-
Posts
30 -
Joined
-
Last visited
Demon's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Ale do czego ta klatka ma służyć, do przewozu psa czy co?? Bo chyba nie po to żeby w niej siedział??
-
Nasz psiak czasem szczeka jak coś kręci się koło płotu ale najlepsze jest jak zacznie wyć. Jak chodzę już kilkadziesiąt lat po tej ziemi to tak wspaniałego WYCIA jeszcze nie słyszałem. Najlepsze są niskie dzwięki jakie wydaje coś wpaniałego. :crazyeye:
-
[quote name='Greven']Bez przesady z tym psem na lince. Po pierwsze chyba nie czekamy na moment, gdy pies jest już maksymalnie rozpędzony dokładnie 20 metrów od nas, by ściągnąć linkę. No chyba, że ktoś nieco się zagapi, ale jak ma krzepę (i rękawiczki), to psa utrzyma. Delikatna osoba psa nie utrzyma, ale zawsze ma większe szanse, by psa dopaść, bo może za nim pobiec i linkę przydepnąć. Po drugie jeden pies... no powiedzmy ważący 19 kg... nie jest w stanie powieźć normalnej postury człowieka, zapierającego się nogami. Potwierdzi ten fakt chyba każdy, kto ma doczynienia z końmi. Skoro jesteśmy w stanie utrzymać szalejącego, nieułożonego, czy spłoszonego konia na kantarze - przy czym koń waży nawet 500 kg - to chyba pies nie przerasta możliwości...[/QUOTE] [B]Człowiek[/B] liczby nie kłamią. Jasne jak widzisz że pies się oddala możesz się do tego przygotować i zamortyzować uderzenie ale jeżeli nie jestes na to przygotowany to psiak może cię potraktować jak zwykłą szmatę. Podstawowe zasady fizyki się kłaniają [B]Człowiek[/B]
-
Oto nasza morda. Ma 2.5 roku [IMG]http://ciapek2004.w.interia.pl/morda2.JPG[/IMG] [IMG]http://ciapek2004.w.interia.pl/morda3.JPG[/IMG] [IMG]http://ciapek2004.w.interia.pl/morda4.JPG[/IMG]
-
[quote name='Martens'][SIZE=1]Tak myślę o historii border collie i nijak nie mogę się dopatrzeć tego przejmującego zimna[/SIZE] :hmmmm: A przede wszystkim nie wiem, co ma praca i zajęcie do trzymania w domu? Pies sterczący na zewnątrz automatycznie ma zajęcie, pracuje? Większa krzywda dla takiego psa to podwórko i brak uwagi, niż mieszkanie w bloku i dużo ruchu, zajęcia z właścicielem.[/quote] SUPER Już tu kiedyś napisałem. Fakt w bloku mieszkałem i niejedno widziałem. Proponuję świnię na balkonie i kury w wannie.:sweetCyb:
-
[quote name='Martens']Rękawiczki skórzane na ręce (koniecznie!), na lince co kilkadziesiąt cm duże supły[/QUOTE] Jak najbardziej popieram [quote name='Martens'] a jeśli pies baaardzo silny, to jak ruszy, dla przeciwwagi pobiec w przeciwną stronę, może nas z butów nie wyrwie :cool1:[/QUOTE] Podstawowa fizyka się kłania :lol: No tak tylko szkoda zwierzaka i naszych kończyn (może niektórym odrastają) :megagrin:
-
Nie żebym filozofował ale jeżeli psiak ważący np. 20 kg i idzie z prędkością naprzykład 5km/h i skończy się linka to trzymamy 28 kg. Ale jak na lince 20m się rozpędzi i na jej końcu bedzie miał pędkość 30km/h co nie jest jakimś wyczynem prędkości i skońcy się linka to musimy utrzymać 166 kg w co bardzo wątpię. Dla psa 25 kg : 5km/h = 34 kg 30km/h =208 kg
-
[quote name='HUSKYTEAM']Tak sobie myślę: skoro małe stadko psów rozpędza 100-kilogramowego quada z kierowcą do prędkości 30 km/h na odcinku 20 metrów, to jakie przyspieszenie osiągniesz, jak skończy się 20 metrów linki łączącej Cię z psem, który niczym nieskrępowany "wytnie kitę" za zającem? :evil_lol:[/QUOTE] Strach pomyśleć co się może stać z samym futrzakiem już nie mówiąc o rękach właściciela. Sam miałem raz wywichnięty staw barkowy jak się zagapiłem i psa miłem na lince 8m a psiak ruszył za wiewiórką. (Ręce mi się zozlatły :crazyeye:) Nie wiem czy taką linkę 20 m jest człowiek w stanie utrzymać jak psiak za czymś ruszy.
-
Mi się wydaje że w tych psach jest to najgorsze jak i najpiękniejsze że potrzebują hierarchii w stadzie i nie raz tak się stanie że obiorą sobie za przywódcę właściciela. Wtedy gdy właściciel wychodzi i zostawia futrzaka pojawiają się demolki mieszkania , ucieczki z posesji i różne dziwne sytuacje. Powiem że nie wiem co zrobić w takiej sytuacji a napewno rozwiązałyby to wiele problemów.
-
Ja swojego puszczam wolno ale nie powiem żeby było to całkowicie bezpieczne. Mi w tych psach podoba się ich niezależność. To jest w nich najpiękniejsze. :diabloti:
-
[B][U]Alba1986[/U][/B] Może uda ci się trafić akurt na takiego spokojnego FUTRZAKA ale myśl co będzie jak taki nie będzie. Jeżeli mieszkasz w bloku to przynajmniej z mieszkanie nie ucieknie ale demolka pewna. Jak dom z ogrodem to musi mieć solidne płoty żeby nie uciekł. Nasz jeszcze nigdy nie został sam więc nie wiem jak zareaguje. Cały czas jest na ogrodzie ale zawsze ktoś się kręci to żonka , dzieci , babcia. Ale jak miał około roku to udał się za PAŃCIEM do pracy jak wyszedł tego nikt do dzisiaj nie wie. Znalazł się na drugi dzień po ogłoszeniu w radiu. Znajoma ma takiego Futrzaka w bloku co tylko leży na dywaniku i co jakiś czas wyprowadzą go na dwór. Tylko że ten pies ma poprostu ZAJEBISTEGO DOŁA jest dziwny w równianiu do naszego szkoda tylko psa. Przemyśl tą decyzję dobrze.
-
Według mnie to nie ma możliwości powstrzymania uciekającego FUTRZAKA. Ja jak idę na spacer ze swoim i będę go uszczał luzem (wyprzawa kilkanaście km.) to na początku idzie na krótkiej lince żeby się zmęczył mnie ciągnąc. Jak przejdzie 2-3 km i wejdziemy na poligon to jest już zmęczony i wtedy go puszczam luzem. Jasne że przy nodzenie nie idzie ale jest znacznie spokojniejszy. [B]Wejście na poligon[/B] [IMG]http://ciapek2004.w.interia.pl/P53.JPG[/IMG] [IMG]http://ciapek2004.w.interia.pl/P54.JPG[/IMG] [B]Tu już jest około 8-9 km[/B] [IMG]http://ciapek2004.w.interia.pl/P65.JPG[/IMG] [B]A tak kończy się spacer 10-11 km[/B] [IMG]http://ciapek2004.w.interia.pl/P78.JPG[/IMG] [IMG]http://ciapek2004.w.interia.pl/P80.JPG[/IMG] [B]A do domku jeszcze z 2 km.[/B]
-
[quote name='jolek68']a ja myślę że powodem jest tani zakup i brak znajomości rasy :angryy:[/QUOTE] Kij ma zawsze dwa końce. Cena jest kreowna przez popyt i podaż. Po cenach widać że nie ma zbyt dużego zainteresowania Huszczakami ale napewno jest duża chęć sprzedaży przez hodowców. Osobiście myślę że ta rasa w naszym kraju została bardzo dotknięta przez pseudohodowle.
-
[quote name='HUSKYTEAM']Pisząc takie bzdury utrwala się błędny stereotyp. Efektem jest to, że ludzie biorą 5-miesięcznego psa, przypinają do roweru i w lecie, przy +30 stopniach targają futrzaka na wielokilometrowe spacery.[/QUOTE] To jest fakt można w takie temperatury futrzaka zajechać [quote name='HUSKYTEAM']Te psy nie potrzebują ani trochę więcej ruchu, niż owczarek niemiecki czy bouvier. A na pewno dużo mniej, niż typowy wyżeł czy malinois. Wystarczy zresztą pooglądać stado huskich na dużym wybiegu: one nudzą się na potęgę bo w genach mają zapisane, żeby nie marnować sił na bezproduktywne czynności. Więc funkcjonują w 3 trybach: 1) spanie 2) kombinowanie jedzenia 3) utrwalanie hierarchii[/QUOTE] Myślę że potrzebują troche wiecej ruchu niż inne psiaki szczególnie jak jest chłodniej i jest śnieg to dopiero jest zabawa bo jak jest gorąco to fakt mój przeważnie leży w cieniu. Najlepiej jak przebywają cały czas na dworze chyba najlepiej im to pasuje [quote name='HUSKYTEAM']aaaa, czasem podejdą do Ciebie, ale to w dużej mierze zależy od tego, co akurat jesz :p[/QUOTE]
-
Nasz zwierz ma ponad 2 lata jak miał 8-9 miesięcy ważył około 20 Kg i z wiekiem cały czas chudł. Weterynarz kazał wystawiać miskę tylko na 10-15 minut i chować to wtedy jego waga spadła do 14 kg i żonka zaczeła go faszerować karmą jak gęś i przytył do 17 kg i teraz tak się trzyma w granicach 16,5 do 17,5 i chyba tak zostanie do końca jego żywota.