-
Posts
7780 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewa&Duffel
-
[quote name='puli']Berek napisała Ci kilka miesiecy temu świetą prawde ze w zadnej ze szkół nie nauczono Cie jak uczyc psa... Ten pies ma naprawde potencjał i to nie on ani Ty jestescie do bani tylko ci szkoleniowcy od siedmiu boleści... Przydałyby Wam sie choc ze dwie lekcje u kogoś przytomnego.. Zajrzałaś tu? [URL="http://pies.onet.pl/1262,13,16,niezastapiony_aport,artykul.html"]Onet.pl Pies[/URL][/quote] Puli, wiem, pewnie to prawda :oops: Na razie niestety szkolenie nie wchodzi w grę, planuję coś w przyszłe wakacje (myślałam o taki obozie ), ale na razie nie ma szans. Czytałam artykuł...ale niestety mój maluch nie jest juz szczeniakiem, zmarnowałam najważniejsze chwile, teraz mam za swoje, pies stał się niezależny. Problem jest taki, że jak ma zabawkę, to nie interesuje go wymiana na inną czy na smakołyk-a wszędzie czytam o takich właśnie metodach. I dlatego nie wiem, jak go nauczyć przynoszenia. A zapytam nieśmiało, może ktoś kompetentniejszy ode mnie z Warszawy byłby chętny się spotkać i pokazać, co źle robię w tej nauce ?
-
[quote name='***kas']póki co linka, 15m i pies się wybiegać na tym może, bo nie musisz jej ciągle w ręce trzymać, może swobodnie na ziemi leżeć, w sytuacji awaryjnej przydepniesz/chwycisz. Po prostu nie daj mu możliwości ignorowania komendy. Kiedy ogląda się za pieskiem, staraj się zwrócić jego uwagę na siebie, ewentualnie lekko pociągnac w Twoim kierunku. Po prostu zmusić go do wykonania komendy, i oczywiście sowicie wynagrodzić to przyjście. Ja z moim rudzielcem tez na lince, bo cholera mała uwielbia ptaki ganiać, w ogóle nie odpuści zwierzynie żadnej, więc nie daje jej możliwości zignorowania komendy "do mnie", czy " nie". To jest trochę uciążliwe, ale efekty są. Z czasem ta linka znika. Najważniejsze, to nie pozwolic mu na takie olewanie Ciebie. Wtedy utrwala mu się jedno, że to on sobie wybiera kiedy mu pasuje Cię słuchać, a kiedy olać. No i musisz pamiętać, że dla niego takie podejście do pieseczka jest poniekąd samonagradzającym zachowaniem. Tak samo jak dla mojej suki pogoń za ptakiem/kotem/zającem.[/quote] Tak właśnie myślałam...ale poćwiczę z nim jeszcze trochę, może się uda linki uniknąć. Dziś na spacerze zignorował kompletnie 2 psy, potem mi zwiał "do stołówki" więc wzięłam go na smycz, poszliśmy na nowy teren i bardzo ładnie się słuchał, a jak zniknęłam mu na chwilę z oczu, to panika totalna. Muszę z nim więcej ćwiczyć, zajmować go...Wiadomo, nie zawsze się chce, a ostatnio to już sobie totalnie odpuściłam :oops: Dziś poćwiczyłam z nim zwykle rzeczy typu siad, waruj, stój, zostać, do mnie, do nogi i pracował bardzo ładnie i był na mnie skupiony. A i jeszcze...znalazłam na spacerze takie plastikowe frisbee. Duffel dostał na jego punkcie kręćka jak tylko je zobaczył. Jak mu rzucałam to latał jak szalony. Więc myślę, może to jakiś trop, może kupię frisbee i zobaczymy... ale problem jest taki, że on oczywiście nie ma najmniejszego zamiaru przynieść. Kładł się i memłał je w pysku. Jak podchodziłam, wyjmowałam i rzucałam, to radośnie leciał, więc chyba mu się to podoba. Ale jak go przekonać, że fajnie jest mi przynieść frisbee, bo wtedy mu rzucę...? Jak go wołam, to przychodzi, po drodze wypuszczając frisbee z pyska.
-
[quote name='***kas']ja bym tak samo reagowała na każdego psa, czy to znajomego czy nie, zajmowała psa sobą, skupiała jego uwagę na sobie, bez względu czy psa znasz czy nie. To TY decydujesz, do którego psa może podejść, do którego nie. Stąd może się brać to ignorowanie zakazu. No bo w sumie na chłopski rozum, skąd pies ma wiedzieć dlaczego akurat do tego psa może sobie swobodnie podchodzić, a inne ma olewać? Pies nie kieruje się kryteriami ludzkimi. Ponadto pies przynajmniej na początku może sprawdzać gdzie leży ta granica, może kwestionować Twoje przewodnictwo-niekoniecznie ma to coś wspólnego z dominacją. Dlatego musisz KONSEKWENTNIE wymagać zawsze tego samego. Czyli chcesz wypracować ignorowanie piesków, to musisz wymagać ignorowania również tych znajomych. W innym przypadku dajesz psu sprzeczne sygnały.[/quote] Dzięki za radę, wydaje mi się to słuszną metodą, czyli muszę mu zabronić podbiegania do każdego psa bez mojego pozwolenia. Tylko problem jest taki, że nie zawsze wiem, jak to zrobić :oops: Generalnie zna komendę "nie wolno" i jak jest obok mnie to zazwyczaj zareaguje, ale nie zawsze. Jak pierwszy wypatrzy psa, to też czasem na wołanie wróci, a czasem do niego podbiegnie. Nie wiem, jak to zrobić, żeby zawsze wybierał mnie...
-
To ja wam tego trochę zazdroszczę. Mój poprzedni pies, collie, tak miał, że sam z siebie wolał mnie, olewał inne psy. Nigdy nie był jakoś specjalnie szkolony, a i tak był cudownym i niekłopotliwym psem. A dodam jeszcze, że był znajdą, psem z ulicy. A golden...pies bardzo, bardzo towarzyski, od zawsze. Przyznam, że na pewno popełniłam przy jego wychowaniu sporo błędów. Między innymi na początku bałam się go spuszczać ze smyczy i puszczałam tylko, jak była gromadka psów, aby nie uciekł. Teraz wiem, jaki to był ogromny błąd. Nie uczyłam psa, że ja jestem fajna, nie bawiłam się z nim, tylko puszczałam do psów :oops: może to zaważyło na całym naszym późniejszym życiu. Potem Duffel, jak tylko widział psa, dostawał amoku. Leciał do każdego psa, uciekał na psią polanę, nie wracał w ogóle. W ruch poszła linka, smaczki-najpierw działało, potem mimo żmudnych ćwiczeń nic się nie zmieniało. Miałam tego naprawdę dosyć, każdy spacer był męczarnią, modliłam się, żeby nie spotkać innych psów. Chyba najlepszą decyzją była kastracja. Pies zmienił się diametralnie, bardziej się pilnuje, nie gna do każdego psa, jest odwoływalny. Ale...są psy, do których podbiega mimo mojego "nie wolno". Nie wiem, jakimi kryteriami się kieruje. Podbiegnie, obwącha się i wraca, jednak nie podoba mi się to zachowanie. Staram sie na spacerach mieć oczy dookoła głowy, pierwsza wypatrzeć psa i zawołać go, po czym nagrodzić, ale nie zawsze mi się to udaje. Nie wiem, jak to zrobić, żeby był odwoływalny od każdego psa. Znajome psy to inna kategoria. Jak widzę, że idzie nasz znajomy psiak luzem, obok właściciel, to pozwalam Dufflowi do niego podbiec. Aczkolwiek czasem nawet na mnie nie spojrzy i sam podbiega-to też mi się do końca nie podoba. Jest zwierzęciem okropnie towarzyskim, bawi się z każdym psem, nie przejawia najmniejszej agresji. Uwielbiają go małe pieski z naszej okolicy. Z dorosłymi samcami też się bawi. Niby lepsze to, niż jakby miał być agresywny. Ale z drugiej strony chciałabym, aby bardziej olewał te psy. Może to przychodzi częściowo z wiekiem ? Choć Duffel ma 2 lata i nic się prawie nie zmieniło. Tyle tylko, że po kastracji na spacerach nie ucieka, najwyżej podejdzie się obwąchać, chwilę pobawić czasami i wraca do mnie.
-
samotny wedrownik [url]http://images39.fotosik.pl/201/19f43836d1a9a177med.jpg[/url]
-
chodzmy tam ! [url]http://images41.fotosik.pl/200/75c037860400ae0emed.jpg[/url] no dobra idę do ciebie [url]http://images49.fotosik.pl/204/e88ee6a18a854822med.jpg[/url]
-
[url]http://images42.fotosik.pl/116/485d4b3020b82fedmed.jpg[/url] [url]http://images50.fotosik.pl/204/233fc8249d9c6447med.jpg[/url]
-
[url]http://images42.fotosik.pl/116/231dafda2db34952med.jpg[/url] [url]http://images45.fotosik.pl/205/293c03b03b215617med.jpg[/url] [url]http://images45.fotosik.pl/205/b4159c2d612c7626med.jpg[/url] [url]http://images41.fotosik.pl/200/6787e6d977e86a1cmed.jpg[/url]
-
Byl piasek [url]http://images40.fotosik.pl/200/746fa9ad4c5c492cmed.jpg[/url] i była zabawa :multi: [url]http://images42.fotosik.pl/116/4f6a017e2e313fd6med.jpg[/url] [url]http://images46.fotosik.pl/204/9afd7df5060697afmed.jpg[/url]
-
[quote name='***kas']a połączyć zabawkę z żarciem? np. zacząć od konga(gdzie się wsadza smakole) rzucać mu zabawkę po domu, chować niech szuka itp itd. może się przełamie :cool3:[/quote] konga to on ma i uwielbia, to jego jedyna zabawka ;) potrafi sie tym zajmowac mnostwo czasu ;) ale zaznaczam, ze interesuje go tylko wtedy, kiedy jest wypelniony zarciem... tylko ze to jest zabawka, ktora bawi sie sam, beze mnie :(
-
ja naprawde probowalam...ale szalalam z ta zabawka, wyglupialam sie, piszczalam, uciekalam mu, udawalam, ze sama sie bawie, wyjmowalam tylko na chwile i zaraz chowalam-nic, ledwie rzucil okiem, zobaczyl, ze to zabawka, a nie zarcie, to co on sie bedzie przejmowal :( myslalam jeszcze nad zakupem frisbee, tego jeszcze nie wyprobowalismy, ale pewnie podejdzie do niego tam samo olewajaco. a niby goldeny to aportery :(
-
a może ktoś chętny w sobotę na spacer albo w niedzielę rano ?
-
[quote name='***kas']pokusiła bym się o stwierdzenie, że Twój pies nie został nauczony pracy/zabawy z Tobą. I nie, nie jest to normalne, że pies zamiast towarzystwa swojego człowieka woli obcego psa. :shake: Nie twierdze,ze każdy pies ma brać udział w zawodach obiedence, ale jeżeli przewodnik nie jest dla psa atrakcyjny, znaczy się, że gdzieś we wzajemnych relacjach tkwi problem...[/quote] Odzielmy prace od zabawy-bo moj pies ladnie ze mna pracuje, wykonuje komendy i nie napisalam nigdzie, ze nie jestem dla atrakcyjna na spacerach. Napisalam tylko, ze sie ze mna nie bawi. Bralismy udzial w kilku szkoleniach, probowalam sama i nie zdolalam zainteresowac go zabawkami-on ma je gleboko gdzies. Nie wiem, jak to zmienic, jak ktos ma pomysl, to chetnie skorzystam. Kupowalam rozmaite zabawki, probowalam go uzalezniac-on nawet nie spojrzy. I ja chcialabym, a by sie bawil ze mna, bardzo bym chciala-ale na sile go nie zmienie. Na spacerze pracuje na smaczki, ladnie sie slucha, pilnuje sie mnie-tylko sie nie bawi, a przynajmniej nie w taki typowy sposob, bawimy sie np. w chowanie się-to bardzo lubi.
-
[quote name='Aaricia']zastanawiam się jak soptykają się ludzie np. na polach to jakim cudem 20 psów latajacych sie nie pogryzie?:crazyeye:[/quote] my kiedys chodzilismy na takie spotkania na naszych polach, bywalo tam i z 15 psow. wszystko bylo ladnie pieknie, dopoki psy byly szczeniakami. potem zaczely sie sprzeczki, psy zaczely sie troche ustawiac, ale do niczego naprawde powaznego nie doszlo, jednak nie podobalo mi sie zachowanie niektorych wlascicieli, ktorzy zupelnie nie reagowali na niefajne zachowania pupili. juz dawno przestalismy tam chodzic, ale czasem na spacerze spotykamy starych kumpli, zazwyczaj tylko sie obwachaja i ida dalej, juz sie ze soba nie bawia.
-
[quote name='isabelle30'] jedno pytanie...czy waszym zdaniem pies potrafiacy komunikowac sie z innymi psami, bawic sie z nimi i potrzebujacy kontaktu z nimi to pies autysta?[/quote] no wlasnie...czasem jak sobie poczytam niektore wypowiedzi, to wydaje mi sie, ze moj pies jest nienormalny, bo lubi sie bawic z innym psami :-( i nie interesuje go zabawa ze mna.
-
[quote name='Aaricia']fajnie, ja na kępie moge sie pojawic w ta niedzielę ok 17-18, jeszcze ktos chętny?[/quote] oj my w niedziele to niestety odpadamy :( mam urodziny kuzyna na 17 :(
-
SNOOPY - łaciate przygody agilitowo-sztuczkowe :D
Ewa&Duffel replied to Zuzia&Snoopy's topic in Foto Blogi
Piękny psiak, a sztuczki robią spore wrażenie :) a i zdjęcia bardzo ładne, aż miło się ogląda ;) moze sie kiedys spotkamy na Kepie ;) -
[quote name='Aaricia']Ewa, to super w takim razie jeżeli pogoda dopisze i jeżeli nie będę jechała na urlop to się spotkamy. Ewa, mieszkasz niedaleko mnie powiedz gdzie sa jeszcze fajne parki/miejsca spacerowe niedaleko nas?[/quote] nasze miejsca-łąki przy piekarni Szwedka i myjni samochodowej, łaki przy CH Targówek, czasem park bródnowski, w weekendy Kępa Potocka, łąki przy św. Wincentego (przy Cmentarzu Bródnowskim). Jakby co to chętnie sie umowimy ;) tylko teraz to raczej weekendy, bo w tygodniu pozno wracam ze szkoly. ewentualnie piatek ;)
-
moje bydlę waży ponad 40 kg i flexi do 50 kg (taśma) spokojnie to wytrzymuje już 1,5 roku ;) jest jeszcze flexi giant [url=http://animalia.pl/produkt,4445,Flexi_Smycz_automatyczna_Giant_8m.html]Flexi Smycz automatyczna Giant 8m - smycze i szelki - akcesoria - dla psów - sklep zoologiczny Animalia.pl[/url] ale az taka to wam chyba nie potrzebna ;)
-
jak bedzie ladna pogoda to na pewno sie wybierzemy :)
-
moje spiace cudo [IMG]http://images44.fotosik.pl/202/f07773b167147719med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/203/326d16331dfa82ddmed.jpg[/IMG] [url]http://images44.fotosik.pl/202/09fe75c5814369e0med.jpg[/url]
-
[B]w jakim wieku pies był kastrowany[/B] 1,5 roku [B]rasa psa[/B] golden retriever [B]-powód kastracji[/B] ciągłe ucieczki i nieposłuszeństwo na spacerach, psy były dla niego najważniejsze [B]czy był agresywny do domowników, psów [/B] do psów nie (chyba, że jakiś się na niego rzucał, to się bronił) nie lubił dzieci i mojego brata (warczenie) [B]czy był wczesniej lub później szkolony[/B] tak, byliśmy przed kastracja na 3 roznych szkoleniach, zadne nic nie dalo [B]kiedy zauwazyliscie pierwsze zmiany po kastracji i jakie[/B] juz kilka dni po kastracji na spacerach zdecydowanie bardziej sie pilnowal, nie uciekal, przestal biec do kazdego psa [B]czy zmnniejszyła sie agresja do domowników, obcych innych psów[/B] w zasadzie przestal warczec [B]inne zmiany które zauważyliscie[/B] bardzo zwiększył mu się apetyt [B]ewentualny wpływ na zdrowie[/B] więcej waży, bo wszystko żre na spacerach.
-
ok ;) w lasku bródnowskim byliście czy gdzieś indziej pojechaliście ? my byliśmy dziś na Kępie Potockiej ;)
-
usmiecham sie ladnie z prosba o zdjecie ;)
-
[quote name='ikucha']witajcie :) poszukuje jakiegos ladnego skorzanego kompletu (smycz+obroza) i kompletnie nie wiem z czego ja w koncu wybrac.. jak wiadomo tanie nie sa, a zalezy mi na czyms fajnym jakosciowo ;) pomoze ktos? :D[/quote] zajrzyj do tego watku ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1002/osprzet-woza-146600/[/url]