Przerabiałam ten temat w ubiegłym roku. Mojemu jeden wyrósł szybciej i pies układał szczęką tak, że drugi zaczął kaleczyć podniebienie.
Kość powinna pomóc "wypaść" staremu ząbkowi i ułatwi ułożenie się nowego zgryzu. Warto też zacząć z psem bawić się w szarpanie np twardej piłki na sznurku.
A nowy masuj, a dokładnie bardzo mocno naciskaj i wypychaj na zewnątrz i to kilkanaście razy dziennie. Ja ustawiałam kciuki na kłach i równocześnie naciskałam prawy i lewy kieł, naciskając liczyłam do 30-40 (lub dopóki mogłam wytrzymać), robiłam chwilę przerwy i od nowa. I tak kilka razy dziennie, warto włączyć w to całą rodzinę. Psiak początkowo protestował a później przyjął za normę, że tak się bawimy. Dziś zgryz jest wzorowy.
Początkowo nie widać rezultatów tej pracy, ale jak będziesz to bardzo często robić to ząb zacznie się poddawać: zacznie rosnąć pod kątem a będąc coraz dłuższy powinien wejść na swoje miejsce.
Jeżeli tylko zacznie rosnąć pod kątem to do masowania dołącz dopasowanie szczęki górnej i dolnej tak by od strony "dobrej" ząb naciskała na dziąsło. Dziąsła też muszą się do zębów dostosować.
Usunąć kła zawsze zdążysz.