Jump to content
Dogomania

mirka_t

Members
  • Posts

    112
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mirka_t

  1. Nowe zdjęcia przybłędy. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/801/img5922c.jpg/"][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/7034/img5922c.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/853/img6056v.jpg/"][IMG]http://img853.imageshack.us/img853/3601/img6056v.th.jpg[/IMG][/URL]
  2. Przecież to oczywiste, że lista organizacji opp uprawnionych to zbierania 1% zostanie zaktualizowana po rozpatrzeniu odwołań złożonych przez organizacje, których nie ma na obecnej liście. Widocznie odwołanie Fundacji Viva! zostało rozpatrzone pozytywnie gdyż otrzymałam informację, że i w tym roku może ten 1% otrzymywać.
  3. Kłapoucha zadałam pytanie czy kociak może być tam gdzie jest obecnie do czasu podleczenia go, ale mi nie odpowiedziałaś. Rozumiem, że kociakowi pogorszyło się, jeśli nie chce jeść. Domyślam się też, że zamieszczone zdjęcia zostały zrobione w dniu znalezienia kociaka. Czy masz jego aktualne zdjęcia, gdzie i jak jest leczony, czy obecna opiekunka potrzebuje wsparcia finansowego żeby leczyć kociaka, jakie są rokowania?
  4. A ta znajoma może go trzymać tak długo aż kot się podleczy?
  5. [quote name='Ania-tygrysiczka']... Myślimy o jakimś dt dla niego. Ale najpierw musimy ustalić czy adopcja dojdzie do skutku, czy nie....[/quote] Według mnie nie ma co czekać na ustalenie co z adopcją. Ktoś kto zamawia sobie psa a potem sam nie raczy zawiadomić schroniska, dlaczego po psa nie przyjechał nie wygląda mi na odpowiedzialnego opiekuna.
  6. Waldi481, ja po prostu nie mam możliwości jeżdżenia do schroniska zbyt często. Nie dość, że nie mam do niego blisko to dojazd kosztuje mnie około 9zł a jest to dla mnie prawie 1kg karmy dla ponad 30 moich kotów. Nie stać mnie też na rozmowy telefoniczne i to co mogę wydzwonić oszczędzam dla własnych potrzeb. Nic nie poradzę na to, że jestem niezmotoryzowana i niezamożna. Strona schroniska czasem działa dość sprawnie i wystarczy założyć na jego forum wątek z prośbą o pomoc a być może któryś wolontariusz będzie mógł częściej sprawdzać, co dzieję się z Rudim.
  7. [quote name='Ania-tygrysiczka']Czy bydgoskie wolontariuszki mogą nam pomóc i dowiedzieć się co z planowaną adopcją Rudiego?...[/quote] Na forum schroniska (link na stronie schroniska w dziele "Zwierzęta i Ludzie") można poprosić o pomoc wolontariuszki. Nie jestem wolontariuszką tylko daję dom tymczasowy schronikowym kotom.
  8. Przecież w każdej chwili można zabrać Rudiego do jakiegoś domu tymczasowego i tym razem poszukać mu odpowiedzialnego opiekuna.
  9. Przed chwilą zadzwoniłam do schroniska i dowiedziłam się, że Rudi jest w nim nadal.
  10. Na stronie schroniska są podane informacje potrzebne do bezpośredniego kontaktu z dyrekcją. [URL]http://www.schronisko.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18&Itemid=109[/URL] Mam nadzieję, że Rudi pójdzie do domu i będzie to właściwy dom.
  11. Przejrzałam pobieżnie kilka postów z wątku i muszę napisać, że być może w bydgoskim schronisku jest sporo eutanazji jednak są one w dokumentacji schroniska a nie zatajone jak to często bywa w innych schronach. Są tez uzasadnione i możliwe, że dzięki temu psy podobne do Rudiego nie zostały od razu zagryzione i nie umierają samotnie w kącie boksu.
  12. Osoba chętna adoptować Rudiego zna go tylko ze strony internetowej i rozmów z pracownikami. Schronisko nie ma możliwości sprawdzania i weryfikacji potencjalnych domów. Należy mieć nadzieję, że jeśli ktoś decyduje się na adopcję psa z miejsca dość oddalonego od miejsca swojego zamieszkania to jest to decyzja przemyślana. Niestety nie ma gwarancji, że pies dobrze trafi. Pani Izabella Szolginia, Dyrektorka Schroniska Dla Zwierząt w Bydgoszczy jest osobą otwartą i czułą na los zwierząt. Proponuję napisać do niej maila lub zatelefonować, a być może będzie możliwe nawiązanie kontaktu z nowym domem Rudiego o ile adopcja dojdzie do skutku. Rudi w bydgoskim schronisku został wykastrowany i zaszczepiony. Ma też w uchu tatuaż.
×
×
  • Create New...