dotarłam do połowy wątku i znudziło mnie czytanie...większość opowiada jakie to ma cudowne relacje ze swoim psem i że wszystkie teorie to brednie ale konkretnych porad niewiele... ;) wychodzi że wychowanie psa to bułka z masłem...więc skąd tyle ludzi ma z tym problemy?
najlepiej stwierdzić "tak wychowali to tak mają" ale konkretnych wskazówek jak na lekarstwo...