Jest już taki temat, więc odsyłam do niego. Mimo to się wypowiem...
Patrząc na to z innej strony, jeśli sędzia ubiera się w garnitur, lub wygląda co najmniej elegancko to mi osobiście byłoby głupio ubrać się w dres (specjalie użyłam tego słowa, wiem, że mało kto już w dresach wchodzi na ring ;). Należy chyba mieć szakucek do siebie nawzajem, a poza tym wystawa to ma być show a nie zabawa w remizie (bez obrazy dla kogokolwiek). Mimo że oceniany jest pies, to wytawiając go stanowimy całość.
Co do wygody to trzeba dopasować strój do siebie, wiadomo, że jeśli kobitka ubrałaby ołówkową obciłą sukienkę to za bardzo sobie nie pobiega i nie przykucnie więc ani do dużego psa ani do ozdóbki w takim stroju. Ja zawsze mam sukienkę lub spódnicę długą do kolan, rozkloszowaną lub z rozporkiem aby móc swobodnie biec. A buty, wiadomo - baleriny z gumką co by z nóg sie spadały :)