Jump to content
Dogomania

NatusiaMK

Members
  • Posts

    28
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by NatusiaMK

  1. Hapi,czy spotkałaś moja Peti? Tęsknie tak samo jak Ty Olu...
  2. Cudowna,jak każdy jamniczek.Choć nie była czysto rasowa,to charakter miała typowo jamniczy. Uparta,obrażalska,stawiała na swoim,indywidualistka. Kochałam Ją i nadal kocham. Nigdy już nic nie będzie takie samo:( PETI umarła przeze mnie. Zaufałam człowiekowi,który prawdopodobnie w ogóle nie ma papierów weta...mogłam coś zrobić,mogłam jechać do innego lekarza,mogła zrobić RTG. A w ostatni dzień jej śmierci pozwoliłam na takie okropne męki mojej kochanej PETISI...Tego nie mogę sobie wybaczyć:(:-( Walka z chorobą trwała zaledwie trzy dni...trzy najgorsze dni mojego życia...
  3. Olu,Hapcia jest tak podobna do Peti z pyszczka,że gdy na nia patrzę,nie umiem zatrzymac łez... sama zobacz: www.peti.fotolog.pl Petiniu:(
  4. Wiem co czujesz... ja też czuję się winna śmierci mojej jamniczki. Za miesiąc pierwszarocznica:( www.peti.fotolog.pl wszystko o Peti:(
  5. Mi też wydaje się,że najlepiej by było,gdybys wzięła Piankę. W końcu to suczka,więcpewnie chłopaki lepiej ją zaakceptują...
  6. Tuptus jest śliczniutki:) Szkoda,że ja nie mogę zaadoptować pieska:( Bianco,moża zabierzesz tego starego jamniczka,albo tą trzyłapkę? U Ciebie ma szanse na dobry dom,a niewiadomo czy ktoś chciałby takiego psa...
  7. Dziękuję wam wszystkim za pomoc! Pewnie jeszcze nie raz "spotkamy" się na forum przy okazji ratowania jakiegos psiaka:) Każde uratowane psie życie dodaje energii do ratowania kolejnych. I te świecące dziękujące oczka...:) aż żyć sie chce:):) Pozdrawiam serdecznie i Joker równiez znowego domu:):multi::multi::multi::multi::multi:
  8. Czyli jednym słowem przeżucanie psa z miejsca namiejsce...a tak jamnis pojedzie już dziś do Katowic. Bardzo szybko się oswaja,noc była troszkę cięzka-piszczał i nie wiedział gdzie nos wsadzić...nie zmrużyłam oka.Ale teraz jest już spokojny.Zjadł sniadanko,byliśmy już na spacerku,a zaraz idziemyna kolejny:) O gólnie to jest baaaardzo przyjazny dla ludzi.Kotów raczej nie toleruje (na widok kota robi myśliwską stójkę i szczeka). Psy ignoruje,chyba że jakiś natarczywie szczeka.To Joker mu wtóruje:) Jest bardzo łagodny,można zrobić przy nim bezwzględnie wszystko. Będzie wspaniałym przyjacielem rodziny:)
  9. [URL]http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/Joker-1.jpg[/URL] [URL]http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/joker2.jpg[/URL] zdjęcie niewyraźne,ale zawsze cos tam...:) Joker Was pozdrawia:) i dziekuje za pomoc,jarównież:) P.S. Może założymy fundacje pomocy jamnikom? Coś jak rottka: [URL="http://www.rottka.pl"]www.rottka.pl[/URL] Pozdrawiamy: ja i Joker:)
  10. Witajcie! Joker jest w moim domu od kilku godzin:) Wspaniały pies! Nauczony jeździć autem,wykąpałam go,w pełni łagodny. Zjadł troszkę,napisł się,a na spacerku jest bardzo grzeczny.Czasem szarpnie pod krzaczek albo drzewko:lol:. Widać,że był wychowywany w domu. Teraz leży pod drzwiami i piszczy,chyba tęskni za suczką,z którą mieszkał w boksie... Decyzja o adopcji apadła,Joker jedzie do Katowic już jutro wieczorem.Wszystkim bardzo dziękuję za pomoc:multi:;) Bianco,na forum jest dużo jamników,może któregoś zaadoptujesz? Masz bardzo dobre warunki,może ta suczka bez łapki? Może Tuptuś? Ty masz warunki dla psa skrzywdzonego i zabiedzonego,wierze,że u Ciebie odżyje. Odezwij sie,może być w tym temacie;) Idę z Jokerem na spacer:)
  11. Wizyta po adpocyjna pewnie wchodzi w grę,będe jeszcze dzisiaj rozmawiała z tymi ludźmi.Warunki mają dobre-domek,gdzie wczesniej już mieszkał jamniś.W każdym bądź razie zabieram maleństwo do siebie na tymczas. Nie można go trzymać w schronie. Domownicy się zgodzili:)
  12. Dzwonili do mnie ludzie z Katowic,którzy bardzo pragna zaadoptować Jokera...zginął im taki sam piesek i chcą po niego przyjechać w sobotę...O drugim jamniku nie miałam pojęcia,dziś tam pojadę i wszystkiego się dowiem.Ale nie wiem co mam zrobić z tymi ludźmi z Katowic,bardzo prosili o pomoc w adopcji Jokera,bardzo go chcą...
  13. Bianko,to wspaniale że chcesz zaadoptowac Jokera. W sobotę pojadę do0 schroniska i powiem jaka jest sytuacja. Gdybys chciała wcześniej porozmawiać zkierownikiem podaje numer schroniska :77 483 85 28. Kierownikiem jest pan Andzrej Zębala. Postaram się załatwić jakis transport.
  14. Joker jest bardzo łagodnym pieskiem,taki typowy jamnik.Nie wiadomo jak znalazł się na ulicy,błąkał się po osiedlu.Jest w miarę wesoły,ale z dnia na dzień gaśnie. Jest zaszczepiony i zaczipowany. Nie ma żadnych chorób sakórnych,kilka pcheł,troszkę chudy,ale nie przesadnie.W pierwszej chwili myślałam,że się zgubił.Ale nikt go nie szuka,nikt sie nie martwi,a to biedactwo wciąż czeka...Najdalej w sobotę go odwiedzę.Wtedy będę wiedzieć więcej. Prosiłam schronisko o przesłanie fotek,ale widocznie nie jest chętne do współpracy... Porobię kilka fotek i zdobede informacje o ni,ale tak jak mówię,najdalej w sobotę. Pozdrawiam.
  15. Dziekuję,umieściłam post.
  16. Jalby był transport to piesio będzie miał domek:) Tylko nie wiem czy nie lepiej będzie tej pani dać tej jamnisi trzyłapki,bo Joker ma większe szanse... Pani mówi,że Murka zna ją dobrze,mam z nia stały kontakt w razie czego.
  17. Pani dziś do mnie dzwoniła - Danuta G. gdzieś spod Lublina. Jest miejsce w domku dla jamnika,pani mówiła że może wziąć Jokera lub tą trzyłapkę. Ale też potrzebny dowóz...Mam numer telefonu jakby co. Pani ma z dogo już jamnisię.
  18. Czy ktos jest w stanie załatwić transport Jokerowi aż pod Lublin? Janiestety poruszam się autobusami,a tam jamniś ma szansę...
  19. Możemacie rację,ale i tak jak czytam te wszystkie posty i tematy...czuję sie okropnie bezsilna.Chciałoby sie pomóc wszystkim naraz,wszystkie sąbiedne... Danko,zdjęcie z Twojego awataru tak bardzo przpomina mi moja Peti...:( W wolnej chwili zapraszam na [URL="http://www.peti.fotolog.pl"]www.peti.fotolog.pl[/URL] A co do Jokera,to mam nadzieję że sie uda z tą panią z Anglii.
  20. Nie posiadam prawa jazdy ani samochodu;/ Wszystko nie tak:(:( Trudno pomagać...
  21. Danko,to byłby dobry pomysł. Ja mogłabym wziąć tego psa ale już w zupełnej ostateczności. Sytuacja u mnie wygląda mniej więcej tak: straciłam swoją suczkę jamnika i obecnie nie chcę brac psa,bo znów musiałabym się z nim rozstać,a to byłby zbyt duży cios...:( Poza tym wkrótce wyprowadzam się z domu rodzinnego i nikt się nie zgodzi,a szczególnie tata,żeby piesek został beze mnie ( to głównie ja opiekuję się zwierzętami w domu). Więc sytuacja jest skomplikowana dlatego stawiam się jako zupełną zupełną ostateczność. Rozmawiałam z panią ze schroniska,powiedziała że piesek musiał być rozpieszczany w swoim domu,bo bardzo tęskni.Ma czystą skórę i sierść,prawdopodobnie spał w łóżku.Był raczej dobrze traktowany,ale jednak znalazł sie w schronisku i jest tam juz dość długo...dlaczego?
  22. Isadora,czy to,że ta Pani przyjedzie jest pewne? Ja bym wzięła tego psa do siebie,ale nie moge go trzymać długo i jak coś się nie powiedzie będzie musiał wrócić do schroniska:( Koszt hotelu to ok. 30 zł za dobę,ale jeszcze się tego dokładnie dowiem jutro. O warunkach płatności za hotel też się dowiem jutro przed południem.
  23. Pies nie jest kastrowany.Z tego co się dowiedziałam jest bardzo łagodny i przyjacielski.Ma aktualne szczepienia i jest zaczipowany.Koszt adopcji 35 zł. Niestety nie pokrywają kosztów DT. Nie ma opcji DT,ale można go zaadoptować i umieścicić w hotelu przy schronisku. Na jak długi czas potrzebny DT? Może będę mogła przetrzymać go u siebie ,ale muszę się dowiedzieć co na to domownicy i musze wiedzieć na jak długo.
  24. Proszę,pomóżcie.Jestem na forum nowa,zalogowałam się żeby ratowac tego biedaka. Nie wiem jak posługiwać się forum.Pomóżmy Jokerowi!!:(
  25. Jamnikofani,którzy w tragicznych okolicznościach stracili psa...NatusiaMK:( Jej strona [url]www.peti.fotolog.pl[/url]
×
×
  • Create New...