Hmm.. może to nie jest bohaterski czyn ze strony mojej suczki, ale bardzo mnie zaskoczył :P Byłam z nią kiedys na spacerze na łące, a że często mam dosyć głupie pomysły :cool3: to pomyslałam, że sprawdzę, co by zrobiła moja Rosa jakbym zemdlała, tak więc upadłam na ziemię i nie ruszałam się. Rosa zaczęła biegać wokół mnie, lizała mnie po twarzy, trącała nosem a po ok. 30 sekundach położyła się obok mnie.
Oczywiscie zaraz wstałam. to myslałam, że Rosa oszaleje z radosci, że nic mi nie jest :crazyeye: Byłam zszokowana, bo nigdy Roski niczego takiego nie uczyłam, a Rosa była przygarnięta z ulicy, bardzo bała się ludzi, musiało minąć naprawdę sporo czasu zanim nam zaufała. Jest przekochana :loveu: Ale czegos takiego to nigdy się po niej nie spodziewałam. :lol: