-
Posts
2349 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Okamia
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Okamia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Hmmm... Ja ostatnio usłyszałam że jak taką świnię (mój tymczas Jazz) mogłam wziąźć skoro mam taka piękną sunię :loveu: a co jak będzie miała cieczkę i on ją zapłodni? i takie brzydajctwa wyjdą :mad: Pani chyba nie zauważyła że Jazz jajek nie posiada :evil_lol: albo w parku: - patrz jaki brzydal (pustaczka do koleżanki) na co ja: - nie liczy się uroda ale inteligencja czego Wam chyba brakuje (na co pustaki spaliły cegłę) :evil_lol: Och jak ja kocham te dziewoje co po 4 godz stoją przed lustrem :loveu: -
Buldożka Petka ma dom u Ani i Przemka w Tychach !!!!
Okamia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Dla mnie to troszkę dziwne że właściciele nic nie potrafią odpisać. A to że sterylki nie zrobili to jeszcze bardziej niepokojące. Czy ktoś kontaktował się z nimi telefonicznie ostatnio? -
[quote name='Saite']Co do mody na małe pieski, hmmm jako zwolenniczka piesków powyżej 75 cm w kłębie (takie mi się najlepiej z moim wzrostem komponują) to się nie zgodzę, ale mam nadzieję na modę na odpowiedzialnych opiekunów psów i sensowne przepisy regulujące psie kwestie.[/quote] W ciągu najbliższego roku (lub więcej) marzenie ściętej głowy :roll: My za to mieliśmy ostatnio bardzo miłą sytuację :loveu: byłam zaskoczona aż że w mojej okolicy są rozsądni, mili psiarze :loveu: Facet ok 50 ma już dojrzałą sunie asta. sunia grzeczna, zawsze pod kontrolą. i spotkaliśmy pana na spacerze :evil_lol: Jako że Kelly za sunią nie przepada, a Jazz chciał się przywitać dałam ją TZowi a sama zapytałam się pana czy możemy podejść. Pan zrobił oczy jak 5 zł i powiedział że jako pierwsza mu się chyba o coś takiego pytam :crazyeye: Oczywiście zgodził się psiaki sie obwąchały, z panem porozmawialiśmy o 'naszych' pobliskich psiarzach. Głównie o tym że jak widzą psa w typie ttb to jakoś dziwnie nagle psy odwołują :loveu: i w ogóle. Ew. na ulicy wszyscy krzyczą że to potwór lub inne takie :diabloti: Ogólnie i Pan i ja mile zaskoczona :loveu:
-
[quote name='Goś']Dostałam dzisiaj pierwszy telefon w sprwie Jazza. Dzwoniła pani z Poznania... Pogadałyśmy trochę i obiecałam jej, że odezwę się do niej na kom, że dam nr Okamii jeśli ta pozwoli i ... :wallbash::flaming: ... nie wzięłam od niej nru, a ona dzwoniła ze stacjonarnego i wyświetlił mi się tylko komunikat "numer prywatny". No i nie mam telefonu, straciłam kontakt... Może za kilka dni babka sama się odezwie...No głupia ja[/quote] Wiesz... nr możesz podać :evil_lol: choć ja nie wiem jak z Panią rozmawiać :cool1: Jeszcze się wystraszy mnie bo ja potrafię być straszna :diabloti: Może napisz co ta Pani mówiła o sobie bo wiesz ja dla Jazza chce ludzia który z nim wytrzyma bo on potrafi być cholernie upierdliwy z tym jego byciem wśród ludzi :loveu: Pracujemy nad tym i jak jestem sama to jest ok. Ale jak robi się tłok to już nie jest fajnie :shake: Chłopak przy większej ilości ludzi nie potrafi się wyciszyć. Musi wszystkich zaczepiać do zabawy:cool3: Po spacerze 3h gdzie ganiał za patykiem/piłką, ganiał ptaszki i popluskał przyszedł do domu i mojego chłopaka przywitał piłką w pysku:loveu: I przyszły właściciel musi mieć silną osobowość bo on uwielbia robić maślane oczy biednego pieska :cool3: i przez to mam krechę u mamy bo przecież on tak mnie prosi a ja nic i jestem zła :mad: bo mu każę się położyć jak on chce być ze mną :lol:
-
[quote name='Demon']SUPER Już tu kiedyś napisałem. Fakt w bloku mieszkałem i niejedno widziałem. Proponuję świnię na balkonie i kury w wannie.:sweetCyb:[/quote] Jeśli dla ciebie pies jest czymś w stylu kur lub świń to fajnie... :roll: Mam huszczaka w mieszkaniu 3 pokojowym. codziennie kilka długich spacerów, w weekendy wycieczki do lasu/(na lince) aby poniuchać różne ciekawe tropy/, na pola, od czasu do czasu wycieczki rowerowe. i myślę że moje Kellowate jest szczęśliwsze niż huszczak mojej koleżanki który spędza swoje życie na podwórku i tylko od czasu do czasu wyjdzie gdzieś :angryy: Jestem za tym by trzymać huszczaka w mieszkaniu pod warunkiem że po obowiązkach związanych z pracą/szkołą/ zająć się psiakiem i go wymęczyć.:evil_lol:
-
[quote name='Chefrenek']Tak myśli 99% społeczeństwa.:cool1:[/quote] Niestety :angryy: Ja nie wiem do jakiego ona weta chodzi że lekarstwem na choroby suni ma być ciąża :(
-
MEGNUM gratuluje cierpliwości na tego typu tłumaczenie ;)
-
[quote name='bonsai_88']Ha.... właśnie wróciłam z Krakowa :multi:... W tym tygodniu dowiedziałam się, jak jakie zwierze się zabija oraz kroiłam kotki :diabloti:... na przyszłym zjeździe robię sekcję zwłok owcy i kury :razz:[/quote] Omg... morderca :( Jak ja lubię takie tematy :evil_lol: W pracy siedź lepiej a nie biedne stworzenia kroić będziesz :diabloti::mad:
-
[quote name='korarar']Witam ja mam pytanie otóż moja suczka ma 3 cieczke 6 dnia od cieczki przestała jakby krwaić i nastawiała się innym psom, zawiozłam do reproduktora tej samej rasy i pokrył ją 7 dni i 9 dnia od cieczki, niestety 12 dnia od cieczki mój szwagier wypuścił moją suczke i pokryłją kundelek ale nastepnego dnia zaczęła już znów krwawić..czy jest jakaś szansa ze ten 12 dzień był ostatnim płodnym i niebedzie miec kundelków tylko rasowych??[/quote] Trzymajcie mnie:angryy: kolejny ... Masz uprawnienia? To po h... rozmnażasz??
-
Gosiu świetny tekst allegro :loveu: Normalnie chyba lepiej bym go nie opisała :loveu:
-
co tam u suni? wiadomo co z domkiem?
-
KRAKÓW - piękny amstaff Borys NARESZCIE SIĘ DOCZEKAŁ!!! MA DOMEK!!!
Okamia replied to Asior's topic in Już w nowym domu
co u psiaka? jakieś nowości? -
[quote name='Goś']W porównaniu z takim tymczasem, to każdy domek wypada blado ;) A tak serio, to przyznam się, że po cichu strasznie żałuję, że to tylko DT... No bo po prostu nie wyobrażam sobie dla niego lepszego domku... Szczególnie, że ja go nie mogę zabrać :eviltong: ;)[/quote] Weź mi nie wlewaj:mad: A wiecie że książe wycisza się tylko gdy może leżeć pod kołdrą przy ludziu? :mad:I wtedy psa nie ma :evil_lol: może bomba atomowa spaść a on się nie ruszy :evil_lol: cwaniak :evil_lol: a już się wycwanił że jak się na chama nie będzie pchać do ludzia to ludź sam zawoła :evil_lol: a jak się będzie pchać to ludź zły będzie i nie będzie miziać :diabloti: Gosiu niestety ja też żałuje że to tylko DT :placz: ale niestety ... Nie podzielę się a czasu w tygodniu mam mało a wybiegać dwa stwory jest masakra :angryy: ja nie wiem skąd w nich tyle energii:mad:
-
Ślicznie wyglądają :loveu: i jakie mordy szczęśliwe :evil_lol: Nie martw się Jazz może zostać tak dłuuuuuuuuuuuuuugo aż mu się super ludź nie znajdzie :loveu:
-
[quote name='bonsai_88']Wszystkich ciumkaczy i radośnie spuszczających pieski zapraszam do mnie :diabloti:. Birma już wytresowała ludzi na osiedlu i na nasz widok psy są łapane :evil_lol:... Odrobinę pomogłam jej ja - jak właściciel olewa pieseczka to go zapinam na smycz i na pytanie "co ja robię" odpowiadam, że prowadzę do schroniska :diabloti:[/quote] Jak ja bym chciała mieć schronisko w pobliżu :evil_lol: My dzisiaj normalnie prawie byśmy glebę zaliczyli :roll: Wracam z piesami od kumpla. Idziemy chodnikiem a zaraz z nie zamkniętej bramy wyleciał mały wredny niskopodłogowiec... I rzuca mi się na Jazza :angryy: a że chłopak do psów uprzedzony nom to nie popuści :mad: na szczęście Kelly grzeczna w siad usadziłam i kopniaka pieseczkowi sprzedałam. Oczywiście właścicieli ni widu ni słychu :angryy: Myślałam że wyjdę z siebie... Zwłaszcza że mieliśmy nikłe sukcesy w nie rzucaniu się do gardła innym samcom w odległości ok 0,5 m (na psy w dalszych odległościach nie reaguje na szczęście... zwłaszcza gdy jest smak lub piłeczka...)
-
[quote name='magda_boston']Okamia - twoja Kelly jest krotko mowiac sliczna :loveu: Pozazdroscic takiego psiaka, ale moim marzeniem i tak zawsze bedzie DONek :eviltong: A ten psiak ktory jest u Ciebie tymczasowo to ... ??? ;>[/quote] Kelly jest śliczna ale niestety jak to osoba młoda przy jej wychowaniu zrobiłam kilka błędów które teraz nam wychodzą :roll: Jest wredna i dominująca :evil_lol: po mnie :evil_lol: i jest jakimś dziwnym huszczakiem bo w domu niszczyła do 2 roku życia a teraz już nie ... I jest grzeczna i spokojna jak zostaje sama :evil_lol: za to na spacerach to wuuuuuuuuuuuulkan energii i trudno ją wypatrzeć jak zacznie po krzakach w parku ganiać :lol: Było kilkoro chętnych którzy chcieli jej foto zrobić i się nie udało :cool1: A tymczas to kundelek z masą energii... i bardzo silnym charakterze :evil_lol: Troszku podobny do asta lub innego TTB ;) Wiesz... mój ojczym ma DONka :roll: niestety oczywiście w kojcu :roll:a pies miał ogromny potencjał :shake: [SIZE=1][FONT=Comic Sans MS]Można nas popodziwiać w galerii - link w podpisie :)[/FONT][/SIZE] [quote name='Martens']Ja szczerze mówiąc jak patrzę po swoich znajomych, to nie napawają mnie optymizmem :evil_lol: Takie osoby jak [B]magda_boston[/B] to raczej wyjątki niestety. Większość moich znajomych ma oczywiście psa :cool3: ale co z tego skoro wyprowadzać go najwygodniej cudzymi rękami, a jak już muszą to na siku; co do karmienia, to nawet nie wiedzą co pies je, bo nigdy się nie interesowali - mama daje i tyle. I tak jest w większości przypadków niestety, więc rozumiem obawy rodziców.[/quote] U mnie jest tak mamusia daje pieniążki na pieska ale ja się nią w 98% zajmuje (zawsze jest ta szkoła :roll:) Na szczęście mogę liczyć na transport nawet do 50 km (tyle mam do Poznania) z psiakiem :loveu: A większość znajomych ma mniej więcej podobną sytuację... :roll: A najgorsze jest to że ja muszę ich na spacery wyciągać a oni jeszcze marudzą :shake: Czy nie widzą jak psu się morda cieszy że może wyjść z domu? U mnie sprawa jest postawiona jasno nie mogę wziąźć psa na grilla na działkę to nie idę ... Bo psiak będzie szczęśliwszy że może posiedzieć z większą ilością osób (ona towarzyska bestia jest) niż w domu z mamą i siostrami mimo iż będzie siedziała na smyczy/lince jeżeli działka nie jest dobrze zabezpieczona...
-
Oj kiedyś przeszłam taką batalię :evil_lol: niestety moja mama też pieski lubi i się zgodziła... niestety ona nie była do końca świadoma wad huszczaka :evil_lol: a ja tak... Nom i mamusia teraz ponarzeka a ja muszę kłaczki sprzątać i psiaka wyczesywać... Nom chyba że mamusia ma ochotę się dotlenić to weźmie pieska na spacerek :loveu: i tak już od 4 latek ponad :loveu: Pies jest mój i ja się nim zajmuje... Szczerze to gdy mama ma się zająć Kelly to czuje się jak bym jej kazała pilnować mojego dzieciaka :roll: Rezygnuje z wycieczek klasowych i innych takich bo nie przepadam z nimi... Na imprezy do clubów chodzę rzadko... może w tym roku tylko raz byłam... Na imprezy do znajomych chodzę z psem :evil_lol: a co :diabloti: Teraz mam na tymczasie jednego takiego kolegę :loveu: i jest tu po to aby przekonać mamę do drugiego piesa:evil_lol:
-
I jak tam coś wiadomo?
-
[quote name='Goś']A ja właśnie podesłałam Jazza pewnej Pani spod Wrocławia... Pani rewelacja - dom z ogrodem i potężne doświadczenie z psami (miała hodowlę rottwielerów). Teraz dzieciata i szuka psiaczka do domu, ale takiego z którym możnaby popracować ;) Oj, trzymajcie kciuki!!!!![/quote] Bardzo dobre wieści :loveu: ja gdyby mi czas na to pozwolił bym go już nie oddała :evil_lol: bo to cudo nie pies :loveu: Powiedz Pani że jak wszystko pójdzie cacy i będzie grzeczna to jak będę miała pieniądze to sama jej dowiozę Jazza :evil_lol: A i że musi się przygotować na to że ja chcę fotki i odwiedzinki :loveu:
-
Ciotka one są urocze :loveu: zresztą jak mamuśka :evil_lol: Zazdroszczę Ci i jednocześnie współczuje (pewnie dają nieźle w kość :loveu:)
-
Od niedzieli Jazz na spacerach po parku chodzi już bez linki :multi: Ślicznie się słucha a za smaka to nawet zapaszki sobie odpuści :loveu:
-
Też mam huszczaka w mieszkaniu... Napiszę tylko motto właścicieli husky: Szczęśliwy husky to wybiegany husky :loveu:
-
[quote name='bonsai_88'][B]Okamia[/B] przykro mi, ale w przyszła sobotę siedzę w Krakowie i kolokwia piszę :-(... a, i dostaję o******* od baby z angielkiego, bo na ostatnich zajęciachy były całe 2 osoby - reszta zwiała :evil_lol:[/quote] Buuuu :-( a ja tak liczyłam że poznam Twojego pitbulla w pudlowej skórce :evil_lol: a i Twojego żarłoka miniaturowego :evil_lol: