Jump to content
Dogomania

Boy

Members
  • Posts

    83
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Braniewo

Boy's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. No nie, włos staje mi dęba. Jasna cholera!!!! Niektórym osobom już całkiem się pomieszało w głowie. Wam w końcu chodzi o dobro psa? Czy o to, żeby postawić na swoim (czyt. dowalić właścicielce hotelu dla zwierząt). Nie umiecie czytać? Ile przykładów na poprzedniej stronie podała Wam Kos? Mało? To nie są dla Was wystarczające dowody, że pies jest pod dobrą opieką? A tak w ogóle to może to czy został wykastrowany, czy nie, czy zabieg przeprowadzono dzisiaj, czy parę dni temu, nie jest najważniejsze. Najważniejsze to znaleźć mu dom, stały, mądry, gdzie będzie otoczony miłością. A skoro nie udało Wam się jeszcze tego domu znaleźć, to nie możecie być ignorantkami skupionymi wyłącznie na sobie i pomyślcie o psie. Chcecie mu zafundować kolejną traumę? Co to? Pies to zabawka? Jakie przenosiny? Do następnego hotelu? Schroniska? [COLOR=Green][B]xxxxxxx[/B][/COLOR]
  2. Witajcie dziewczyny! Jest mi bardzo przykro kiedy czytam niektóre wypowiedzi szkalujące Animalsów. Czuję się tak, jakbym dostała od niektórych po twarzy. Dogomania zawsze kojarzyła mi się ze wspaniałymi ludźmi, pomagającym z dobroci serca zwierzętom. Wiele z Was bardzo pomogło mi w walce o lepszy byt zwierząt, kiedy jeszcze prowadziłam tę walkę samotnie mimo, że należałam do TOZ. Dzięki Dogomani poznałam Basię, Animalsów, Ewę Gebert. To od nich, od Basi, Ewy, Pawła dostałam największe wsparcie i dostaję je do dzisiaj. To oni nie patrząc na koszty jeździli setki kilometrów do Braniewa, Elbląga, żeby pomóc mi wywalczyć z władzami rozmowy nt. schroniska, żeby dorwać cwanego Niemca, który bezkarnie uśmiercał swoje zwierzęta, to oni godzili się ratować psa, któremu nie byłam w stanie zapewnić warunków. To dlatego zapragnęłam być jednym z nich. I była to najmądrzejsza decyzja. Teraz zawsze i o każdej porze mogę na nich liczyć. Dlatego nie rozumiem, jak można nie znając dokładnie ogromnych osiągnięć Animalsów dla zwierzaków wypisywać takie bzdury oczerniające Ewę i Pawła. To bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące, że ludzi, którzy ratowaniu zwierząt poświęcili całe swoje życie, czas, energię i zdrowie tak się szkaluje. Pozwólcie im pomóc zwierzakom na swoim terenie, przekonacie się sami, że piszę prawdę. Bywałam w schronisku elbląskim od wielu lat, zabierałam z tego miejsca jamnika przed wielu laty, ledwo go uratowalam, był w takim stanie, natomiast teraz spokojnie mogę powierzyć elbląskiemu schronisku, będącemu pod kontrolą i opieką Animalsów każdego bezdomnego psiaka i kota. Poza tym wejdźcie na portel.pl stronę elbląską z ogłoszeniami, zobaczycie jak Animalsi i wolontariusze walczą o psy, jak zawalone tam są strony ofertami ze schroniska. Dzięki temu Animalsi mają jedne z najliczniejszych adopcji, a o to przecież chodzi, prawda?
  3. Wczoraj też go widziałam. Na naszej ulicy. To drugi koniec miasta od rynku, gdzie Sajmon mieszka. Przynajmniej wiem, że żyje. Szedł szczęśliwy, a właściwie biegał, ogon w górze, morda roześmiana, błysk w oku, rozradowany zaznaczał teren. Za nim dwóch młodych ludzi z okolic rynku. Znane ćpunki braniewskie. A ja pomyślalam, ze może dzisiaj albo jutro uda mi się ich namówić na adopcję Sajmona. Sama nie wiem co robić, żeby go uratować. Nie wiem czy to dobry pomysł. Doradźcie mi.
  4. Wczoraj znowu go widziałam na naszej ulicy. To drugi koniec Braniewa. Szedł z przodu, tak jak poprzednio z ogonem w gurze, sprężystym krokiem, zaznaczał teren, morda szczęśliwa, błysk w oku. Prowadził. Za nim tym razem dwóch młodych facetów. Z tej samej ulicy. Podobno to ćpunki. Ale pies dobrze się z nimi czuje. Wiecie co chodzi mi po glowie:? Może uda się któregos namowić do adopcji Sajmona? Żeby go uchronić od wywiezienia nie wiadomo gdzie, albo od smierci. Co o tym myslicie? Sama już nie wiem jak ratować tego pięknego, mądrego i niezależnego psa :(
  5. Widziałam go dzisiaj. Szedł szczęśliwy przez rynek za jakimś pijaczkiem. Sajmon z ogonem w górze z przodu. Bidulek. Nawet nie wie co inni mu szykują :(
  6. Wprowadziłam Keciulinkę w błąd. Psinka ma około 9 miesięcy. Tak powiedział nam wet, kiedy zabrałyśmy go do lecznicy. Miał suchy nosek. Całą drogę nie otwierał oczu, wtulił główkę w rękaw i bezwolny pozwolił nam ze sobą zrobić wszystko. Na szczęście nie miał gorączki. Jest za to przerażony i bardzo, bardzo nieszczęśliwy. Włąsnie dostalam smsa od mlodego człowieka z Elbląga. Jutro przyjedzie zobaczyć psiaka.
  7. No, no, no Keciulinko, a ja myślałam, że to Murzynek był dla Ciebie wyjątkowy :) Ale Daszeńka jest rzeczywiście słodka i kochana Keciulinko Jagoda prosiła o więcej zdjęć Daszy
  8. Keciulinko piękne fotki, oddają cały urok Daszy. Ona tak jak napisałaś jest bardzo wesoła, inteligentna, doskonale zachowuje sie w mieszkaniu. Jej historia wygląda następująco. Pewna kobieta przechadzając się ze swoimi dwoma psami niedaleko poligonu zauważyła przerażoną sunię przywiązaną do siatki oddzielającej poligon. Jej smycz obwiązana była dodatkowo sznurkiem. Myślę, ze po to aby sunieczka nie pobiegła za właścicielem. Pani, która ją znalazła natychmiast odwiązała psine i zabrała do siebie. Ponieważ był to weekend w Braniewie nie można było jej umieścić w ZOO na tymczasie. Wiem od kobiety zajmującej się Daszeńką, ze sunieczka pięknie zachowuje się w mieszkaniu, czyli zanim ją porzucono musiała przebywać w mieszkaniu. Daje znać również kiedy musi wyjść za potrzebą. Pomimo tego, że jej opiekun ją porzucił Daszeńka jest bardzo wesołą psinką. Uwielbia zabawy i kontakt z człowiekiem. Myślę że może Jagoda pomogłaby nam z Allegro.
  9. Jola li ja już porozdawałam dziewczynom telefony te które miałam. Dziewczyny na pewno tam dzwoniły.
  10. Pani Monika z Warszawy, nowa pani Murzynka wyslała do mnie zdjęcia Murzynka. Oniemialam jak je zobaczyłam. Nie widziałam jeszcze tak szczęśliwego psa. Te skoki, pozy ciała, psotne oczka. Same zobaczycie zaraz. Pani Monika powiedziała, ze Murzynek cały czas wariuje z kotem, szaleje z piłką i kosteczką (zabawką), że nie odstępuje pani Moniki na krok i że nawet nie moze sie spokojnie wykąpać. No to kobieta zyskała nową wielką psią miłość. A Murzynek jest chyba najszczęsliwszym psem pod słońcem.:multi: [IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/33/6053b303.jpg[/IMG] [IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/33/6f9d96b8.jpg[/IMG] [IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/33/e1903981.jpg[/IMG] [IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/33/b71dab6d.jpg[/IMG] [IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/33/dc994570.jpg[/IMG] [IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/33/b8d885d5.jpg[/IMG] [IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/33/66e4d407.jpg[/IMG]
  11. Basiu i tam gdzie czaderek wysłałam mailem do was telefony. Może jakiś się przyda
  12. [quote name='malagos']Ja, ja mam sunie w domu tymczasowym, maleńka czarna 2-letnia - szukam jej domku stałego...Moze którys z kontaktów jest aktualny? Warszawa, Olsztyn... Bardzo proszę o namiary.[/quote] Malagos przesłałam Ci namiary mailem
  13. Dziewczynki mam jeszcze niewykorzystane domki w Małdytach, tam jest co prawda małe dziecko i mała suczka, ale jest też dom z ogrodem, Olsztyn (jagoda dzwoniłas na adresy, które Ci podałam? Bo jedna z osób z Olsztyna dzisiaj znowu do mnie dzwoniła w sprawie Murzynka), Bydgoszcz, Gniewków, N. Sącz, Gdańsk, Karczowiska Górne (nie wiem gdzie to jest). Jagódko odczytałam Twoją wiadomość ale nie kojarzę tego psiunia, nic mi nie wiadomo o jego Panu. Może policja u nich dostała zgłoszenie o kimś kto szuka tego pieska?
  14. dziewczyny skoro nikt go nie szukał, to może po prostu nie chce go znaleźć? Ale jest jeszcze inna możliwość. Ja miałam taką sytuację z bernardynami. Kiedy znalazłam im domy tymczasowe, okazało się, że mają właścicieli. Ich zaginięcie zgłosili tylko policji. A policja nie zgłaszała tego nigdzie. Może zadzwońcie na najbliższe posterunki policji. Może tam ktoś zgłaszał jego zaginięcie. Trzymam kciuki za tego ślicznego psiunia.
  15. :multi: Dziewczynki Murzynek jest juz od wczoraj w Warszawie. Jego opiekunki sa cudne, madre, czułe, wrażliwe. Przywitały Murzynka serdecznie. Psina czuje się tam super. Rozmawiałam z panią Monika dzisiaj. Ma apetyt, ładnie chodzi na smyczy, jest bardzo inteligentny (to opinia pani Moniki), bawi sie z ich dwumiesiecznym kotkiem, jest wesoły i uwielbia sie pieścić. Myślę, ze Murzynek jest tam szczęśliwy. Dziewczynki mam namiary na ludzi którzy chcą nowe domki. To Śląsk, Warszawa, gdańs, Olsztyn, Łódź, Bydgoszcz. Komu je przekazać? Nie wiem jak zmienić tytuł wątku. jesli wiecie, proszę zrobcie to za mnie. Keciulince przesłałam zdjęcia z podrozy, ma je wkleić. Bardzo Wam dziękuje za pomoc. Jeśteście cudowne, mądre, wrażliwe, dobre. Cieszę się, ze miałam przyjemność Was poznać. Możecie zawsze liczyc na moja pomoc. Numer mojej komorki macie na pierwsze stronie. Jeszcze raz Wszystkim Wam bardzo dziękuję. Zdjecia z nowego domu Murzynka dostanę we wtorek. Monika
×
×
  • Create New...