Wiatm wszystkich bardzo serdecznie.
Nie jest to moja psina, ja zajmowalam sie tylko jej sprawa, poniewaz prosila mnie o to znajoma, ktora slyszala o tym problemie. Hodowca labladorki (o ile mozemu mowic o hodowcy) nie odpowiadla na moje pytania i szereg moich maili w sprawie psiny. Ogloszenia dalam wszedzie i mialam bardzo duzy odzew z calej Polski, wystarczylo ze pojechalabym po pieska i zawiazla w nowe miejscie- niestety ani mi ani pani od ktorej powiedzial sie o sprawie nie udalo sie skontaktowac z posiadaczem tej suczki. Po jakims czasie dowiedzialam sie ze znalazla nowy dom. Szkoda tylko ze nikt mnie nie poinformowal o tym, a i ja nie molam nikogo z Was o tym poinformowac. Jest mi bardzo przykro, ze tak wyszlo. Mialam jak najbardziej szczere intencje i chcialam pomuc suczce, po czym okazalo sie ze nie potrzebnie sie mieszalam w ta sprawe...
Ze swojej strony Dziekuje wszystkim, ktorzy pomagali i starali sie jej pomuc. Ma juz nowy dom i mam nadzieje, ze podobna sytuacja nigdy sie nie powtorzy.
DZIEKUJE