bursztynek
Members-
Posts
18 -
Joined
-
Last visited
About bursztynek
- Birthday 02/16/1981
Converted
-
Location
piękne okolice Bochni
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
bursztynek's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Witam najserdeczniej, Pani Beatko, następnym razem zapraszam na kawę!!!;) Cezarek jest już u mnie ponad rok, ależ ten czas szybko leci!!! Jest w świetnej formie, zadomowiony na dobre, panisko jakich mało!!!;) Mogę śmiało powiedzieć, że to zupełnie nie ten pies w porównaniu z zeszłym rokiem!!! Uspokoił się, nabrał pewności, nie rzuca się już tak na miskę, ale przede wszystkim przekonał się na nowo do ludzi i do tego, że można kochać i być kochanym!!!:loveu:
-
Na 18-tego już nie robię żadnych innych planów oprócz Niepołomic:), teraz właśnie w ramach podróży sentymentalnej przeczytałam cały Cezarkowy wątek, od samiusieńkiego początku, kilka łezek w oczkach mi się zakręciło, bardzo wzruszający...:placz: Co najciekawsze, było tyle obaw o to, jak Cezar sie odnajdzie w nowym miejscu, ile pracy trzeba będzie Mu poświęcić, a ja tak naprawdę po prostu dałam i pokazałam mu miłosć, dobroć, normalne traktowanie, i to wystarczyło, nic więcej, żadnych ćwiczeń, treningów z klikerami czy innymi przyrządami...
-
Dziękuję bardzo za zaproszenie do Niepołomic, na pewno jest tam sporo mordek do wygłaskania;), tylko że właśnie z sobotami to u mnie ostatnio kiepsko, mój TZ ma zazwyczaj wolne więc nadrabiamy wszystkie zaległości w jesiennych porządkach i przygotowaniach do zimy, jak to na wsi;) Najbliższy wolny termin to chyba 18 października...
-
Owczarek szkocki collie - nie widzi - JUŻ W NOWYM DOMKU!!!
bursztynek replied to Kolia's topic in Już w nowym domu
Wszystko mi opadło, jak przeczytałam historię Lorda, podzielił los mojego Cezarka, też niewidomego, bardzo mi Go przypomina...Jesteś piękny Lordzie, musisz być silny i nie poddawać się, wokół Ciebie jest tyle życzliwych Ci osób!!!Ja, Cezarek i futrzaki trzymamy za Ciebie kciuki!!!:loveu: -
Kurczę, coś mi się Internet zawiesza i dwa razy wysłałam ten sam post...:razz:
-
Widziałam na zdjęciach cudnego Lorda, to jest typowy collie, ma obfity, biały kołnierz, małą głowę i wąską kufę, a rozmiarowo Cezar teraz na pewno jest o połowę od Niego większy i cięższy ( pobyt u mnie jakoś dziwnie służy wszystkim czworonożnym:eviltong:). Cezar nie ma tyle białego, nie ma takiego kołnierza, a futro ma niczym niedźwiedź:cool3: A jak się Mu tak przypatruję, to wydaje mi się, że ma w sobie coś z owczarka niemieckiego długowłosego, ten kształt czaszki, zęby, sylwetkę...Odkąd mam Cezarka, mogę powiedzieć, że zakochałam się w collie, i bardziej zwracam na nie uwagę, wiekszość to rudaski, bardzo delikatne i eleganckie. A z innej beczki, jutro wreszcie rusza po wakacjach " Kundel bury i kocury ", juz sie martwiłam, ze może w ogóle nie będzie!!!:-(
-
Widziałam na zdjęciach cudnego Lorda, to jest typowy collie, ma obfity, biały kołnierz, małą głowę i wąską kufę, a rozmiarowo Cezar teraz na pewno jest o połowę od Niego większy i cięższy ( pobyt u mnie jakoś dziwnie służy wszystkim czworonożnym:eviltong:). Cezar nie ma tyle białego, nie ma takiego kołnierza, a futro ma niczym niedźwiedź:cool3: A jak się Mu tak przypatruję, to wydaje mi się, że ma w sobie coś z owczarka niemieckiego długowłosego, ten kształt czaszki, zęby, sylwetkę...Odkąd mam Cezarka, mogę powiedzieć, że zakochałam się w collie, i bardziej zwracam na nie uwagę, wiekszość to rudaski, bardzo delikatne i eleganckie. A z innej beczki, jutro wreszcie rusza po wakacjach " Kundel bury i kocury ", już się martwiłam, że może w ogóle nie będzie!!!:sad:
-
Słuchajcie, nurtuje mnie pewna kwestia, więc zwracam sie do Was jako do speców w sprawach collie.Część z Was miała do czynienia z Cezarem na żywo, część widziała Go na zdjęciach, więc wyraźcie, proszę, swoje opinie: czy Cezar jest typowym owczarkiem collie, czy też nie? Porównując Go z innymi collie, czy to na żywo, czy to na zdjęciach, odnoszę wrażenie, że jest o wiele większy, masywniejszy, ma wyjątkową dużą i szeroką głowę, no i sierść krótszą niż "współczesne" collie. Na forum collie, w historii rasy, znalazłam zdjęcia pierwszych collie, w swym pierwotnym wyglądzie, i moim zdaniem Cezarowi zdecydowanie bliżej jest do nich niż do swych żyjących kuzynów. Czytałam też,że obecny swój wygląd collie zawdzięczają krzyżówkom z chartami i borzojami, co owszem, można bardzo łatwo zauważyć (ale nie w przypadku Cezara;)). Jest to oczywiście pytanie tylko dla zaspokojenia mojej dociekliwości i ciekawości, odpowiedzi w żaden sposób nie wpłyną na moje uczucia do tej NAJSŁODSZEJ i NAJCUDOWNIEJSZEJ collaczkowej mordki:loveu:
-
Witam ponownie, dziękuję za bardzo sympatyczne komentarze do zdjęć, juz wysłałam Pani Irence nową porcję, tym razem uwiecznione są nasze harce z zabawką, którą Cezar dostał od mojej mamy na początku sierpnia. Początkowo nie bardzo wiedział jak się z nią obchodzić, strach pomyśleć, ale chyba nigdy wcześniej nie miał możliwości zabawy!!! Teraz bryka jak młody szczeniaczek, cały czas mnie zaczepia żebym Mu rzuciła tę piszczałkę, i to jak najdalej, a On bez problemów ją lokalizuje i przynosi w zębach. A że czasem mnie przy tym troszkę stratuje, naskoczy mi na stopę czy przejedzie po łydce pazurem to już mały detal;) Ważne, że jest szczęśliwy i ma solidną porcję ruchu, a z Nim też i ja;)
-
Witam,witam, co prawda komputer już mam podobno naprawiony, ale teraz przeżywam prawdziwy najazd "wczasowiczów", którym o dziwo bardzo się u mnie podoba:evil_lol:, i nawet nie mam chwili aby włączyć internet! U nas wszystko w jak największym porządku, jesteśmy zdrowi i cudnie się prezentujemy, aż mój Tata ostatnio stwierdził, że Cezar to chyba jakaś mieszanka collie z niedźwiedziem:eviltong: Na szczęście coraz chętniej daje sobie wyczesywać sierść i znosi te zabiegi póki co spokojnie, choc dzisiaj porwał szczotkę swoimi wielkimi zębami i ledwo co udało mi się ją uratować!;) Mój młodszy kocurek ma kontuzjowany ogon, musiał chyba natknąć się na jakiegoś lisa, ale ranka już mu się goi i powinna zacząć niedługo zarastać futerkiem.
-
Witam wszystkich wieczorową porą, nadal jestem bardzo rozgoryczona, wręcz zbulwersowana tą samowolką i brakiem jakichkolwiek regulacji prawnych w zakresie opieki nad zwierzętami i ich odpowiedniego traktowania, Pani Irenko, z tym smalcem to jest w ogóle jakiś kosmos, ciemnota i po prostu OBRZYDLIWOŚĆ!!!, ale proceder kwitnie w najlepsze, i nic na to na razie nie poradzimy, można tylko próbowac przekonywać otoczenie by nie korzystali i tym samym nie wspierali tych oprawców... Właśnie najgorsza jest ta bezradność, człowiek płacze, denerwuje się (delikatnie mówiąc:angryy:), przeżywa, jednocześnie wiedząc, że nie ma możliwości zadziałać, a ci "dobrodzieje", którzy niby taką władzę by mieli, mają wszystko głęboko gdzieś i 1000 wymówek na każdą okazję...:shake: Faktycznie, człowiek to najgorsze, najokrutniejsze i najbardziej niesprawiedliwe zwierzę na tej planecie... A teraz może dla odmiany coś weselszego, czyli wiadomości o Cezarku: apetyt doskonały, humor też, staram się zawsze z nim biegać po działce bo bardzo to lubi, a teraz, gdy jest ładna pogoda to i tak ma więcej ruchu no bo przecież trzeba obszczekać wszystkich spacerowiczów, rowerzystów, przechodniów, motory, traktory i co tylko się da:eviltong:. Na razie wagowo chyba jeszcze się mieści w normie:evil_lol:, więc żadnego odchudzania nie przewidujemy, ma już w miarę ustabilizowaną dietę po której nie ma biegunki i tego będziemy się trzymać. Do kocurków już też się nawet przyzwyczaił (z wzajemnością), nie wchodzą sobie w drogę, a wkracza do akcji dopiero jak któryś za długo miauczy;) Pani Irenko, dziękuję uprzejmie za propozycję w sprawie komputera, jeżeli nie uda mi się ściągnąć w sobotę kuzyna mojego TZ-a, to na pewno się odezwę!Życzę wszystkim dobrej, spokojnej nocy, i oby kolejny dzień przyniósł same pozytywne wiadomości!!!:loveu:
-
Dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa, jest nam bardzo miło:p Cezarek jest już spokojny i bezpieczny, ale za każdym razem jak przeglądam posty na forum to łzy cisną mi się do oczu i serce pęka ile jest takich Cezarów a nawet i większych nieszczęść...:placz: To Krzyczki, to Orzechowce, to w programie "Uwaga" w zeszłym tygodniu reportaż o jakiejś chorej psychicznie babie, która niby to pomagała bezdomnym psom a tak naprawdę to zgotowała im piekło na ziemi, jakaś masakra...:-( Zastanawiam się, jak to w ogóle jest możliwe w tych czasach, w Unii Europejskiej itd.???!!! Dlaczego wszyscy ci ludzie są totalnie bezkarni??? Każdy może sobie gromadzić i rozmnażać bez ograniczeń psy czy koty, i nikogo nie obchodzi czy się je karmi, leczy, czy np. przerabia na smalec, i nikt nie ma prawa wejść na teren posesji, nawet policja, gdy nie ma nakazu!!! Naprawdę, nie mieści mi się to w głowie...:smhair2:
-
Witam wszystkich spragnionych wieści o Cezarku, ostatnio stronka włącza się bez zarzutów, za to mój komputer robi mi różne psikusy i w tej chwili działa tylko w trybie awaryjnym!:angryy: Jeśli oglądaliście reportaż o Cezarku to macie już mniej więcej pogląd na Jego nowe życie, które do tej pory było prawdziwą gehenną...:placz: Z moich doniesień wynika, że wszyscy, którzy oglądali program, byli niesamowicie wzruszeni, poruszeni ale przede wszystkim radośni, że Cezar ma już swoją przystań i wsparcie kochających Go osób. W mgnieniu oka stał się ulubieńcem całej Rodziny i znajomych, podbił serca wszystkich odwiedzających i nikt nie ma najmniejszych wątpliwości co do trafnego wyboru:loveu: A zdrówko równiez coraz stabilniejsze, wyleczyliśmy stan zapalny jelit, robimy ładne kupki, jemy z ogromnym apetytem i smakiem ( co mnie bardzo cieszy ) i nabraliśmy juz chyba z jakieś 5kg dodatkowej masy:eviltong: Postaram się zrobić jakies aktualne fotki i przesłać Pani Irence do wklejenia. Pozdrawiamy serdecznie Biankę i Jej opiekunów oraz wszystkich forumowiczów!:loveu:
-
Witamy gorąco, ostatnio Cezarek troszkę mniej dokazuje, chyba ze względu na potworny upał, choc ogródek faktycznie został przekopany i rozdeptany w całości, nic nie ma prawa w nim rosnąć:eviltong: Cieszy nas bardzo fakt, że stan żołądka i jelit Cezarka już się stabilizuje, cały czas dostaje jeszcze Lakcid i mielony len, humor ma doskonały, czasem pogoni jakiegoś kocura;), porwie spodnie, buta lub skarpetkę, ale poza tym wszystkim odwdzięcza się po TYSIĄKROĆ za okazane Mu serce i miłość!!!:loveu:
-
Witam Was serdecznie, niestety znów po długiej przerwie, z przyczyn niezależnych ode mnie (nie wchodzi mi strona):roll: Co do zdrowia Cezarka, to aktualnie jesteśmy w trakcie terapii zaleconej przez Pana Doktora, gdyż smecta nie przyniosła większych rezultatów, choć dawałam Mu po 2 saszetki przez 4 dni. Po konsultacji z weterynarzem Cezarek dostał najpierw tabletki na odrobaczenie, tak dla pewności, a teraz podaję Mu Lakcid, siemię lniane i jeszcze Amo-cośtam;) Poza tym Cezar po prostu " przechodzi sam siebie " w nabieraniu radości życia i kurowaniu swojej zranionej psychiki, cały czas nadstawia cudna mordkę do głaskania i drapania za uszkiem, dosłownie NIE TEN PIES!!!:loveu: A z większych psikusów to porwał mi wczoraj buta i potargał w strzępy sznurówkę:evil_lol: