[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witam Was wszystkich, jakiś czas temu zaczełam czytać ten wątek i jestem przerażona tym co czytam. Co jest najdziwniejsze w większości wypowiadają się tu kobiety i treść oraz wydźwięk ich postów doprowadza do łez. [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zaczynacie jakieś wywody na temat tragedii jaką jest utrata suczki i jej szczeniąt, snujecie domysły na temat tego co i dlaczego i kiedy się stało, szkoda że tylko niewiele osób wie co się stało naprawdę. Niedość że krzywdzicie hodowczynie NNL to jeszcze dodatkowo wielu właścicieli. Dobrze że chociaż większość osób ma tyle odwagi cywilnej aby się przedstawić i pod swoją wypowiedzią podpisać się swoim imieniem i nazwiskiem. Pani „Ewelina&sp” rzuca oskarżenia anonimowo i pisze że „swoje wie” a tak naprawde g…no wie! [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]A Pani Sara powinna się zapisać na joge lub jakies inne zajęcia wyciszające, bo z każdego jej postu emanuje złość, sarkazm, oburzenie i ironia, nie udało mi się przeczytać ani jednego jej postu gdzie nie było by, albo złośliwych uwag, albo ataku poprzez pytania w bardzo niegrzecznej formie. Naprawde Pani Saro przydałaby się joga. [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przeczytałam gdzieś, że NNL na potęgę rozmnaża psy i to cieczka w cieczkę!, przeglądałam rozpisze miotów i wszedzie jest minimum rok odstępu między miotami a z tego co wiem BC nie należą do ras prymitywnych i cieczkę mają dwa razy w roku, wiec troszkę to dziwne że ludzie którzy siedzą na dogomani i na pewno coś wiedzą na temat fizjologii psów wypisują takie stwierdzenia, szok. [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie wiem czy dobrze rozumiem definicje hodowli która wg mnie ma dążyć do poprawy genotypu i w inny sposób się tego nie uzyska jak poprzez rozmnażanie zwierząt, no chyba że ktoś zna jakiś inny sposób?![/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kolejna kwestia która mnie zastanawia to jakim cudem taki beznadziejny hodowca i nieczuły i niedożywiający swoich psów ma tak liczne mioty. Mam świadomość że to ile kom jajowych jest owulowanych w czasie rui jest cechą osobniczą, ale w duuuużym stopniu jest też zależne od warunków środowiskowych do których zalicza się między innymi żywienie! Przy niedoborach witaminowo mineralnych oraz żywieniowych nawet zapłodnione komórki są resorbowane. Wiec jednak coś mi tu nie pasuje![/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ewo jeszcze raz wyrazy współczucia z powodu Rose ale wiem że dzieki Opalince i Kiri jest Ci łatwiej to przetrwać. [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]