Ostatnimi czasy jest jakiś bum na collaki (coraz więcej trafia do schronisk). Ludzie biorą je, a później wyrzucają. W zeszłym roku byłem z żoną w Zakopanem to góral na targowisku chciał sprzedać młodego collaka (góra 5 miesięcy) jednak psiak był w tak opłakanym stanie, śmierdział miał posklejaną sierść, że chcieliśmy zgłosić tego gościa do tamtejszego TOZ`u jednak jak przyjechali to już go nie było.
Sorki za mały OT, dziewczyna ładna, mam nadzieje, że szybko znajdzie dom. Trzymam kciuki