Jump to content
Dogomania

guleczek

Members
  • Posts

    24
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by guleczek

  1. ślędzę losy Bruna od początku, plakatowałam miasto ale to nic nie pomogło... Nicol jeśli chodzi o pieniądze to zawsze się jakoś je zorganizuje, bazarki, pomoc dogomaniaków... nie martw się, ja się deklaruję, nie wiem jeszcze na jaką kwotę ale jestem chętna. mam inne pytanie troszkę, otóż nie jestem w stanie jechać teraz do schroniska (nie wytrzymam tego psychicznie) a mam mały podarunek dla psiaków w postaci jakichś starych ubrań, szmat, nawet koca, kilku paczek ryżu, worka suchej karmy... czy mogłabym to komuś przekazać kto jeździ do tyskiego schronu? Obecnie się przeprowadzam więc trochę tego jeszcze nazbieram, no i w miejscu zamieszkania nowym próbuje oswoić jamnikopodobnego pieska... boi się ludzi bo gdy chcę podejść to ucieka, a gdy wołam go łagodnym głosem to macha słodko ogonkiem, taki typ- chciałbym a boję się. Straszna chudzinka, zostawiłam mu miskę wody przed budową... w najbliższy weekend zawiozę jakieś jedzonko mu i też zostawię... no ale, Bruno, Nicol, co z wami?
  2. Dzięki wielkie Mada :* Bruno musi znaleźć dom, to taki śliczny piesio...
  3. ale plakatów koncertów czy imprez to nie zrywają...
  4. plakatowanie jest bez sensu... plakatów nie ma juz na drugi dzień... :( chyba predzej zostawie te plakaty w McDonaldzie albo w City Poincie gdzie ludzie je obejza i moze wezma do domu...
  5. Jak na razie to dziś rozwieszę 4 plakaty na osiedlu D, mam wydrukowanych 13 z małym zdjęciem i 2 z dużym ale skończył mi się tusz w drukarce... pójdę jutro na ksero... edit: mam pytanie co do niedzielnej akcji na święcie czekolady, czy ktoś może przybliżyć o co będize w tym chodzic? moze jest jakis link do tej akcji?
  6. muszę wiedzieć co z brunem bo jeszcze dzis wieczorem ruszam na plakatowanie miasta...
  7. jak tam z pięknym staruszkiem? moja akcja plakatowania nie przyniosła skutku :( po powrocie z wakacji nie było juz ani 1 plakatu :( spróbuję jeszcze raz...
  8. Zrobię mu plakaty dziś lub jutro i rozwiesze po Tychach... co wy na to?
  9. Co jest? Bruno, zapomnieli o Tobie? nikt nie zagląda? :(
  10. hurra! :D jak dobrze że psiaki maja domki kochające :)
  11. może ja jestem głupia ale właśnie usłyszałam piosenkę Ich Troje- czerwona smycz i sie poryczałam jak głupia... nie lubie ich ale ta piosenka mnie jako psiare chwyciła za serducho. a co to za impreza hmm?
  12. niedawno byłam w podobnej sytuacji gdy w parku nad torami (dąbrowskiego) facet trzymał psa na krótkiej automatycznej smyczy, kopał go co chwila i darł sie na niego że mu przed nogami idzie... koles nie wpadł na to że można by smycz poluzować. Jak zwróciłam uwagę to zostałam zbluzgana... W ogóle ludzie jacys ostatnio dziwni, siedze na ławce, podchodzi piesek mówię "część śliczny" a właścicielka na cały głos, "gdzie łazisz tępa krowo?!" słów brak, a właściciela szczeniaka, skopać tak samo...
  13. zrobiłam jej już nawet prezentacje psiaka, pokazałam zdjęcia wytłumaczyłam wszystko... ale czy podziałało nie wiem bo patrzyła na mnie dziwnym wzrokiem...
  14. nie ma za co dziękować. Ja też wybieram się niedługo do schroniska żeby zawieźć przynajmniej te koce itp które udało się uzbierać. Tylko serce mi się kraje jak pomyślę o tych psiakach które będą patrzyły z nadzieją w ślepkach na kolejnego człowieka... gdyby można było je tak wszystkie zabrać... Ostatni raz byłam w naszym schronisku jak jeszcze było w starej siedzibie bodaj na przemysłowej i tylko pamiętam (miałam 10 lat) jak te psiaki cisnęły się do krat a jeden biegający luźno (zwiał czy co?) próbował zapakować się do auta... Oczywiście małej guleczek spodobał się psiak z guzem na głowie... skończyło się na tym że rodzice załatwili psiaka od sąsiadki (oczywiście szczeniak) zamiast pozwolić mi wziąć jakiegoś ze schronu... no ale trudno, mam teraz taką małą zołze w domu :D
  15. rozmawiałam z mama na temat tego psiaka, rozczarowała mnie bo stwierdziła że "w życiu nie brała by tak starego psa". Pewnie, lepiej szczeniaki. Do września jeszcze czas... może udało by mi się ich przekonać, póki co, rozesłałam wieści wśród przyjaciółek czy nie chciały by zaopiekować się nim. DT- ja bardzo chętnie tylko gorzej z rodzicami i moim prywatnym małym rozszczekanym kundelkiem (sunia). Ona raczej cięzko toleruje inne zwierzaki (o królika była tak zazdrosna że szok... ale króliczek biega już sobie po łące na tym lepszym świecie). W październiku wyjeżdżam do Krakowa prawdopodobnie na studia więc jeśli będę mieszkać sama to go biorę na stałe. Piesek jest średniej wielkości tzn ile ma cm? Naprawde stanę na rzęsach żeby mu pomóc :)
  16. gdybym mogła wziąć go to już by u mnie był... dla niego każdy dzień czekania to wieczność a u mnie szansa na zabranie go byłaby dopiero we wrześniu jeśli by się udało... gorzej z tym że rodzice zostaliby z nim sami bo ja wyjezdzam na studia... strasznie bym chciała, jest cudowny a mi zalezy na starym psiaku zeby zaznał choć trochę szczęścia...
  17. Wiem dlatego jeszcze nic nie robię. Co najwyżej mogę zrobić dla tej pierwszej organizacji bo na to zgodę mam. Wolałabym jednak zrobić jedną aukcję dla dwóch i było by ok :) jak sie nie uda to po prostu zrobię prywatną aukcję i jak znajdę jakieś pierdoły do sprzedania to wystawie i z tego będą pieniążki :) póki co przedzieram się przez posty w tym wątku :) właśnie obejrzałam kilka sekund z filmu o mordowaniu psów przez chińczyków przed olimpiada. Boże.... kręci mi się w głowie... o łzach nie wspominając. Jak mogą... Mam już karton "szmat"...
  18. myślałam nad czymś takim bo wiadomo ze z pieniędzmi krucho: zrobię aukcję na allegro cegiełkową i powołam się na PrzystaN Ocalenie ( Panie się zgodziły) i na schronisko w Tychach (tu proszę o zgodę) i zebrane pieniążki podzielę na pół (Dla przystani i tyskiego schronu) oczywiście z każdego zakupu będą rachunki oraz pełne rozliczenie z przelewów pieniędzy i zakupów. Jakby się udało to byłoby super. Tylko nie wiem co Wy na to... można coś takiego zrobić?
  19. coś więcej o sobie, jestem posiadaczką jednego małego wariata- kundelka, suni (mieszaniec pinczera miniaturowego z czymś większym), pełnoletnim człowiekiem doprowadzającym do szału swoich rodziców ( przynoszenie do domu przybłąkanych psów, ptaków, myszek itp xD) i przyszłą studentką (obecnie kuję na maturę z biologii...). Razem z koleżanką postanowiłyśmy sponsorować Konika-Galę z Przystani Ocalenie oraz w miare możliwości pomagać schroniskom. Od tak zamiast użalania się jak to MI jest źle itp. Powiedz mi, karma sucha dla juniorów czy raczej te puszkowe jedzonko dla maluchów? Jestem trochę zła bo niedawno oddałam do spalenia kilka m oich za dużych a bardzo ciepłych swetrów i teraz sobie w brodę pluję... wrrr...
  20. Witam, chciałam zapytać czy tyskie schronisko nadal potrzebuje koców, prześcieradeł, ubrań, rzeczy do okrycia lub wyścielania legowisk. Może jedzenia, misek itp. Razem ze znajomymi postanowiliśmy coś zorganizowac tylko nie wiemy zabardzo co
×
×
  • Create New...