NatusiaMK
Members-
Posts
28 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by NatusiaMK
-
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
NatusiaMK replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hapi,czy spotkałaś moja Peti? Tęsknie tak samo jak Ty Olu... -
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
NatusiaMK replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cudowna,jak każdy jamniczek.Choć nie była czysto rasowa,to charakter miała typowo jamniczy. Uparta,obrażalska,stawiała na swoim,indywidualistka. Kochałam Ją i nadal kocham. Nigdy już nic nie będzie takie samo:( PETI umarła przeze mnie. Zaufałam człowiekowi,który prawdopodobnie w ogóle nie ma papierów weta...mogłam coś zrobić,mogłam jechać do innego lekarza,mogła zrobić RTG. A w ostatni dzień jej śmierci pozwoliłam na takie okropne męki mojej kochanej PETISI...Tego nie mogę sobie wybaczyć:(:-( Walka z chorobą trwała zaledwie trzy dni...trzy najgorsze dni mojego życia... -
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
NatusiaMK replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Olu,Hapcia jest tak podobna do Peti z pyszczka,że gdy na nia patrzę,nie umiem zatrzymac łez... sama zobacz: www.peti.fotolog.pl Petiniu:( -
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
NatusiaMK replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiem co czujesz... ja też czuję się winna śmierci mojej jamniczki. Za miesiąc pierwszarocznica:( www.peti.fotolog.pl wszystko o Peti:( -
Mi też wydaje się,że najlepiej by było,gdybys wzięła Piankę. W końcu to suczka,więcpewnie chłopaki lepiej ją zaakceptują...
-
Tuptus jest śliczniutki:) Szkoda,że ja nie mogę zaadoptować pieska:( Bianco,moża zabierzesz tego starego jamniczka,albo tą trzyłapkę? U Ciebie ma szanse na dobry dom,a niewiadomo czy ktoś chciałby takiego psa...
-
Dziękuję wam wszystkim za pomoc! Pewnie jeszcze nie raz "spotkamy" się na forum przy okazji ratowania jakiegos psiaka:) Każde uratowane psie życie dodaje energii do ratowania kolejnych. I te świecące dziękujące oczka...:) aż żyć sie chce:):) Pozdrawiam serdecznie i Joker równiez znowego domu:):multi::multi::multi::multi::multi:
-
Czyli jednym słowem przeżucanie psa z miejsca namiejsce...a tak jamnis pojedzie już dziś do Katowic. Bardzo szybko się oswaja,noc była troszkę cięzka-piszczał i nie wiedział gdzie nos wsadzić...nie zmrużyłam oka.Ale teraz jest już spokojny.Zjadł sniadanko,byliśmy już na spacerku,a zaraz idziemyna kolejny:) O gólnie to jest baaaardzo przyjazny dla ludzi.Kotów raczej nie toleruje (na widok kota robi myśliwską stójkę i szczeka). Psy ignoruje,chyba że jakiś natarczywie szczeka.To Joker mu wtóruje:) Jest bardzo łagodny,można zrobić przy nim bezwzględnie wszystko. Będzie wspaniałym przyjacielem rodziny:)
-
[URL]http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/Joker-1.jpg[/URL] [URL]http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/joker2.jpg[/URL] zdjęcie niewyraźne,ale zawsze cos tam...:) Joker Was pozdrawia:) i dziekuje za pomoc,jarównież:) P.S. Może założymy fundacje pomocy jamnikom? Coś jak rottka: [URL="http://www.rottka.pl"]www.rottka.pl[/URL] Pozdrawiamy: ja i Joker:)
-
Witajcie! Joker jest w moim domu od kilku godzin:) Wspaniały pies! Nauczony jeździć autem,wykąpałam go,w pełni łagodny. Zjadł troszkę,napisł się,a na spacerku jest bardzo grzeczny.Czasem szarpnie pod krzaczek albo drzewko:lol:. Widać,że był wychowywany w domu. Teraz leży pod drzwiami i piszczy,chyba tęskni za suczką,z którą mieszkał w boksie... Decyzja o adopcji apadła,Joker jedzie do Katowic już jutro wieczorem.Wszystkim bardzo dziękuję za pomoc:multi:;) Bianco,na forum jest dużo jamników,może któregoś zaadoptujesz? Masz bardzo dobre warunki,może ta suczka bez łapki? Może Tuptuś? Ty masz warunki dla psa skrzywdzonego i zabiedzonego,wierze,że u Ciebie odżyje. Odezwij sie,może być w tym temacie;) Idę z Jokerem na spacer:)
-
Wizyta po adpocyjna pewnie wchodzi w grę,będe jeszcze dzisiaj rozmawiała z tymi ludźmi.Warunki mają dobre-domek,gdzie wczesniej już mieszkał jamniś.W każdym bądź razie zabieram maleństwo do siebie na tymczas. Nie można go trzymać w schronie. Domownicy się zgodzili:)
-
Dzwonili do mnie ludzie z Katowic,którzy bardzo pragna zaadoptować Jokera...zginął im taki sam piesek i chcą po niego przyjechać w sobotę...O drugim jamniku nie miałam pojęcia,dziś tam pojadę i wszystkiego się dowiem.Ale nie wiem co mam zrobić z tymi ludźmi z Katowic,bardzo prosili o pomoc w adopcji Jokera,bardzo go chcą...
-
Bianko,to wspaniale że chcesz zaadoptowac Jokera. W sobotę pojadę do0 schroniska i powiem jaka jest sytuacja. Gdybys chciała wcześniej porozmawiać zkierownikiem podaje numer schroniska :77 483 85 28. Kierownikiem jest pan Andzrej Zębala. Postaram się załatwić jakis transport.
-
Joker jest bardzo łagodnym pieskiem,taki typowy jamnik.Nie wiadomo jak znalazł się na ulicy,błąkał się po osiedlu.Jest w miarę wesoły,ale z dnia na dzień gaśnie. Jest zaszczepiony i zaczipowany. Nie ma żadnych chorób sakórnych,kilka pcheł,troszkę chudy,ale nie przesadnie.W pierwszej chwili myślałam,że się zgubił.Ale nikt go nie szuka,nikt sie nie martwi,a to biedactwo wciąż czeka...Najdalej w sobotę go odwiedzę.Wtedy będę wiedzieć więcej. Prosiłam schronisko o przesłanie fotek,ale widocznie nie jest chętne do współpracy... Porobię kilka fotek i zdobede informacje o ni,ale tak jak mówię,najdalej w sobotę. Pozdrawiam.
-
Dziekuję,umieściłam post.
-
Jalby był transport to piesio będzie miał domek:) Tylko nie wiem czy nie lepiej będzie tej pani dać tej jamnisi trzyłapki,bo Joker ma większe szanse... Pani mówi,że Murka zna ją dobrze,mam z nia stały kontakt w razie czego.
-
Pani dziś do mnie dzwoniła - Danuta G. gdzieś spod Lublina. Jest miejsce w domku dla jamnika,pani mówiła że może wziąć Jokera lub tą trzyłapkę. Ale też potrzebny dowóz...Mam numer telefonu jakby co. Pani ma z dogo już jamnisię.
-
Czy ktos jest w stanie załatwić transport Jokerowi aż pod Lublin? Janiestety poruszam się autobusami,a tam jamniś ma szansę...
-
Możemacie rację,ale i tak jak czytam te wszystkie posty i tematy...czuję sie okropnie bezsilna.Chciałoby sie pomóc wszystkim naraz,wszystkie sąbiedne... Danko,zdjęcie z Twojego awataru tak bardzo przpomina mi moja Peti...:( W wolnej chwili zapraszam na [URL="http://www.peti.fotolog.pl"]www.peti.fotolog.pl[/URL] A co do Jokera,to mam nadzieję że sie uda z tą panią z Anglii.
-
Nie posiadam prawa jazdy ani samochodu;/ Wszystko nie tak:(:( Trudno pomagać...
-
Danko,to byłby dobry pomysł. Ja mogłabym wziąć tego psa ale już w zupełnej ostateczności. Sytuacja u mnie wygląda mniej więcej tak: straciłam swoją suczkę jamnika i obecnie nie chcę brac psa,bo znów musiałabym się z nim rozstać,a to byłby zbyt duży cios...:( Poza tym wkrótce wyprowadzam się z domu rodzinnego i nikt się nie zgodzi,a szczególnie tata,żeby piesek został beze mnie ( to głównie ja opiekuję się zwierzętami w domu). Więc sytuacja jest skomplikowana dlatego stawiam się jako zupełną zupełną ostateczność. Rozmawiałam z panią ze schroniska,powiedziała że piesek musiał być rozpieszczany w swoim domu,bo bardzo tęskni.Ma czystą skórę i sierść,prawdopodobnie spał w łóżku.Był raczej dobrze traktowany,ale jednak znalazł sie w schronisku i jest tam juz dość długo...dlaczego?
-
Isadora,czy to,że ta Pani przyjedzie jest pewne? Ja bym wzięła tego psa do siebie,ale nie moge go trzymać długo i jak coś się nie powiedzie będzie musiał wrócić do schroniska:( Koszt hotelu to ok. 30 zł za dobę,ale jeszcze się tego dokładnie dowiem jutro. O warunkach płatności za hotel też się dowiem jutro przed południem.
-
Pies nie jest kastrowany.Z tego co się dowiedziałam jest bardzo łagodny i przyjacielski.Ma aktualne szczepienia i jest zaczipowany.Koszt adopcji 35 zł. Niestety nie pokrywają kosztów DT. Nie ma opcji DT,ale można go zaadoptować i umieścicić w hotelu przy schronisku. Na jak długi czas potrzebny DT? Może będę mogła przetrzymać go u siebie ,ale muszę się dowiedzieć co na to domownicy i musze wiedzieć na jak długo.
-
Proszę,pomóżcie.Jestem na forum nowa,zalogowałam się żeby ratowac tego biedaka. Nie wiem jak posługiwać się forum.Pomóżmy Jokerowi!!:(
-
Jamnikofani,którzy w tragicznych okolicznościach stracili psa...NatusiaMK:( Jej strona [url]www.peti.fotolog.pl[/url]