągu dwóch dni zdążył rozkochać w sobie pół osiedla:loveu: obawiam się że powrót do poprzednich właścicieli to niezbyt szczęśliwy pomysł. oprócz tego że pies był w okropnym stanie fizycznym ma też pewne lęki: boi się zamkniętych powierzchni, o ile w mieszkaniu czuje się dość swobodnie to na klatce ogarnia go lekka panika. idzie grzecznie przy nodze ale widać że się boi:-( poza tym reaguje nerwowo na widok starszego mężczyzny, siwego, krępej budowy. czy w dawnym domku był ktoś taki? niestety te lęki nie wzięły się z powietrza:placz: poza tym rzeczywiście kocha ludzi i zwierzęta. nie reaguje nawet na nachalne zaczepki psów, koty po prostu ignoruje - nawet jeśli kot wściekle prycha;) u mnie Norman nie może zostać:shake: to mieszkanie studenckie. a w domu dwa kolaki. na szczęście lokatorzy są zachwyceni psem ale ja sporo podróżuje. wieć domek pilnie potrzebny.
  5. obiecuje ze wyśle zdjęcia. Lucky ciągle zmienia sierść wiec jeszcze nie wyglada tak jak powinien. ale i tak wypiękniał:-)
  6. hej. Lucky ma się świetnie. ładnie nabrał ciałka:lol: myślę ze już się na dobre zadomowił. czasem tylko ma gorsze dni gdy się czegoś przestraszy. z marszu podbija serca wszystkich, którzy staną na jego drodze:loveu:, ile to ja się komplementów nasłuchałam;) jest niesamowicie przytulaśny i ufny. jedynie listonosz nie przypadł mu do gustu, musimy uważać bo potrafi ostro bronic swojego terenu. Lucek uwielbia wylegiwac się w domu, lecz ciągle pewniej się czuje gdy ma za plecami otwarte drzwi. biorą pod uwagę pogode jest to coraz trudniejsze, lecz stramy się przyzwyczajac go stopniowo. co wieczór przychodzą z Majką na pokoje i rozciągają się na dywanach, oczywiscie po doprowadzeniu łap do porządku:evil_lol: prześlę troche zdjęć jak tylko pogoda umożliwi ich zrobienie. pozdrowienia:loveu:
  7. jestem już. wybaczcie ale neta nie mam:oops: Lucek jest boski, ale troszkę psoci. bardzo szybko sie przyzwyczaił, teraz mam w domu rudo-szare tornado:evil_lol: jak się witają rano to muszę sie ściany trzymać bo by mnie przewróciły:lol: co do wchodzenia do domu - Lucky'ego to dwa razy zapraszać nie trzeba, po prostu pakuje sie do pokoju, rozciąga na dywanie i może tak spać godzinami. na początku się bał ale Majka mu pokazała drogę... to chyba dlatego tak szybko się przyzwyczaił, widzi, że jej nic złego sie nie dzieje jak wchodzi do domu. już nawet nie panikuje jak ktoś zamknie drzwi. czasem tylko się przestraszy np. nagłego hałasu. Majkę też już przestał molestować - dotarło do niego że nie może:eviltong:, ale na początku było ciężko - pogryzły się bo Majka miała dość i poczęstowała go zębami... troszkę nieokrzesany łobuz z niego ale szybko sie uczy, na początku próbował polować na kurczaki, teraz tylko czasem na któregoś rzuci okiem. uwielbia za to wynosić buty;), po prostu zostawia je na trawniku... no i ze stołu potrafi coś zwinąć - po prostu bierze to delikatnie w ząbki i wychodzi - jakby nigdy nic:evil_lol: od razu podbił serca wszystkich, których spotkał - strasznie przytulaśny jest. tylko na dzwięk łancucha dostaje szału i zaczyna szczekać jak oszalały. ( sasiad ma studnie z korbą i regularnie czerpie wodę) zdjęcia wyśle na maila fundacji bo ciągle mam problem z ich wstawianiem na forum.
  8. dziś jadę do domu. niestety nie mam tam jeszcze podłączonego internetu:-( ale będę z Kamilą w kontakcie telefonicznym, a i komputer może uda mi sie dopaść to napisze:p sprawa transportu zaczyna się powoli klarować - dziś najdalej jutro będę wiedziała czy uda mi sie przyjechać po niego w niedziele (samochodem) jeśli nie to w przyszłym tygodniu. Magdziak wygłaskaj przystojniaczka ode mnie:loveu:
  9. moim zdaniem to był albo psiak kupiony "dla szpanu", albo do pseudohodowli i trzymany w kojcu (stąd ten strach przed zamknięciem) Możliwe tez ze miał być psem stróżującym i pozbyto sie go ze względu na całkowity brak agresji (spotkałam sie z "ludźmi", którzy biją psy by wzbudzić w nich agresję:angryy:) Ula, to ci mogę przyrzec - będzie miał u mnie super. będę o niego dbała jak tylko będę mogła,a przede wszystkim będę go bardzo kochać. i będę w miarę możliwości dodawać nowe zdjęcia:lol: rozmawiałyście z wetem na temat szczepień? można go szczepić czy poczekać aż dojdzie do siebie po tułaczce i zabiegach?
  10. nie szukajcie, bo sie właściciel znajdzie i dla kasy będzie chciał go z powrotem. a tak poważnie - to możliwe bo to piękny pies a i umaszczenie rzadkie. ale gdyby się zgubił to przecież ktoś by go szukał, prawda??
  11. widać nie pasował do nowego wystroju mieszkania:angryy:. niektórzy "ludzie" to potwory. takich "psich nieszczęść" jak Lucky jest za wiele:-( i to nie tylko kundelki ale rasowce, zdarzają sie nawet takie z rodowodem:-(
  12. więc może zróbmy tak: wstrzymamy się z transportem, może uda się znaleźć jakis samochód. ( mój znajomy czasem jeździ do Krakowa busem). a jeśli w najbliższym czasie nie uda się nic załatwić to przyjadę po Lucky'ego pociągiem. Magdziak - czy użyczysz mu gościny jeszcze na trochę? podróż zatłoczonym pociągiem mogłaby faktycznie wywołać u niego panikę:-(
  13. będę. żebym miała całe Podkarpacie za dobrym wetem zjeździć:lol: a tak poważnie to mam całkiem dobrego weta niedaleko - skomplikowanej operacji bym mu nie powierzyła ale szwy bez problemu ściągnie. a przy tym ma super podejście do zwierzaków.
  14. czwartek byłby najlepszy, pojechałabym prosto z lublina. poza tym studenci będą jeździć do końca czerwca (coś o tym wiem:roll:) a nie chcę żeby Lucky przywiązywał się do kolejnego tymczasu - on i tak znowu zmieni domek - to na pewno dla niego stres:-(
  15. powiedz, a jak z chodzeniem na smyczy?? i z reakcją na obcych ludzi?? jeżeli nie znajdzie się transport to pojedziemy pociągiem - a teraz w pociągach tłumy bo studenci na wakacje wracają. więc to może być da niego duży stres :placz: podasz mi jakiś kontakt do siebie? ja od środy nie będę miała stałego dostępu do neta:-(
×
×
  • Create New...