Jump to content
Dogomania

pietrucha204

Members
  • Posts

    2964
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pietrucha204

  1. dobrze, że materiał się ukazał. zawsze mam nadzieję, że chociaż jedna osoba zwróci uwagę na innego, zabiedzonego psa i w porę zgłosi..., że zacznie myśleć
  2. niezły numer z tym powstaniem ;) myślę co ja bym w takiej sytuacji zrobiła:/ i nic nie wymyśliłam. był ktoś z zarządcą porozmawiać? tego mieszkania co ma Pani dostać?
  3. w górę psiaki... wierzę, że uda się zebrać deklaracje
  4. a mi znowu kierownik wymyślił jakiś zakaz;/ od 01.12 ma być nowy regulamin - z godzinami wstępu na schron więc już poczekam do grudnia
  5. [url]http://www.dogomania.pl/threads/172267-HORROR-W-SZYDLOWCU-Aniol-nie-dal-sie-zlapac-SA-NOWE-ZWIERZAKI-Potrzebna-POMOC[/url] link do m.in. informacji o nim
  6. no to czekamy i na aukcje i na wieści o stanie Mukiego :)
  7. fajne psiaki - wierzę, że znajdzie się jakieś rozwiązanie...
  8. koka nie żyje [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] był jeszcze jakiś inny powód zdrowotny, który mógł pozwolić na podjecie takiej decyzji [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] (jeszcze nie znam szczegółów)
  9. koka nie żyje :( był jeszcze jakiś inny powód zdrowotny, który mógł pozwolić na podjecie takiej decyzji :(
  10. oo brzuch trochę innego koloru już :)) ufff
  11. jasne nikt nie jest bez winy... i nie mam zamiaru też już rozpisywać się tu na ten temat - jeszcze tylko jedno: mogła psa zamknąć w innym pomieszczeniu np., a jak sobie nie radzi z podzieleniem uwagi: dziecko/szczeniak to może mogła odłożyć decyzję o posiadaniu psa jak dziecko będzie większe? dobra bo mi się znowu ciśnienie podnosi jak pooglądałam ten goły brzuszek na kundelku polskim :( :( :(
  12. sprostowanie: źle się wyraziłam: nie jest mi szkoda ludzi a nie, że ich nie bronię...jakby tam wpadło jej dziecko też by mi jej rąk nie było szkoda tylko dziecka bez skóry na brzuchu
  13. [quote name='MagdaNS'], musiała kochać psiaka, skoro rzuciła wszystko i zaniosła go w miejsce, gdzie mu pomogą. Ciekawe, czy jej ktoś pomógł na poparzone ręce...[/QUOTE]taaa może i rzuciła wszystko ale wygląda na to, że zaniosła go tylko dlatego żeby pozbyć się płaczącego problemu. chyba, że się mylę i panna wydzwania do wetów codziennie i się pyta o stan zdrowia szczeniaka. Skoro go tak kocha to powinna tak robić wg mnie. jej poparzonych rąk jakoś mi nie szkoda, cena za jej bezmyślność może go złapała za grzbiet i nie ma poparzonych rąk? sorki ale ja w takich przypadkach nie bronię ludzi
  14. :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: pedagog???może jeszcze to jest " pani od biologii"??:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: mam nadzieję, że dostanie chociaż jakiś wyrok za to i grzywnę i rachunki z lecznicy do zapłacenia !!! brak słów...
  15. a pewnie, że się doczeka - tego nie podważam ;) :)
  16. nie wiem jak jest gdzie indziej ale u nas i w schronie i w przytulisku jesienią/zimą notujemy spadek adopcji :( większość chce psa na wiosnę/lato :/ że nie wspomnę o tym jaki mamy obecnie problem żeby 3 szczeniakom znaleźć domy...:/
  17. pogadam dzisiaj z kierownikiem. w piątek twierdził, że jest :( jak jej nie uśpi to zabiera ją ten świr :( ech... nieciekawa sytuacja
  18. jako chorego psa - mają prawo (podobno)
  19. wiem, że to można leczyć... ludzie nie zzłamujcie mnie :( pies trafi w środę do schronu znowu a w schronie nie będzie leczona tylko uśpiona :(
  20. wet stwierdził, dostała leki. dzisiaj miała kolejny atak :( koleżanka nie może bo wyjeżdża za granicę do pracy - prawdopodobnie środa/czwartek. jej rodzina - wszyscy juz mają po 1-2 psy :( ona się dowiedziała o tej suce i o tym psycholu to ją łapnęła szybko do domu spontanicznie. a jak wróci do schronu to raczej jej przy zyciu nie pozostawią. kto jej tam leki będzie podawał itp? w naszym schronie - wątpię
  21. hhehe dobrze, że można rano edytować i poprawić ;) jaj uż w sobotnie wieczory nie podchodzę nawet do kompa hehe ;)
×
×
  • Create New...