Jump to content
Dogomania

Wściekła

Members
  • Posts

    118
  • Joined

  • Last visited

About Wściekła

  • Birthday 11/28/1978

Wściekła's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Plan lekcji się drukuje. Jak będzie gotowy dam znać, będzie do kupienia w sklepiku Vivy! :ylsuper:
  2. Hej :) Jeździmy do niego co tydzień, miewa się dobrze, chociaż ostatnio upały dają mu się we znaki. Niestety serduszko trochę słabnie, teraz Whiski o wiele szybciej się męczy, ale i tak jak do niego przyjeżdżamy to radości nie ma końca. Ja od razu do niego wchodzę i zaczyna się cotygodniowa toaleta czyli czesanie, czyszczenie uszu itp. Whiski uwielbia szczotkowanie, kładzie się na plecy i wystawia brzuch do drapania. Zawsze w nagrodę dostaje kawałek kiełbasy - dla niego to gwóźdź programu ;-) Liczymy się z tym, że dla Whiska może to być ostatnie lato, ale mamy nadzieję, że będzie z nami jak najdłużej. Miło, że pamiętacie :lol: [URL="http://picasaweb.google.pl/jucca1313/WhiskiNowe#5363050794488695154"]Kilka fotek z ostatniego pobytu (kliknij)[/URL]
  3. Nie myślałam, że jeszcze o nim pamiętacie! :lol: No to w takim razie przesyłam kilka ostatnich fotek: [URL="http://picasaweb.google.pl/jucca1313/WhiskiNowe#5363050794488695154"](kliknij tutaj)[/URL]
  4. O jak miło, że Whiski wciąż w pamięci :-) Jeździmy do niego co tydzien, miewa się dobrze, chociaż ostatnio upały dają mu się we znaki. Niestety serduszko trochę słabnie, teraz Whiski o wiele szybciej się męczy, ale i tak jak do niego przyjeżdżamy to radości nie ma końca. Ja od razu do niego wchodzę i zaczyna się cotygodniowa toaleta czyli czesanie, czyszczenie uszu itp. Whiski uwielbia szczotkowanie, kładzie się na plecy i wystawia brzuch do drapania. Zawsze w nagrodę dostaje kawałek kiełbasy - dla niego to gwóźdź programu ;) Liczymy się z tym, że dla Whiska może to być ostatnie lato, ale mamy nadzieję, że będzie z nami jak najdłużej.
  5. Kurde, a ja mam problem, żeby trochę przytyć!
  6. No, obie Zosie podobne :) Ale Viktorji trochę grubsza, ale tym to już Mucha się zajmie ;)
  7. Witam wszystkich! Byłam w Wólce i przywiozłam trochę nowych fotek :multi: Zapraszam na wycieczke za miasto Picasa Web Albums - Monika - WHISKI w nowy...
  8. Witam wszystkich gorąco! Byłam w Wólce, było super, pogoda dopisała i wprawiła nas w dobre nastroje. Przywiozłam trochę nowych obiecanych fotek :multi: [B]Nie będę się rozpisywać tylko zapraszam na wycieczkę za miasto[/B] [URL="http://picasaweb.google.pl/jucca1313/WHISKIWNowymDomu#5308550815562483666"]Picasa Web Albums - Monika - WHISKI w nowy...[/URL]
  9. [B]Witam wszystkich po długiej przerwie!!! Najnowsze wieści![/B] [B]Whiski[/B] ma się dobrze, ale nie wychodzi już tak często na spacerki. Ostatnio jak byliśmy na łąkach to strasznie się zmęczył i ok pół godziny trwało zanim zebrał siły i wstał, żeby wrócić na wybieg. Stwierdziliśmy, że mogło się to dla niego źle skończyć i narazie robimy przerwę, szkoda bo ja uwielbiałam z nim chodzić, ale to dla jego dobra. 21 stycznia zginął [B]Komar[/B], szukaliśmy go, rozkleiliśmy ogłoszenia i nic... Mucha miała dużą ranę na udzie. Powiązaliśmy te dwa fakty i stwierdziliśmy, że oboje musieli się gdzieś wypuścić, Mucha wróciła, Komar nie. Nie mogłam spać po nocach, bo cały czas myślałam gdzie on jest, czy jest gdzieś uwięziony, czy cierpi... W końcu Mirek dowiedział się, że ktoś z pobliskiej wsi wziął go do siebie. Nie wiemy dokładnie gdzie to jest, żeby sprawdzić, ale podobno jest mu dobrze, nie jest na łańcuchu (uff) tylko sobie biega. [B]Muchę[/B] z tą raną wzięliśmy do siebie do domu, dostała antybiotyk ale do Wólki już nie wróciła. Muchę przygarnęli moi znajomi. Ma nowych przyjaciół (Zofię-terierkę i Supła-starego kundelka). Cały czas spędza w ogrodzie, do domu prawie nie chce wchodzić! Jest strasznie zwariowana. Tomek niestety bardzo przeżywa, związał się z nią strasznie i bardzo chciał ja zatrzymać, ale niestety nie mamy warunków. Wkrótce zamieszczę jakieś nowe fotki Whiskiego, jeżeli jeszcze macie ochotę je oglądać ;-) [B]Pozdrawiam Was ciepło :kiss_2:[/B]
  10. Ojej, przepraszam, że się nie odezwałam, ale nie dostałam informacji na maila, że ktoś odpowiedział na mój ostatni post... Whiski bierze na stawy jakiś lek, ale nie pamiętam nazwy, bo Tomek koordynuje jego leczenie. Lek jest ponoć bardzo dobry. Dodatkowo dostaje jakiś lek na serduszko. To nie jest tak, że on w ogóle nie ma siły, jak wychodzimy na spacer to Whiski ciągnie i jest pełny energii, ale po ok. 10 minutach już traci siły, a jak się położy to nie ma siły wstać. Ale po wybiegu chodzi bez problemu, czasem nawet sobie podbiegnie! Generalnie ma się bardzo dobrze, jest szczęśiwy i ciągle te iskierki w oczach... Komar podobno ma dobry dom, ale niestety nie dowiedzieliśmy się gdzie jest dokładnie, żeby sprawdzić. Mucha jest już u moich znajomych. Ma nowych przyjaciół (Zofię-terierkę i Supła-starego kundelka). Cały czas spędza w ogrodzie, do domu prawie nie chce wchodzić! Jest strasznie zwariowana. Tomek niestety bardzo przeżywa, związał się z nią strasznie i bardzo chciał ja zatrzymać, ale niestety nie mamy warunków. Wkrótce zamieszczę jakieś nowe fotki Whiskiego, jeżeli jeszcze macie ochotę je oglądać ;) Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję za pamięć :kiss_2:
  11. Hej, Whiski ma się dobrze, ale nie wychodzi już tak często na spacerki. Ostatnio jak byliśmy na łąkach to strasznie się zmęczył i ok pół godziny trwało zanim zebrał siły i wstał, żeby wrócić na wybieg. Stwierdziliśmy, że mogło się to dla niego źle skończyć i narazie robimy przerwę, szkoda bo ja uwielbiałam z nim chodzić, ale to dla jego dobra. 21 stycznia zginął Komar, szukaliśmy go, rozkleiliśmy ogłoszenia i nic... Mucha miała dużą ranę na udzie. Powiązaliśmy te dwa fakty i stwierdziliśmy, że oboje musieli się gdzieś wypuścić, Mucha wróciła, Komar nie. Nie mogłam spać po nocach, bo cały czas myślałam gdzie on jest, czy jest gdzieś uwięziony, czy cierpi... W końcu Mirek dowiedział się, że ktoś z pobliskiej wsi wziął go do siebie. Nie wiemy dokładnie gdzie to jest, żeby sprawdzić, ale podobno jest mu dobrze, nie jest na łańcuchu (uff) tylko sobie biega. Spróbujemy się jakoś dowiedzieć i tam pojechać. Muchę z tą raną wzięliśmy do siebie do domu, dostała antybiotyk ale do Wólki już nie wróci, za bardzo się o nią boimy. Są już na nią chętni, moi znajomi, bardzo fajni ludzie, mają działkę, więc Mucha będzie mogła szaleć po dworzu (uwielbia to). Niedługo jak się ociepli będziemy budować duży wybieg. Mirek już załatwił siatkę :multi: Napewno zamieszczę fotki!
  12. U Whiskiego wszystko w porządku. Najgorsze mrozy przeszedł bez szwanku, a nawet bardzo dobrze. Taki klimat chyba najbardziej mu odpowiada. Niestety nie mam zdjęć, bo ostatnio tylko Tomek jeździ i to bez aparatu. Ale niedługo nadrobimy zaległości ;) W międzyczasie Mucha została wysterylizowana, były niewielkie powikłania po operacji, ale już wszystko jest w porządku i Mucha wróciła szczęśliwa do Wólki :lol: [B]Parę zdjęć Muchy z rekonwalescencji[/B] [URL="http://picasaweb.google.pl/jucca1313/WHISKIWNowymDomu#5282559129123575538"]Picasa Web Albums - Monika - WHISKI w nowy...[/URL]
  13. Baaaardzo dziękujemy za życzenia!!!! :lol::lol::lol::lol::lol::lol:
  14. [quote name='sleepingbyday']jak zwykle piękne foty. wycior - dlaczego oni go tak tylko nazywają? on sie powinien tak nazywać oficjalnie! [/quote] Jesteś okrutna :eviltong:
  15. Hej, byłam znowu w Wólce i jak zawsze przywiozłam ze sobą kilka fajnych fotek :smile: Zapraszam do obejrzenia! Picasa Web Albums - Monika - WHISKI w nowy...
×
×
  • Create New...