Jump to content
Dogomania

nika28

Members
  • Posts

    11499
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nika28

  1. Aniu, próbuj go oswajać, może się przełamie... On jest przepiękny, tylko ten lęk...
  2. Trzymam kciuki ! Kuperl, nie uciekaj już...
  3. [quote name='bico']...jeśli ta adopcja w ogóle kiedyś nastąpi:([/QUOTE] Znajdzie się domek, trzeba tylko trochę poczekać...
  4. [quote name='kami_23']Deklaruję 10zł miesięcznie:) Proszę o numer konta i dane:)[/QUOTE] Dziękuję ! Nr. konta i dane podam Ci jak ustalimy kto zbiera :)
  5. [quote name='Wunia']moja deklaracja to 10 zł.miesięcznie :) Kto użyczy konta Gapciowi?[/QUOTE] Dzięki :) A może bezpośrednio do hoteliku wysyłać pieniądze ? Nie wiem, nigdy psa w hotelu nie umieszczałam, więc nie wiem.
  6. [quote name='asiulek-85']A wiadomo jak się Gapcio ma? Co u niego? Ja od siebie proponuje 40 zł deklaracji :)[/QUOTE] Ja nie wiem niestety nic, belka musi powiedzieć. To deklaracja stała czy miesięczna asiulek ? :) Ja daję 20 zł/mies. Zaraz zmienię tytuł.
  7. [quote name='Wunia']decydenta nie ma :( Nika tu rządzi ...[/QUOTE] Już jestem. Hotelik... No dobrze. Ale najpierw muszą być zebrane deklaracje. Bo ja się jednak boję się że jak wyślemy go do hoteliku i pies będzie bezpieczny, to wątek straci zainteresowanie i zostaniemy z problemem sami. Nie raz już widziałam takie "akcje"...
  8. [quote name='asik007'] Ja też nic nie zrobiłam, żeby ją wyręczyć i bardzo mi przykro.[/QUOTE] Asiu, ty nic nie zrobiłaś ? Przepraszam, ale się nie zgodzę. To dzięki Tobie pies ma teraz opiekę i jest bezpieczny... [quote name='asiulek-85']pieniążki raczej nie są potrzebne, bo piesek w Medorze...[/QUOTE] No nie wiem... Bo to Medor płaci za leczenie... Ale racja, teraz pomóżmy Gapciowi.
  9. Asik przepraszam. Przepraszam za tą całą chorą awanturę w której musisz teraz uczestniczyć... Masz i tak masę zmartwień... Polubek, na Rzgowskiej za same oględziny psa wzięli ode mnie 40 zł, więc nie wiem... Na "krechę" pewnie by dali, ale kto później by za to zapłacił...
  10. Może jakiś behawiorysta coś zaradzi ? Bo ona o ile wiem była bita...
  11. Widzę majqa że nie masz co robić. Żenada. Ja już napisałam - dla mnie EOT.
  12. Cudowne wieści. Lisa jest szczęściarą :loveu:
  13. [quote name='belka123']mowila mi ze zastanawia sie czy jej nie wydac :( psom suczka nie robi krzywdy ale kota potarmosila juz pare razy i to ostatnio zaczela tak robic, a poza tym nauczyla sie wyskakiwac przez siatke i zmyka czasami, powiedzialam by przemyslala a jesli nadal bedzie zdecydowana to ma mi podeslac zdjecia malej to najpierw sprobujemy na dogo jej pomoc, pozdrawiam,[/QUOTE] A ja już wtedy ją namawiałam żeby nie brała kolejnego psa... :-( A teraz znów problem... :-(
  14. [quote name='majqa']Już odpowiadam... Pies, którego nam opisałaś i pokazałaś chodził!!! Kiepsko, z trudem ale chodził.[B] Określenie paraliż jest nadużyciem!!![/B] Komu, jak komu ale mnie z racji zawodu termin paraliżu jest znany. Idźmy dalej... skoro już chcesz ten temat ciągnąć. :evil_lol: Podałam Ci nicki osób na dogo z łódzkich fundacji. [B]Poinformowałaś mnie, że FNiZ nie skontaktujesz się.[/B] Twoja sprawa, podanego mi powodu nie rozwijam. [B]Zadziwiające jest i to, że na pytanie, na jakiej zasadzie pies trafił do Medoru odpisałaś na wątku, że odpowiesz mi na PW[/B], a przecież zadałam Ci banalne, oczywiste pytanie. Ponieważ nie mam zwyczaju cytować cudzych PW opiszę to w skrócie: - Medor przyjął go grzecznościowo - od razu trafił do gabinetu (bo mają swoją klinikę i weta) Napisałaś mi również, że miałaś go zawieźć do lecznicy na Rzgowską ale nie zrobiłaś tego, bo tam, jak to określiłaś, "na dzień dobry" zawołano by od Ciebie [B]300zł[/B] (Tu powstaje pytanie, skąd wzięłaś tę kosmiczną cenę, czy tyle wynosi wejściówka??? :-o Nie mogłaś przecież wiedzieć, czy i jakie badania + leczenie zostaną wdrożone. Śmiem więc twierdzić, że piszesz bzdury.) [B]a w Medorze jest to za darmo!!![/B] Wstrętne jest Niko jeszcze jedno. Nie zadzwoniłaś do FNiZ. OK. Znalazłaś dojście do 2 osób, co również mi opisałaś, które pomogły Ci w umieszczeniu psa w Medorze (w szczegóły się nie wdaję, choć są mi znane). Też OK. Idźmy dalej. Medor, z tego co mi napisałaś przyjmuje psa spoza rejonu za frico, po czym, [B]uwaga[/B] wykonuje telefon do FNiZ, by [B]przerzucić psa z - do[/B]??????????? :evil_lol: Po rozmowie z FNiZ Medor robi wiadomy wpis na stronie. Gdyby ów Medor chciał złożyć hołd prawdzie (a warto by było) napisałby, że sam dzwonił do innej fundacji. Czyż nie??? Czy to nie jest przemilczenie całości prawdy? A półprawda i przypadkowe, ooops, niedopowiedzenie (zakładając, że Ty sama piszesz prawdę, że to ktoś z Medoru wykonał ten telefon) to jest gie prawda. :evil_lol:[/QUOTE] Majqa, nie jestem głupia i wiem kto z dogo jest z danej fundacji, więc nicków mi nie musiałaś podawać. Nie wiesz w jakim pies był stanie, więc nie mów mi ile zapłaciłabym w lecznicy ! A może mi jeszcze powiesz że w normalnej lecznicy by mi go za darmo przyjęli ? Nie mogłam wiedzieć jakie badania/leczenie lecznica podejmie, ale widząc stan psa chyba mogłam się domyśleć ? :roll: W Medorze jest to za darmo, bo fundacja opłaca jego leczenie. Majqa, ja już kilka razy tu napisałam (nie umiesz czytać?) że Medor przed przyjęciem psa dzwonił do FNiZ, bo nie ma miejsc u nich miejsc ! Dla mnie EOT.
  15. [quote name='Wunia'][I]"...Nie prowadzimy schroniska, mamy psy tylko w domach tymczasowych, nie możemy ci pomóc.[/I] [I]telefon odebrała p. Natalia..."[/I] no dziewczyny, tu nie chodzi o słowa tylko o sam kontekst tego tekstu ... wszyscy są be, a oni cacy? Przypomina mi to trochę manipulację stosowaną przez kreatywną dość prasę brukową ... a nie pytano podczas tej rozmowy o leczenie psa? Czy najpierw nie należy wyleczyć "sparaliżowanego" psa? Po co Medor, który już zajął się psem miał dzwonić niby do FNiZ? To go wzięli czy chcieli oddać? No i tu dochodzimy do tego o co chodzi ... [B]po co Medor dzwonił do FNiZ, może mi ktoś powiedzieć?[/B][/QUOTE] Przepraszam, ale ja nie widzę tego "obsmarowania". Medor dzwonił do FNiZ jak pies nie był jeszcze pod ich opieką, bo jak już pisałam oni nie mają miejsc ! A dopiero gdy nikt nie chciał go wziąć oni to zrobili. I nie wrzucili go do boksu na dworze, tylko ma swoje miejsce w ciepełku w budynku. Bo nie ma miejsc czy tak trudno to zrozumieć !
  16. [quote name='Wunia']no dobrze, ale [B]paraliż[/B] i [B]niedowład[/B] to jest znaczna różnica ... przy chodzeniu bardzo znaczna ...[/QUOTE] Przepraszam, moja wina. Nie jestem wetem i się na tym nie znam.
  17. [quote name='belka123']problem polega na tym: pani od yorkow przygarnela sunie 2 lata temu ktora przyszla do niej doslownie z lasu, problem sie porobil bo suka zaczela sie rzucac teraz - po 2 latach - na jej inne zwierzeta i sama nie wie co z tym zrobic,[/QUOTE] Naprawdę ? :-( Kurczę, no to rzeczywiście Pani teraz ma problem... :-( No i co zrobimy z Gapciem ?
  18. [quote name='majqa']Niko, a ja mam pytanie. Psa wzięłaś do siebie, nim trafił do Medoru. Powiedz mi więc proszę, kto dzwonił do Fundacji Niechciane i Zapomniane w sprawie tego psa? Jak wyglądała ta rozmowa, bo trudno mi uwierzyć, że nie byłaś przy niej tudzież nie wiedziałaś o niej. FNiZ na stronie Medoru została obsmarowana w związku z odmową udzielenia pomocy temu biedakowi!!! Bardzo proszę link poniżej: [URL]http://medor.org/index.php?option=com_rsgallery2&gid=710&Itemid=41[/URL] Mam nadzieję, że do sprawy odniesie się również i ktoś z fundacji. Z beczki pokrewnej... Jak można pisać głupoty o paraliżu, skoro bezpośrednio od Ciebie wiemy, że pies kiepsko, bo kiepsko ale chodził!!! Ktoś, kto czyta taki wpis uzna, że pies jest sparaliżowany, czyli nie chodzi. Takie naciąganie faktów uważam za oburzające i obrzydliwe!!!!!!!!! :angryy: :angryy: :angryy:[/QUOTE] Do FNiZ dzwonili ludzie z Medoru, bo schronisko jest przepełnione i nie ma już miejsc. Nie byłam przy rozmowie, ale wiedziałam o niej. Widziałam psa na stronie Medoru, ale powiedz mi majqa w którym zdaniu Medor "obsmarował" NiZ ? Pies chodził, ale ważne jest też JAK. Dobra - mógł stanąć na łapy, ale jak był u mnie w nocy przez, to niejednokrotnie się przewrócił i musiałam go podnosić ! Na dworzu szedł lepiej, chociaż trochę zarzucał tyłem, i widać było że ma trudności z chodzeniem. Co do innych fundacji - ja nie dzwoniłam. Dzwoniła starsza Pani która dokarmia koty, i to jeszcze jak ja nie wiedziałam o psie. Jak go dokarmiałam spotkałam ją, więc mi powiedziała że dzwoniła do jakiś fundacji, ale do jakich - nie wiem.
  19. [quote name='bico'] jest wykastrowany?[/QUOTE] Wykastrowany będzie przed adopcją, bo teraz wszystkie psy są kastrowane i sterylizowane.
  20. [quote name='Dorothy']nika a jak on sie zachowuje w stosunku do psow, bo przelecialam watek i nie moge znalezc...[/QUOTE] Z moją Diną ok. Ja myślę że do innych też będzie ok. ANETTTA, ale tam nikt go nie wykastruje i pewnie będzie puszczany samopas po wsi. Ale to zależy na jakiego człowieka trafi...
  21. Co z psem ? Mam nadzieję że jednak nie trafił na Marmurową...
  22. [quote name='majqa']Wiesz już może kiedy będziesz miała możliwość zawitania do Medoru?[/QUOTE] W następną niedzielę dopiero.
  23. [quote name='belka123']w obwodzie zostaje medor, bo trafialy tam psy z naszej wioski[/QUOTE] Ale teraz coś się zmieniło i psy trafiają na Kosodrzewiny... Głupio mi prosić o pomoc Medora, bo dwa dni temu zawiozłam do nich starego psa z paraliżem którego leczą i on raczej szybko domu nie znajdzie... Majqa przepraszam że "nakrzyczałam" ale już mi ręce opadają ile tych psów jest bezdomnych. W Rosanowie to nie jest jedyny pies, ale ten najbardziej potrzebował pomocy, więc założyłam wątek. Druga sprawa to to że ja go sama nie złapię, jeśli miałby trafić na działkę. Chyba że Sedalinem, ale tu też nie mamy pewności czy Sedalin zadziała.
  24. [quote name='majqa']W dalszym ciągu za mało o nim wiadomo, a to co wiadomo to wynik sporadycznych obserwacji i bardziej gdybania niż pewności, jaki jest Gapcio. Nie dziwię się (pomijając i zastój w adopcjach), że ludzie się wahają. To nie pies - przecinek, to kawał psa, który jeśli zechce może stać się groźny.[/QUOTE] Majqa, ja wiem. Ale co ? Zamknę go na działce, będę przyjeżdżała raz w tygodniu (tylko tyle dam radę), sąsiad rzuci mu przez siatkę coś do jedzenia. Poznamy jego charakter ? Może i poznamy, ale ile czasu będzie na to trzeba ? I on wcale nie będzie tam taki bezpieczny. Mamy źle ogrodzoną siatkę z sąsiadem który ma dwa agresywne psy, jeśli Gapcio by się tam przedostał, to nie wiem czy coś by z niego zostało :roll:. Furtkę też mamy taką sobie, bo jak się oprze na niej, to może sobie pokaleczyć łapy. Asiulek, on jest bardzo duży, nie wiem czy zdołamy znaleźć taki DT...
×
×
  • Create New...