po odwiedzinach w Daleszycach moge stwierdzic ze: szczeniorków jest 6 - 4 rude i 2 czarne podpalane.
Wszystkie od razu wylecialy zlasu jak podjechalysmy ale zaraz sie cofnely, jeden tylko (czarny) skakal na nas i podgryzal :) siedza przy siatce kolo wodociagów, niedaleko od ulicy. po jej drugiej stronie lezala chyba matka ale w ogole nie podeszla. jak zaczelysmy ja wolac to zaczela sie oddalac, zauwazylam ze przednia lape ma chyba zlamana bo w ogole na nia nie stawala. podkulila ogon i uciekla :(. jest czarna, wielkosci do ok kolana, wychudzona.
Udalo mi sie skropic szczeniorki plynem na pchly i kleszcze, ciezko do nich podejsc bo zaraz uciekaja.
niestety nie wiem czy sa suczki czy pieski, jestem pewna ze czarny ktory do nas podchodzil to chlopiec,
Ogolnie chyba nie byly glodne bo za bardzo nie podchodzily do jedzenia, ktos im wywalil góre chleba i jakis surowa rybe....
ponizej zdjecia
[IMG]http://i56.tinypic.com/28mffj8.jpg[/IMG]
[IMG]http://i54.tinypic.com/dy0xzr.jpg[/IMG]
[IMG]http://i56.tinypic.com/21bsw37.jpg[/IMG]
[IMG]http://i53.tinypic.com/29n84l1.jpg[/IMG]
[IMG]http://i53.tinypic.com/14j7no9.jpg[/IMG]
[IMG]http://i52.tinypic.com/14jx6s9.jpg[/IMG]