Wiec co do wyjasnien o mnie to kwestia byla taka, ze dnia nastepnego mialam wrocic do pracy jeszcze z Elblaga. I wykalkulowalam prawie co do minuty czas.... powrotu.. Sarunia zrobila kupe i musialam ja posprzatac a to zajelo czas.. i wyszlo ze nie obroce z psami az do Elblaga. A ze byla noc nie wiedzialam do kogo moge sie zwrocic z ta sprawa ... a nie moglam sobie pozwolic na 5tego psa w domu :(
Wiec zdecydowalam, ze chociaz Sarunie dowioze do nowego domu.... i stad wyszedl caly problem... :(
Teraz jakbym miala gdziekolwiek jechac dolicze napewno czas na niespodzianki...
Cisze sie ze Dj jest w hoteliku... a z Ewa omowilysmy w razie problemow przyszlosciowych plan dzialania ;)
Pozdrawiam.