Pisalam do ciebie wiadomosci,dzwonilam ani razu nie odpisalas ani nie odebralas telefonu.Ja to rozumiem,ze mozna pokochac to malenstwo i nie chciec go oddac ale wystarczylo by cos powiedziec,albo odpisac,a w poniedzialek jak rozmawialysmy powiedzialam ci,ze w piatek po pracy wyjrzdzam jeszcze w piatek do 18 czekalam na jakals wiadomosc od ciebie.I dobrze ,ze nie pojechalam bo nie potrzebnie zrobilam bym 2400 km.Ale ciesze sie ,ze piesek ma dobry domek