Nie wiem czy to odpowiednie miejsce dla tego tematu ale jestem nowa i jeszcze sie nie znam :) Potrzebuję rady , otóż mieszkam na osiedlu jednorodzinnym i mam bardzo uciążliwą sąsiadkę , jest to typowa wredna , złośliwa i ciekawska baba. Sąsiadka ma psa który oczywiście nie jest winny zaistniałej sytuacji niemniej jednak doprowadza mnie do szału. W czym tkwi problem , sasiadka ma swój piękny zadbany ogródeczek i wypielęgnowaną trawkę więc nie dopuszcza żenby pies jej zanieczyścił więc wyprowadza go na spacerki. Wydawałoby się słusznie ale ... pomiędzy moim ogrodzeniem a ulicą jest dość szeroki pas trawnika ( działka narożna ) o który ja osobiście dbam , a że jest ładny to idealnie nadaje się do wyprowadzania pieska. I moja sąsiadka robi to codziennie , sama nie mam psa bo poprostu nie mam na to czasu ale miałam prawie 14 lat staruszka i zawsze załatwiał się u nas na posesji i ja sama za nim sprzątałam a nie wyprowadzałam go do kogoś na trawnik. Wiem że ten trawnik nie należy do mnie ale szlak mnie trafia jak kosząc trawnik lub przechodząc tamtędy ( skracam sobie drogę do pracy ) muszę uważać żeby nie wejść w odchody psa sąsiadki.A kilkadziesiąt metrów dalej są łąki na które spokojnie można wyprowadzić nawet krowę. Dodam tylko że pokojowe próby nie przyniosły skutku i sama nie wiem co zrobić . Oczywiście psu nie chce zrobić krzywdy , poradzcie co zrobić.