BUDRYSEK
Members-
Posts
21442 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BUDRYSEK
-
Mam wieści z domku Mikiego wszyscy sa Nim zachwyceni :) dzieciaki Go kochają jest pieszczony non stop :) nawet doberman Ares obwąchuje Go z zaciekawieniem ale jeszcze bliskiego kontaktu nie mieli i mam nadzieje,ze nie bedą mieli :wink: jestem szczęśliwa :D
-
zuzlikowa proszę nr konta :)
-
Piękna Szylkretka Kalinka juz w nowym domku!!! :)
BUDRYSEK replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
mamy w schronie duzo takich piękności pozakładam wszystkim wąteczki :) -
Piękna Szylkretka Kalinka juz w nowym domku!!! :)
BUDRYSEK replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
allegro Kalinki [url=http://www.allegro.pl/item517141120_smutna_szylkretka_bez_ogonka.html]smutna szylkretka bez ogonka :( (517141120) - Aukcje internetowe Allegro[/url] -
Kalinka to koteczka o niespotykanym umaszczeniu, jej futerko to mieszanka brązów, beżowego piasku i bursztynowej rudości i bielutkiego śniegu. Może miec juz ok 10 lat,ale jest bardzo sprawna Ma słodki pyszczek i olbrzymie oczy. Z wyglądu i zachowania jest usposobieniem wdzięku i kociego uroku Prawdziwa Księżniczka [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Uwielbia spać na kolankach,miziać się,przytulać Do człowieka „gada” w swoim kocim języku Choc kiedys musiała byc przez niego skrzywdzona - nie ma ogonka to jednak dała mu druga szansę Kalinka jest wysterylizowana,dogaduje sie z innymi kociakami :) Niestety mieszka w schronisku [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Szukamy dt/ds Na pewno jest gdzieś ktoś kto na Nią czeka!!! Dasz Jej szansę? [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/2131/dsc0480tr6.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/5883/dsc0499ag8.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/3205/dsc0485oz5.jpg[/IMG] [IMG]http://img116.imageshack.us/img116/2965/dsc0474xk5.jpg[/IMG] [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/315/dsc0819kl0.jpg[/IMG] kontakt w sprawie adopcji: 607-488-598 [EMAIL="adopcje.zywiec@interia.pl"]adopcje.zywiec@interia.pl[/EMAIL] gg 1205732
-
Franio/Snoopy/Tesiek ma już swój kochający domeczek :)
BUDRYSEK replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[CENTER][B][SIZE=4][COLOR=red]Franio ma już swój własny domeczek!!![/COLOR][/SIZE][/B] :multi::multi::multi:[/CENTER] -
[quote name='Agnieszka Co.']Krakers z mojego awatarku odszedł przed Świętami za Tęczowy Most. Popytajcie proszę, czy ktos nie potrzebuje tabletek, które kupiłam dla Krakersa, a zażył tylko 2. To lek na padaczkę PHENYTOINUM tabletki 100mg opakowanie 60szt (-2szt). To lek stosowany u zwierzat i ludzi. Data ważn. 08.2011. Oddam za darmo - szkoda żeby leżały u mnie.[/quote] Krakersiku :-( [B](*)(*)(*)[/B]
-
Starszy pies leży na chodniku Wawa. MA DOM!!!!
BUDRYSEK replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
podnosimy Biedaczka kto jeszcze pomoże? -
Dzieki nika :loveu:
-
Biała Kuleczka tez jest piękna :loveu:
-
[quote name='Elżbietka_Cieszyn']Jak juz pisałam na innym watku - Co do finansów na szczeniaki to koszty weterynarza- pokrywaja po części dziewczyny z zywieckiego schronu oraz ja, 25 zł dla Herspri przelała juz Basia na podkłady. Razem z basią deklarujemy się pokryc koszty pobytu szczeniaków. :p Tak samo jak było umówione z Herspri z poprzednimi psami, które miala u siebie. Będziemy pomagać każdorazowo jak Herspri nam zasygnalizuje co jej dla szczeniaków potrzeba. Tak wiec kwestie finansowe są juz przez nas zabezpieczone :razz:[/quote] Kochane Jesteście :loveu:
-
jakie słodziaki [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_biggrin.gif[/IMG] Dyzio Tajgunia i Burasiu [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img125.imageshack.us/img125/9257/1002323gk3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img125/1002323gk3.jpg/1/"][IMG]http://img125.imageshack.us/img125/1002323gk3.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL]
-
[quote name='poczwarka']Mam jeszcze dwa pytania, które właściwie mogą zaczekać aż sunia wraz z opiekunką się u mnie pojawi, ale zżera mnie ciekawość - ile sunia ma miesięcy i jaka duża urośnie(domyslam się, że rozdzice nn?)[/quote] nie maja chyba jeszcze 2 mies? 6 tygodni chyba-tak cos wet mówił dzisiaj
-
[quote name='Elżbietka_Cieszyn'][quote name='Elżbietka_Cieszyn']To suczka, najmniejszy to chyba piesek i jest jeszcze jedna brązowa sunia.Opole ?Ja niestety siedzę w papierach do poniedzialku - inwentaryzacja. Czy sunia jechałaby na tymczas czy stały domek?[/quote] na dt w schronie zostały same dziewczynki :) baby górą ;)
-
jeden ze szczeniaczków ze schronu poszedł do adopcji zostały 3 dziewczynki :) w tym ta jedna starsza zostały zaszepione i zaczipowane poczwarka więc trzeba załatwiac ten transport do Ciebie :) kto jedzie w strone Opola? dajmy biszkoptowemu Maleństwu sznasę!!!!!!! nawet wet powiedział ,ze jak trafia do większego miasta to może będzie Im dobrze bo jak trafią na wieś to wiecie jak to sie kończy!:angryy:
-
Pańcio Budrynia zalogował sie na miau podejrzewam,że tutaj juz nie zaglądnie więc kopiuję Jego opis ostatnich dni z Budryniem ;) "Skoro zdjęcia się już pojawiły to kilka słów uzupełnienia. Mały jest u mnie od poniedziałkowego wieczora. Bałem się trochę, że będzie przestraszony w nowym miejscu, odcięty od licznej rodzinki. Na szczęście aklimatyzacja przebiega bardzo dobrze, od początku łasił się i domagał głaskania. Drugiego dnia przeprowadzono szereg wycieczek krajoznawczych na trasie pokój-pokój, pokój-kuchnia i pokój-łazienka uwieńczonych przewróconym garnuszkiem i zwaloną suszarką z praniem. Gdy podchodziłem i wyciągałem rękę podchodził, łasił się, a po chwili miętoszenia kopyrt na boczek. Bardzo często mruczy i ugniata wszystko łapkami. Pewien problem pojawił się gdy wieczorem rozłożył się na boczku przy mnie na poduszce bo to co ugniatał to była moja twarz. Musiałem lekko skorygować jego pozycję, ugniatanie ramienia już jakoś zniosłem choć pazurki ma ostre (drapak okazał się za mały i oddałem go Budryskowi, nowy w drodze). Czasami miauknął nawołując chyba małe, którymi się opiekował w Żywcu, ale wielkiej rozpaczy na szczęście nie było. Wczoraj już gdzie się ruszyłem Budrynio szedł za mną, krok w krok. Przeszło mu już, że bał się gdy pojawiałem się nagle po chwili nieobecności. Na wszelki wypadek wchodząc do pokoju kucałem i go uspokajałem, teraz już nie ma takiej potrzeby. Umywalka jest stałym miejscem pobytu małego, gdy coś jest robione w łazience. Leży sobie i obserwuje:) Reaguje gdy go zawołam, podbiega truchcikiem i już nawet z ogonem pionowo do góry. Dzisiaj zauważyłem, że już jakby trochę mniej chętnie podchodzi. Albo ma już dość nieustannych pieszczot albo poczuł się na tyle pewnie, że woli sobie spacerować po różnych kątach niż leżeć i dawać się głaskać i drapać[IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Piłeczki, wędka z myszką (piszćzącą!), włochate maskotki itp. leżą nieużywane porozwalane po całej podłodze, najdoskonalszą zabawką okazała się oczywiście zwykła wstążka z zawiązanym na końcu kawałkiem plastiku (osłonka z maszynki do golenia). Ulubionym miejscem odpoczynku jest laptop. Bezceremonialnie wpycha się, patrzy chwilę znudzonym wzrokiem i bęc na bok. Jeśli akurat nic nie piszę tylko na przykład przeglądam sieć to ignoruję łobuziaka i używam touchpada, ale po chwili wyciąga się na całej szerokości i odpycha mnie człapami żebym mu nie przeszkadzał[IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Myślałem, że chodzi o ciepło emitowane przez laptopa, ale dzisiaj siedziałem przy komputerze stacjonarnym - wskoczył na biurko powiedział miau, otarł się o mój policzek i bęc... prosto na klawiaturę. A miał metr kwadratowy stołu do dyspozycji... Także jeśli chodzi o limitowanie mi dostępu do komputera rodzicom się nie udało, dziewczynie się nie udało, kotu się udało. No bo jak tu takiego ruszać jak on po minucie już śpi. Niestety poszedłem na ustępstwa także w kwestii żywienia, miał jechać głównie na suchym, raz na jakieś trzy dni dostając mokre, ale jak otwieram lodówkę to wyrabia taki cyrk, że chociaż trochę mokrego jednak dostaje codziennie. I wygląda to jak atak stada wściekłych ptaków dodo na ostatniego melona, ciężko w ogóle nałożyć nie mówiąc o podziabaniu tego żarcia. No ale suche jednak chrupie i generalnie je tyle ile trzeba. Natomiast pozostaje przed nami ciężka praca i wdrożenie programu "Kot ze stołu". Gdy tylko stanę przy blacie kot w ciągu sekundy jest na stole i przechadza się między sprzętami, no bo przecież od minuta temu na pewno pojawiło się mnóstwo niesamowicie ciekawych i ważnych rzeczy, trzeba wszystko sprawdzić. Raz skończyło się to wskoczeniem prosto na kanapkę posmarowaną masłem. Natomiast przegiął gdy jadłem pierogi. Na zdjęciu widać jak sobie grzecznie leży i niby śpi, ale po chwili postanowił jednak zmienić pozycję na boczną, wstał, wyciągnął się, przeszedł parę centymetrów, zrobił BĘC tuż przy talerzu, po czym bezceremonialnie położył sobie głowę centralnie na pierogu i zasnął. Z tego co wiem jeszcze się taki nie urodził, który by oduczył kota wskakiwania na blat, no ale mam nadzieję że na talerzu to mi zasypiać nie będzie. Teraz śpi, pewnie zaraz się obudzi, bo druga w nocy to przecież najfajniejszy czas na zabawę i ganianie za wstążką po pościeli. Niestety w poniedziałek idę do pracy więc czas wrócić do naszej strefy czasowej (od poniedziałku nie poszedłem spać przed trzecią). To tyle jeśli chodzi o pierwsze dni. Dobranoc:)" nikt nie mówił,że będzie lekko :lol:
-
dzięki peate :lol: u mnie tez uwielbiał siedzieć na laptopie :lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img374.imageshack.us/img374/6250/1002236kt8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img374/1002236kt8.jpg/1/][IMG]http://img374.imageshack.us/img374/1002236kt8.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL]