-
Posts
2964 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pietrucha204
-
BOBO pies z ulicy już w nowym domu w okolicy k-koźla
pietrucha204 replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
pies ma zagwarantowany transport... -
[url]http://www.dogomania.pl/forum/f1169/bobo-zyje-na-ulicy-w-burzeninie-okolice-wielunia-swarzedza-pomocy-146046/?highlight=[/url] jeśli sprawa się nie rozstrzygnie Bobo prawdopodobnie zostanie zabrany z ulicy na miejsce suki. proszę więc was zastanówcie się jeszcze raz co i jak i nie róbcie tu przedszkola bo psy czekają...
-
jakaś paranoja normalne tu się wkrada. siedzę i czytam te wasze posty i przyznaje rację elizie - trzymaj się kobieto i nie daj się prowokować - rób dalej swoje (mam podobną sytuację psio/rodzinną i świetnie cię rozumiem) a widzę, że robisz na prawdę wiele (ilu ludzi na dogo nie uratowało żadnego psa?? ) a ty widzę, że sie nie wahasz - jeśli masz możliwość:loveu: pomóc :)) tereso - również zgadzam się z tobą- pisałam kilka stron temu żeby tam kogoś nasłać ale wątek był już zdominowany przez kłótnię, kto ma jechać a kto nie a kto się uniósł a kto nie...:shake: a mi trudno ocenić sytuację jak mam tam jakieś 200 km? Nati (bez urazy) każdy ma swoje sprawy ale niestety czasami idą na dalszy plan. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć kiedy dostaniemy tel o jakimś zwierzęciu w potrzebie i uwierz tez mam rodzinę, pracę znajomych itp ALE jeśli jesteś zdeklarowana pomagać zwierzętom i czujesz, że to jest twoja misja na ziemskim padole to nie rób dramatu z podjechania do Gliwic po psa bo to od nas 30 min drogi i nawet o 21 dałabyś radę skoczyć, nie takie rzeczy sie robiło. Co do miejsca dla suczki w przytulisku... Naraziłam się działaczom w naszym mieście i to srogo ale uważałam, że warto, że znajdziecie miejsce dla suni szybko i, że warto ja ratować (TOZ, sponsorzy przytuliska nie chcą słyszeć o kolejnym przywiezionym psie do pana B. bo chłop się gubi i nie ma czasu i kasy na wyżywienie gromady... więc przestańcie robić ten cyrk w końcu...
-
BOBO pies z ulicy już w nowym domu w okolicy k-koźla
pietrucha204 posted a topic in Już w nowym domu
Bobo (nazwany tak przeze mnie) zyje na ulicy w miejscowości Burzenin. Dowiedziałam się o nim od jednej pani z naszego Tozu - jednego psa przywiozła do kędzierzyna ale na drugiego nie znalazła chętnego :(( został tam na ulicy. Pies pojawił się pod koniec czerwca z obrożą i smyczą. Prawdopodobnie ofiara wakacji...Śpi pod płotem, w trawie, gdzie popadnie. Jest dokarmiany przez okolicznych mieszkańców ale żaden nie może mu zapewnić miejsca w swoim domu (jak to na wsiach bywa - każdy zapsiony). Prosziłabym dziewczyny działające w Wieluniu/Swarzędzu o sprawdzenie tego psa i pomoc w ogłoszeniach w okolicy. Jeśli znajdzie się dla niego dom - pani Lidia jest w stanie go tam zawieź - jeśli ktoś nie będzie miał jak. Piesek jest żywiołowy, rozbrykany, przynosi patyczki itp. jeśli kogoś poruszy los Boba - podam nr do pani Lidii, ona poda więcej szczegółów... [URL="http://img30.imageshack.us/i/82077375.jpg/"][IMG]http://img30.imageshack.us/img30/4135/82077375.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img197.imageshack.us/i/54508436.jpg/"][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/9944/54508436.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img171.imageshack.us/i/14699244.jpg/"][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/346/14699244.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img171.imageshack.us/i/35976926.jpg/"][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/6650/35976926.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img36.imageshack.us/i/46345059.jpg/"][IMG]http://img36.imageshack.us/img36/8529/46345059.jpg[/IMG][/URL] -
nie wiem kto jest adminem strony - podejrzewam, że jej twórca. ja już nic wiecej nie mogę zrobić z tym. musiałby nauczyć kogoś jak to uzupełnic:)
-
no przekierowuje bo teraz administrator strony musi tam powpisywać treść do działów. ja tylko dałam prototyp do domeny - w końcu :oops:
-
zanimkupiszpsa.pl działa działa działa:loveu: sorki, ze tak długo:oops: zapomniałam całkiem o tym - przepraszam najmocniej... wchodzić i zarządzac stronką:D:D:D:D:D
-
fajnie sprawa jest rozwiązana np w stanach, behawiorysta ocenia, który pies się nadaje do adopcji itp a u nas:shake: szkoda gadać. co z tego, że zrobię test oceny psa pod względem jego reakcji, szukania kontaktu z człowiekiem itp jak i tak potem jeśli jest ktoś chętny do jego zaadoptowania nikt niczego nie bierze pod uwagę i (jeśli my TOnZ) nie sprawdzimy gdzie pies trafił to NIKT się nim nie interesuje :p ech dobra koniec tych wywodów, zły dzień dzisiaj mam ...
-
no to się chociaż co do kwestii transportu zgadzamy ;) tez uważam, że powinien zostać ograniczony max do 8 godzin. Co do padłych koni w gospodarstwie: w wiosce, którą znam najlepiej, zdarzało się, że zwłoki zabierali do karmienia np lisów w hodowlach itp.
-
[quote name='Martens'] Można takie konie wykupywać, pakować do schronisk - ale to kropla w morzu potrzeb, dla wszystkich "rzeźnych" koni na pewno nie starczy miejsca. CO Z NIMI POCZĄĆ?[/quote] zastanowiło mnie to zdanie. Wiesz można w ostateczności zwierze uśpić i zwłoki oddać do utylizacji, jeśli ktoś nie ma warunków do trzymania konia na emeryturze. Ale wszyscy wiemy o co chodzi: za co biedny "kochający konie" gospodarz miałby kupić następnego konia jak nie za pieniądze od handlarza za swojego "emeryta"? I kółeczko się zamyka. Gospodarz może i łezkę uroni jak jego 30 letnią kobyłkę pakują batami i linami na ciężarówkę, odwróci głowę, nie odważy się spojrzeć w oczy ostatni raz...itp. po czym wejdzie do chałupy, dutki przeliczy i myk myk z rana na jarmark po kolejnego "przyjaciela". I duża część koni rzeźnych to są konie hodowane w tym celu, jak krowy i świnie. Więc jeśli zakazać hodowli koni na rzeź to te co zostaną po gospodarstwach stanowią może połowę... A co w kontekście starych np psów? czy jak nie są przydatne to je pakujemy w tiry i jadą np do Chin?
-
oj niemiła atmosfera się tu coś robi:shake: przyszło mi do głowy, że może ją poogłaszać na podstawie tego co o niej wiecie i i macie zdjęcie a potencjalny właściciel sam by się po nią zgłosił? może by mu ja wydali po waszych, wcześniejszych telefonach? zniknął by wtedy problem kto i kiedy po nią pójdzie;) a w naszym przytulisku też rewelki nie bedzie miała: tyle, że na pewno nakarmiona będzie... no nie wiem? hmmm
-
szarik jest jak najbardziej do adopcji:) właściciel jest ok - ma prywatne przytulisko. ma trochę dużo psów i kombinujemy gdzie umieścić szarika - wyleczonego już, żeby nie wrócił w te same warunki. Idealnie byłoby jeśli znalazłby się dla niego inny dom. Pan B. nie lubi niczego zmieniac w swoim obejściu - wydaje mu się, że wszystko jest ok. niestety zapewnia go też o tym pół wioski i wójt:p więc my z wetami mamy ciężki kawałek chleba do zjedzenia, żeby coś zmienić;) ale co do traktowania zwierząt to na prawde kochany człowiek - niejedno istnienie uratował :)))
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
pietrucha204 replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
niestety pies w schronie. nie miałam okazji go sfotografować bo lezał na podłodze na boku i tylko łeb na chwile podniósł i nie reagował za bardzo na mnie:/ - chyba początek deprechy... -
jest kasa na siatkę ogrodzeniową. możemy ja kupić i zrobić zagrodę dla niego z budą - ale z panem b ciężko się dogadać co do wyznaczenia terenu - jedyny jaki wskazuje to ten gdzie w październiku ruszymy z wybiegami dla innych psów;] on w ogóle nie widzi problemu w tym, że szarik miałby wrócić do szopy/graciarni/kurnika (nie wiem jak to określić :/) i myślę, że w pewnym sensie dlatego bo jak szary tam mieszkał to żadne lisy, kuny się nie zakradały... więc nie na rękę mu żeby go gdzieś indziej ulokować. ja myślę czy nie spróbować umieścić go na wybiegu ogólnym - tam są same małe pieski - jedna duża suka - figa i staruszek brytan - tam psy nie mają dostępu do bajora/siedliska bakterii/syfu no i do ptactwa...
-
sprawa wygląda tak: jeśli gmina nie da kojca (w poniedziałek będzie wiadomo) to szarik wraca w swoje stare warunki:/ niestety. chyba że z kasy co mu zostało zrobić z najtańszej siatki coś - jakąś zagrodę albo coś. pan bernard stwierdził, że wystarczy kupić coś do odkażania stodoły z ptactwem i nic mu się nie stanie. jak będzie w typowym kojcu - nikt nie będzie miał czasu na wyprowadzanie go a on się nie załatwi w klatce. co robić?:???::confused: co robić??