Moje dziecko odwiedzało babcię to prawda nie mieszkało z nią a na psa źle reaguje. Ma ciągłą wysypkę i non stop choruje. Jest uczulony na psa , poza tym mieszkam sama z 1,5 rocznym dzieckiem. Nawet nie jestem w stanie z nia wychodzic na spacery bo boje się same dziecko zostawic w domu. Szukam dla niej domu , nie jestem w stanie się nią zajmować. JUz mi jedna pani w organizacji pewnej powiedziała , że szkoda że moja zmarła mama mnie kiedys do przytułku albo innych ludzi nie oddała...no cóż.
Robie co moge ale nie mam wyjścia , tak się składa , że moje dziecko jest dla mnie wazniejsze niz pies. Przepraszam.