Jump to content
Dogomania

Czarna

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Czarna's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Nie czytałam calego wątku więc jesli takie pytanie już zaistniało to przeprsaszm; aczkolwiek co myślicie o kolczatce odwróconej na zewnątrz kolcami? Biorąc pod uwagę , że kolce nie odstają ,tylko są powykrzywiane do dołu (wiecie o co mi chodzi? tak prawie że leżą)? Pozdrawiam ;)
  2. Mam niestety ten sam problem. Kiedy pies nie był bardzo brudny, poprostu brałam taką szczotę, zanurzałam ją w wodzie i i czyściłam go tą mokrą szczotką i aż tak bardzo nie uciekał, ale problem zaczyna się jak miał wejść do "wanny". Uciekał widząc wodę, a jak go "namawiałam" do wejścia, kładł się przed tą wanną i nie chciał wstać. Ja jestem bardzo cierpliwa, więc siadam przy tej wanience z wodą, i go zachęcam smakołykami, wołam go a jeśli już jakimś cudem wstanie z tej ziemi i do mnie podejdzie (żeby mnie znów prosić żebym dała mu spokój:P), to jedną ręką go głaskam, a drugą moczę w wodzie i go przecieram. Potem biorę jedną łapke i powoli wkładam do wanny, i po chwili on już zrezygnowany wchodzi. I co najlepsze! Później wcale mu się nie śpieszy wychodzić:cool1: Zazwyczaj w myciu ktoś mi pomaga, a więc jedna osoba go myje a druga co pewien czas go głaszcze po pyszczku albo daje coś do jedzenia. Ale najgorzej kiedy już wyjdzie. Wszystko wokoło jest mokre:diabloti:
  3. O kurcze ile Wy tego macie:crazyeye::P:P Ja mam tylko taką małą szczotkę specjalną dla psów i zwykłą smycz. Zabawki zazwyczaj robię mu sama, albo daję mu jakieś zabawki których ja już nie używam;P np. piłka do siatkówki z lekka rozwalona, mała piłeczka do tenisa, "piszczące" zabawki, jakieś szmatki, albo biorę krótką line i wiąże w supły końce (żeby powstało coś a'la kość). Jakiś specjalnych zabawek w sklepach mu nie kupuję bo i tak wiem, że to rozwali po dwóch dniach. :p A tak to jest fajne i za free. Pozdrawiam.
  4. Ja naszczęście mieszkam na takim odludziu, że jakoś widok kogoś z psem jest rzadki:) Z moim psem nie chodze na kagańcu, bo on tego nienawidzi, ale też nigdy nie zachowuje się agresywnie w stosunku do innych psów czy też ludzi. Na dodatek nie wchodze raczej z nim w miejsce publiczne, jak już to jakaś łąka, las. Psy luźno latające zdarzają się dość często, ale jak takowe widzę na horyzoncie to zawracam, bo mój pies by ich nie atakował (kiedyś tak, teraz już nie) ale niewiadomo jak one by zareagowały. Swojego psa równiez nie puszczam bez smyczy, bo bałabym się, że go gdzieś zgubie:P Ostatnio spotkałam się z bardzo miłym zachowaniem pewnego pana, co szedł z dużym rasowym psem (niestety nie przypomnę sobie jaka rasa, ale na pewno rasowy bo poznałam tego psa;)) i widział że idę z moim psem, to od razu zapioł go na smycz (pies szedł mu luźno przy nodze) potem się zatrzymał, poczekał aż przejdę i dopiero wtedy znowu poszedł. A z chamskim zachowaniem jakoś się jeszcze nigdy nie spotkałam.
  5. strojenie psa jest mega żałosne. Nie mówie tu o okrycie psa w zimę kiedy jest zimno. Chociaz po częsci zgodze się z [B]Elsol [/B]. Psy mają później kiepską odporność, ja nigdy nie rozczulałam się na Dżekiem, nie kupowałam mu żadnych ubranek, tylko w zimie zapewniałam mu jakiś ciepły kąt żeby nie zamroził się w zimowe noce z budzie, ale teraz jest przynajmniej mocny i zahartowany, noi nigdy nie chorował:) Ale watpie aby np. hiltonówna i cała reszta podobnych do niej "gwiazd (:shake:)" ubierała psy z powodu zimna. Taka moda, i każdy zrobie wszystko zeby sie do niej dostosować. Rozwala mnie, jak w jakiś szmatłwcach pisze ze kolejna gwiazda wydała fortunę na różowe ubranka dla swoich Chihuahua (nie wiem jak to się odmienia:P). Czytałam też (ale to już dosc dawno) że jakaś gwiazda stworzyła linie ubranek dla psów. OMG! Zaniedługo wężę bedą popylały w butach :roll:
  6. Czarna

    Kącik koniarzy

    Sory, że przerywam; ale fajnie, że powstał tu kącik koniarzy ;) Bo to moja "druga miłosc" (poza moim psem) ;P Ps. (Mi.) Siurek z qnia to Ty? Po avatarze Cie poznałam. (jeśli się myle to sorry).
  7. Witam wszystkich serdecznie :) Co prawda miałam spore problemy z rejestracją (nie wiem dlaczego), ale w końcu mi się udało;) Jestem tu głównie żeby się doszlifować, a nie radzić i mam nadzieję że mi w tym pomożecie:) Jestem od wielu lat szczęśliwą posiadaczką kundelka imieniem Dżeki. Nie jest to pies domowy, przebywa tylko na dworze gdzie ma swoją budę i oogromne podwórko, ale chodzę też z nim często na spacery bo bardzo to lubi:) Jestem bardzo do niego przywiązana tak samo jak Wy do swoich psów. Pozdrawiam :))
×
×
  • Create New...