Cieszę się, że jest nienajgorzej. Odetchnęłam, bo obawiałam się konsekwencji tych walk przy zakraplaniu w pierwszym okresie po operacji, który jest bardzo ważny, a niestety wszelkie napinanie i szarpanie się psa w tym czasie może skutkować kompletnym niepowodzeniem całej akcji... Szkoda, że nie będzie całkowitego sukcesu, ale najwazniejsze, że widzi i będzie sobie radził. Świat mu się otworzy, a i o adopcję bedzie łatwiej.
Akrum, masz pw:)