oceniacie mnie wszyscy po jednej sytuacji, nie wiedzac o reszcie.
pies ma jedzenie, nie jest bity, ma czas na spokojny sen, zawsze kots sie z nim bawi, nigdy nie zostaje sam w domu, nie wychodzi na dwor bez opieki.
prosze mi nie mowiec ze jestem lekkomysla i ze nie interesuje mnie dobro zwierzat, bo w tedy nie mial kto ze mna jechac, czy to tak trudne do zrozumienia?
tak wiem, zaraz znowu sie na mnie rzucicie...