Jump to content
Dogomania

adriana87

Members
  • Posts

    65
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by adriana87

  1. Jeżeli mówimy o naturalności. Dlaczego chodzicie do groomera, albo sami strzyżecie swoje psy - napewno nie wyglądają wtedy nienaturalnie. Ile psów na wystawach tak wygląda?? Tony pudry, litry lakieru, to się nazywa naturalny wygląd??!! Teraz możecie zobaczyć jak większość z was jest zakłamana. To tak, tamto nie! Na zachodzie i wschodzie, północy i południu nie wywołuje to takiego oburzenia (strzyżenie i farbowanie) tak jak w Polsce. Jak dla mnie to kwestia przyzwyczajenia. I co to wogóle znaczy: ośmieszać psa? Te wszystkie farbowane psy wyglądają tak samo naturalnie, jak przygotowane na wystawę m.in. pudle, czy westy z natapirowaną głową wielkości arbuza. Proszę mnie źle nie zrozumieć. Nie jestem przeciwna strzyżeniu, trymowaniu, czy wystawowemu przygotowaniu psa. Chcę jednak pokazać co niektórym, że farbowanie tak samo "ośmiesza" psa jak pudrowanie i tapirowanie na wystawie. Psu nic się nie dzieje, właściciel jest zadowolony, więc dlaczego ta wielka dyskusja i propagowanie haseł: FARBOWANIE JEST BE! SKOŃCZCIE OŚMIESZAĆ PSY! Po co to wszystko??
  2. [quote name='Karmi']Prawo mówi o powinnościach człowieka wobec zwierzęcia. Jedną z takich powinności jest ,,poszanowanie". Wynika stąd, ze zwierzęciu ( jako żywej istocie) należy się szacunek. To art. 1 Ustawy o ochronie zwierząt. To prawo obowiązujące.[/quote] A uważasz, że psy farbują osoby, które nie szanują swoich psów. Którym jest obojętne co się stanie z ich pupilem?:crazyeye: Myślę, że jednak to za drogi interes, żeby się tak "znęcać nad zwierzakiem". [COLOR="Green"][B]Usunięte - Off[/B][/COLOR]
  3. [quote name='bonsai_88']Ekhm.. czy znane jest ci słowo TEŻ? Pisałam, że są TEŻ farby trwałe... co nie wyklucza farby jednorazowych... a skąd to wiem? Od osoby zajmującej się tym zawodowo, więc źródło mam raczej dobre :evil_lol:...[/quote] Słowo TEŻ znam. Jeżeli uważasz, że są farby trwałe to proszę o przykład takowego produktu. [quote]Farby dla psów robione są głównie z użyciem barwników spożywczych...[/quote] Oznacza, że barwniki spożywcze są głównym składnikiem tych farb, a nie, że "farby jednorazowe" (jak to nazwałaś/eś) są z barwników spoż. i dodatkowo istnieją "farby trwałe dla psów" na bazie innych produktów, które trwale farbują psi włos. Jeszcze raz powtarzam. Mylisz pojęcia. Psa na dobrą sprawę się nie farbuje, a "brudzi".
  4. Co do fotki powyżej... to wolę w domu takiego psa trzymać niżeli prawdziwego lwa:evil_lol:
  5. [quote name='Czarne Gwiazdy']Dziwne, że wiele miłośników psów wszystko uwaza za męczenie zwierząt... Farbowanie - męczenie, niewzorcowe strzyżenie - biedny pies... Wszystko co narusza dumę psa, której on sam nie ma, w jakikolwiek sposób go odmienia powinno podlegać pod paragrafy... Inaczej ma się rzecz co do np: - trymowania - sznaucery mini praktycznie do łysa! - wystaw - niejednokrotnie po setki czy tysiące kilometrów w klatkach czy bagażnikach w upały, później znowu cały dzień w klatce... - pielęgnacji wystawowej (inna jest be!) - pudle, shih-tzu, lhasa, afgany spędzają długie godziny na stołach - czesane, kąpane, suszone, prostowane... Ale przecież wtedy pies jest piękny i "naturalny", więc, o co chodzi? :evil_lol: A ktoś założy psu kawałek futerka do zdjęcia i... biedny pies... dziwne...[/quote] Bardzo trafnie! Wszyscy krzyczą, że biedne psiaki, "jakie one mają smutne minki", bo ktoś ich wzorcowo nie obciął, bo przciął/zostawił za dużo. Czy pies naprawdę z tego powodu cierpi. Z mojego punktu widzenia nie ma nic złego, że ktoś wysmaruje swojego pupila różową farbką, która i tak po kąpieli zniknie, czy postanowi wygolić swojego PONa. Jeżeli ma mu to sprawić frajdę. Psu jest naprawdę wszystko jedno, czy na wygolony zadek, czy nie.
  6. [quote name='bonsai_88']Są tez farby trwae dla psów - schodzą dopiero po ścięciu włosa ;). Tak więc albo włos jest dosłownie pomalowany [nie wchodzi w strukturę włosa - nie niszczy go] albo farbowany tylko raz [ale porządnie].[/quote] GŁUPOTY OPOWIADASZ!!! Farby dla psów robione są głównie z użyciem barwników spożywczych (nam nie szkodzą, także psu też nic się nie stanie) i schodzą po pierwszym praniu, w ekstremalnych wypadkach potrzeba drugiego kąpania. Można nawet powiedzieć, że psa się nie farbuje, a brudzi. Większość tutaj krzyczy, że JAK TAK MOŻNA?! PRZECIEŻ PIES MA SWÓJ KOLOR WŁOSA I TAK MA ZOSTAĆ!! A co ludzie robią na swoich głowach? Kiedyś nie do pomyślenia było iść z psem do fryzjera, także fantazyjne farbowanie czworonogów też niebawem się przyjmie:smilecol:
  7. Filcak to brzmi groźnie. Filcak to narzędzie bardzo ostre, które służy do rozcinania kołtunów, których w inny sposób nie można się pozbyć. Furminator to narzędzie, które służy do wyjęcia nadmiaru podszerstka.
  8. Vlk podziwiam Cie skoro filcakiem wyciągasz podszerstek. Jak ja mam nim operować przy skórze psa to mam zimne poty aby przypadkiem nie zaciąć nim psiaka, albo siebie. Wydaje mi się jednak, że zaszła pewna pomyłka i piszesz o furminatorze...
  9. [quote name='Agnieszka K.']Myslę, że żadna logicznie mysląca osoba nie napisze (niestety) wprost, ze w salonie xyz podaja psu usypiacze czy inne tym podobne bez zgody i wiedzy właściciela. A dlaczego?? To chyba wiadomo ...[/quote] Masz rację, ale za to większość pisze,że we wszystkich, albo w większości. Nieastety niektórzy na tym forum biją wszelkie rekordy:angryy:
  10. [quote name='Mona4']Dlaczego nie toczycie dyskusji na temat salonów , które potrafią obchodzić się z psami bardzo chetnie bym sie dotej dyskusji przylaczyla. podala adresy naprawde super salonow jak i tych do ktorych niewarto zaglondac.[/quote] Niestety w wątkach dotyczących polecanych salonów wypowiadają się osoby, które podobnie jak ty w tym wątku oczerniają wszystkich (bez urazy) wrzucając ich do jednego worka :angryy: Niestety bez żadnych szczegółów i najczęściej korzystając ze słów: WIĘKSZOŚĆ, WSZYSCY, itd. A gdy już pada prośba o więcej informacji dotyczących oczernianych groomerów milkną bądź odwracają kota ogonem. Później jedna, czy druga osoba może sobie pomyśleć najgorsze rzeczy o wszystkich psich fryzjerach, a przecież w większości Ci ludzie wiedzą co robić i jak postępować z czworonogami. Niestety osoby, które oczerniają groomerów psują opinię również najlepszym specjalistom:mad: To tak jakby oceniać społeczeństwo przez pryzmat osadzonych w więzieniach za najgorsze zbrodnie:onfire:
  11. [quote name='Mona4']Wiele salonow przed strzyzeniem podaje psow srodki uspakajajace,czesto nawet wlasciciel o tym niewie. Tak zrobiono z psem mojej kolezanki w jednym zsalonow w ..XXXX Sl. gdy odebrala psa pies dziwnie sie zachowywal,byl ospaly,apatyczny. Po godzinie pies dostal dziwnych drgawek. Po konsultacji weterynaryjnej okazalo sie ze pies ma zmiany neurologiczne spowodowane przedawkowaniem leku uspakajajacego. Wlascicielka salonu zwrucila im koszty leczenia psa,ale pies juz niejst taki sam jaki byl przed wizyta w salonie. Dlatego jesli niemacie w 100% zaufanego salonu to psa samego niezostawiajce.[/quote] Mona piszesz wiele, a przytaczasz jeden przykład (jeżeli te ..XXXX Sl. można nazwać przykładem - szkoda, że ludzie lubią oczerniać wszystkich, a konkretów podawać to już nie). Rozmawiam z wieloma groomerami (w sieci i w realu) i jeszcze nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją. Wielu wzdryga się nawet, gdy właściciel o to prosi. W końcu tylko wet ma taki prawo po oględzinach psiaka. Poza tym z oszołomionym czworonogiem nie da się pracować. Za to znam przypadki, gdy właściciele przyprowadzali swoich pupili po jakichś środkach. Na twoim miejscu wstydziłabym się coś takiego pisać dodając na początku "WIELE SALONÓW...". No, ale tutaj jest się w pewien sposób anaonimowym, więc można sobie poużywać.
  12. Ja byłam na kursie w Krakowie w Karusku. Polecam. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że byłam pozytywnie zaskoczona. Myślałam, że na początku tylko będę obserwować, jednak stało się inaczej. Od pierwszego dnia instruktorka pozwalała strzyc, trymować, kąpiać pieski. Oczywiście wszystko po kolei. Wiadomo, że szczegóły w pierwszym tygodniu ona głównie dopracowywała, ale już drugi tydzień przerósł wszelkie moje oczekiwania. Pozwalano nam od początku do końca robić psiaki. I co najważniejsze kurs trwa 2 tygodnie, nie tydzień, a kosztuje 2000 zł (większość tygodniowych 2500). Pełny profesjonalizm. Wykłady dotyczące psychiki psa (behawioryzmu) prowadził Jacek Gałoszka ([URL="http://www.wesolalapka.pl"]www.wesolalapka.pl[/URL]), dzięki temu, że w tym samym miejscu znajduje się hurtownia sprzętu groomerskiego, mogliśmy się zaznajomić ze wszystkimi produktami i sprzętem (nie tylko tym w salonie) oraz zyskaliśmy mnóstwo cennych informacji co warto zakupić, a co sobie podarować (przynajmniej nie stracimy majątku na marny sprzęt). Więcej informacji znajdziecie na [URL="http://www.groomer.com.pl"]www.groomer.com.pl[/URL] Ale się rozpisałam:razz:
  13. [quote name='Agnieszka K.']Ale poprzednie posty na tej stronie dotycza warsztatów organizowanych w Warszawie ;)[/quote] Bo niestety ten wątek został troszkę zaśmiecony:mad:
  14. [quote name='Agnieszka K.']Ale te warsztaty odbywaja sie w Warszawie, a nie w Łodzi.[/quote] Ale temat tego wątku to "KURSY STRZYŻENIA", a Martach1 pewnie wybiera się na kurs do PSIEGO SALONU;)
  15. [quote name='gops']ma grubsze ale uwazam ze powinien na dlugosc miec podobnie .. a ktos kto wazy 100 kg ma inna dlugosc paznokcia niz ktos kto wazy 50...? niewiem.. obcina sie tak zeby nie dotykaly ziemi ? czy maja dotykac? ..[/quote] No to jeżeli uważasz, że np. york i dog niemiecki mają mieć tę samą długość pazura, to dobrze, że nie masz doga... (żart - bez urazy):evil_lol: Ja mojemu na szczęście nie muszę obcinać (co najwyżej pojedyncze sztuki raz na kilka miesięcy), ale gdybym musiała, to obcinała bym tak, aby lekko pazury stykały się z podłożem.
  16. Witam! Bardzo bym chciała pojechać na wakacje z moim psiakiem w miejsce gdzie jest spokojnie, a przede wszystkim jest tam rzeka lub jezioro z palażą? Jestem ze śląska i interesują mnie głównie południowe tereny polski jak i centralne oraz zachodnie. Niestety nie mogę wziąść dłuższego urlopu, bo wtedy pewnie zawitalibyśmy nad Bałtyk, ale life is brutal i nie chcę tracić dwóch dni w trasie. Jeżeli znacie coś godnego polecenia byłabym bardzo wdzięczna:) Pozdrawiam serdecznie!
  17. [quote name='Rinuś'][B][I]Osoba pożyczająca psa na warsztaty ma zapłacić za pobyt tam?w sensie te 600zl?[/I][/B][/quote] To cena 3dniowych warsztatów, a nie opłata za fryzjera. Osoba, która pożycza pieska nie ponosi, żadnych kosztów. Kosztami obciążeni są groomerzy biorący udział w warsztatach. Pozdrawiam:)
  18. adriana87

    Furminator

    To to samo. Wszystko służy do wyciągania podszerstka. W GROOMERze jest m.in. Vachtminator, Coatminator i Vivog - wszystko to samo, furminatory. Jeżeli masz salon i robisz psy różnych ras, które różnią się gabarytowo to idealny był by coatminator z 4 ostrzami (o różnej szerokości). Jeżeli tylko dla twojego sznaucera to wystarczy nawet tylko ten z Vivoga. Pozdrawiam serdecznie:)
  19. [quote name='brazowa1']moja suka ma tak wysklepione lapy,ze nijak pazurami nie dotyka ziemi.Dotykalaby,gdyby byly dwa razy dłuzsze[/quote] To po co jej jeszcze obcinasz pazurki? Obcina się wtedy kiedy dotykają już ziemi, a nie jak najbliżej rdzenia. Z obcinaczy polecam CAMONA, jak dotąd mnie nie zawiódł
  20. *hania super wyprowadziłaś psinkę. Szkoda tylko, że nie widziałyśmy poszczególnych etapów tej metamorfozy, ale efekt końcowy oszałamiający ;) Ilka21 niestety mnóstwo takich domortosłych fryzjerów się trafia. Mnie na szczęście nie tak drastyczne przypadki, ale w większości takie jak pańcia, która nożyczkami do papieru chciała skrócić kitkę (akarut dzisiaj), czy zabawa maszynka z hipermarketu za 20zł :mad:
  21. [quote name='Asia & Ginger'] W ostatnim odcinku "Psiego psychologa" było nawet o yorku, który przed strzyżeniem został pobity przez panią fryzjerkę, a miał wtedy 6 miesięcy! Pies nie dawał się od tamtej pory czesać, kąpać, trzeba było to robić na siłę i zakładać psu kaganiec. :shake:[/quote] Oczywiście nie twierdzę, że Pańca zmyśliła, że jej psiaka pobito, ale na litość boską ten psiak powinien non stop chodzić w kagańcu (nie tylko w trakcie czynności pielęgnacyjnych), gdyż atakował każdego. Nie był nauczony "dobrego zachowania" i tyle mam do powiedzenia na jego temat.
  22. Asia & Ginger przywołujesz nam jako przykład yoraska, którego żekomo pobiła fryzjerka (widziałam ten odcinek w tv). Ile w tym prawdy? Nie możemy sami stwierdzić. Faktem jest jednak to, że psiak teroryzował całą rodzinę i to nie tylko wtedy, gdy któreś z jej członków miało grzebień w ręku.
  23. Patent może i fajny, ale napewno i kosztowny... I niestety nie wszystkich na to stać, żeby nie powiedzieć większość...
  24. [quote name='ramzes']Adriana a gdzie słyszałaś, że kurs u Ewy Grabowskiej trwa tydzień? Bo ja spędziłem tam w sumie prawie miesiąc. Wprawdzie z przerwami ale jednak. I nie przyglądałem sie tylko ćwiczyłem na psach pod okiem Ewy. Nie wiem od kogo słyszałaś negatywne opinie ale moje są bardzo pozytywne. W mojej grupie na kursie była taka jedna pani. Od początku była ze wszystkiego niezadowolona i ciągle zmęczona. Nic ją nie in teresowało. Już w drugim dniu kursu okazało się, że kompletnie nie ma podejścia do psów. Psy reagowały na jej widok agresywnie. I niestety dopiero przeważnie na kursie okazuje się czy ktoś się do tego zawodu nadaje czy nie. Ci którzy się nie nadają wylewają dopiero później swoje żale i frustracje obrzucając innych jadem. A prawda jest taka, że dobry kurs to dopiero wtęp do dalszej pracy w tym zawodzie. Jak ktoś ma dwie lewe ręce to żeby skończył 100 kursów to nic mu nie pomoże. I z drugiej strony jest cała masa super ludzi w tym zawodzie, którzy robią to co kochają. I pewnie ten Pan Gałuszka z Krakowa też. Niestety ci, którzy groomerami zostali przez przypadek psują opinię tym najlepszym. I potem są takie stereotypy, że w salonach leją psy, usypiają, szarpią itp.[/quote] Napisałam w większości, a nie wszyscy nie są w pełni zadowoleni. Co do p.Jacka Gałuszki, to w większości szanujących się miłośników psów znana postać, jeżeli chcesz wiedzieć o czym mówię to zapraszam na [URL="http://www.wesolalapka.pl"]www.wesolalapka.pl[/URL] Co do stereotypów, o których piszesz, to na tym forum staram się z nimi walczyć, jeżeli przeczytasz ten wątek od deski do deski, to będziesz wiedział o czym piszę. Pozdrawiam!
  25. [quote name='Agnieszka K.'] Natomias na pewno stresowałabym sie tym, czy groomer zrobi dokładnie to, po co przyszłam, czyli wyrwie psa do łysa. Bo jesli zrobi to niedokładnie albo tylko przetymuje, a potem zgoli wszystko maszynka to nie sadze, aby osoba robiaca psa przyznałaby sie do błedu, a raczej powiedziałaby, ze tak ma byc, albo ze został wytrymowany. I przygotowujac psa na wystawę, i planujac okreslone wystawy, to niestety ale nie moge sobie pozwolic na taka "fachowośc groomera" i długie wyprowadzanie z jego błedów.[/quote] W poprzednich postach napisałaś, że też skubiesz swojego psiaka, także myślę, że poznałabyś, czy psiak został wytrymowany, czy zjechamy maszynką. Jeżeli groomer dba o swoich klientów nie będzie robił takich głupot. [quote] Czasem wystarczy poogladac zdjecia na stronach róznych solonów oraz przygotowanych psów - równiez przez dyplomowanych groomerów z certyfikatami ukończenia najlepszego polskiego szkolenia - i w dodatku hodowcy danej rasy, ze niestety nawet swoich psów nie potrafi przygotowac na wystwe. A przeciez to jego własne psy powinny byc najlepsza jego wizytówka. [/quote] I takich powinnaś omijać. Nie ma fryzjera od wszystkich ras. Jeden super robi teriery, ale do pudli nie ma ręki, drugi zaś ma złotą rękę do yorków. Nie powinno się nikogo spisywać na straty, tylko dlatego, że niektóre rasy mu nie podchodzą... [quote] Zaden dyplom nie zagwarantuje dobrze wykonanej pracy - wole jak ktos nie ma dyplomu, a portafi PORZADNIE zrobic psa, niz taki, który zaczyna od pokazania dyplomu, ale z umiejetnosciami kiepsko. [/quote] I zgadzam się z tobą w pełni! Żaden dyplom nie gwarantuje jakości wykonywanej pracy. [quote] PS. Mój pies wie co to grzebien i szczotka (takze elektryczna szczotka do zebów:diabloti:), nie ucieka ze stołu, czasem jedynie siade, jesli jest zmeczony staniem. Jesli zas ma głowe w szubieniczce to potrafi usnac na stojaco :lol:.[/quote] I chwała Ci za to:multi: Niestety wielu właścicieli jest niereformowalnych:angryy: [quote]Napisał [B]lovefigaro[/B] Nie zgodzę się z Twoim stwierdzeniem. Tak się składa, że jest Salon, który mogę polecić jeżeli chodzi o kursy. Jest to Psi Salon Ewy Grabowskiej w Łodzi. Przede wszystkim bardzo pozytywnie mogę wypowiedzieć się o Pani Ewie, która ma znakomite podejście do zwierząt. Nawet w przypadku psów agresywnych świetnie daje sobie z nimi radę i w żadnym wypadku nie stosuje wobec nich agresji. [/quote] Słyszałam mnóstwo pozytywnych opini na temat p.Ewy Grabowskiej i nie śmiem wątpić w jej umiejętności i doświadczenie. Mogę się nawet pokusić o stwierdzenie, że jest jednym z najlepszych groomerów w Polsce. Co do kursu w Łodzi to słyszałam mnóstwo opini, niestety w większości negatywnych... Jak można nauczyć się czegoś w tydzień i to w większości jedynie przyglądając się pracy (informacje od kilku osób, które uczestniczyły w kursie)? Mam nawet możliwość oglądania psiaków robionych przez kursantki z PS, niestety daleko im do ideału. Żeby dobrze robić psy nie wystarczy tydzień, a miesiące, a nawet i lata ciężkiej pracy. [quote]Napisał [B]lovefigaro[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10551713#post10551713"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]Tam, gdzie kończyłam kurs miałam okazję przyjrzeć się "od kuchni", jak mija dzień w takim salonie.. [/I] [I]Najbardziej obrywały Yorki.. Te mniej uległe potrafiły ugryźć, za co były szarpane za skórę.. Brano takiego jak kota za kark i potrząsano nim dopóki sie nie uspokoił.. Tak więc wcale nie są to bajki.. Byłam tego świadkiem.. Nie wspomnę juz o biciu po pysku i innych "behawioralnych" metodach.[/I] [/quote] Też słyszałam, że są "kursy" i Kursy, ale bez nazw, a jeszcze lepiej nazwisk instruktorów (wiadomo Ci się zmieniają), ani rusz. Wiemy, że nie chodzi Ci o łódzki Psi Salon, który wychwalasz w niebiosa, więc który. Słyszałam, że kiedyś w krakowie (jeszcze kursów tam nie było) zawodu uczyła osoba, która absolutnie nie nadaje się do tej pracy, jednakże teraz jest to jeden z najlepszych kursów w Polsce. Kasia Zbroja, która jest instruktorką wychodzi z założenia, że praktyka czyni mistrza, także od pierwszego dnia, każdy kursant może "powariować" z maszykną i nożyczkami. Wiele się mówi o odpowiednim podejściu do psa, tam tego uczy Jacek Gałuszka ([URL="http://www.wesolalapka.pl"]www.wesolalapka.pl[/URL]). Co do sprzętu, wszystko można zobaczyć, dgyż za ścianą znajduje się firma groomer.com.pl i pracownicy udzielają wielu cennych rad. Oj już zrobiłam reklamę:roll: Ale uważam, że lansowanie na tym forum jednej osoby i jej kompetencji jako niepowtarzalne w Polsce jest wielkim nietaktem, tym bardziej jeżeli wszystkich innych wrzuca się do jednego worka pt."niekompetenti fryzjerzy". Mnóstwo osób może poczuć się nie miło, także jeżeli chce się kogoś czerniać to umiejętnie, dlatego nadal czema na nazwiska lovefigaro!!!! Inaczej będę Cię uważać za osobę mało wiarygodną.
×
×
  • Create New...