Jump to content
Dogomania

pietrucha204

Members
  • Posts

    2964
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pietrucha204

  1. [quote name=':: FiGa ::'] Więc może po prostu wyadoptować psa na Ciebie na normalnych warunkach, schronisko nie musi wiedzieć, że to DT. Psu krzywda się dziać nie będzie.[/QUOTE] to nie wchodzi w rachubę. mi go na pewno nie dadzą - za długo by tłumaczyć. ja mogę koleżankę podstawić nie ma problemu z tym, u nich to jest sytuacja nadzwyczajna, że psa ze szpitala wydadzą (chyba sami widzą, że sprawa pilna i nie poradzą sobie z tym). a co do transportu? czy ktoś by go zabrał autem z kk? jeśli tak to można normalnie pod schron podjechać jeśli pkp to zależy ile czasu na przesiadkę - z dworca mamy jakieś 15 min z buta do schronu więc mogę czekać na dworcu i iść z kimś po niego
  2. no o to właśnie chodzi - wet chce porozmawiać z ludźmi gdzie ma jechać pies. najpierw podałabym telefon na komórę do niego i nie wiem czy skończy się na rozmowie telefonicznej czy będzie się upierał, że chce być przy odbiorze psa. na DT się zgadzają - kierownictwo jest za (jak nigdy - kiedyś bardzo wyśmiewali takie formy pomocy;/), tylko teraz wet się uczepił. my wiemy, że to nie schronisko odpowiada- on to robi wg mnie złośliwie, żeby utrudnić
  3. bazylowa a może zmień tytuł wątku? że jest w dt i szuka ds na zawsze:)?
  4. i jak? są jakieś decyzje? jak się kierownik i pozostali pracownicy zgodzili na wydanie psa to wet robi problem;] wczoraj stwierdził, że musi porozmawiać osobiście z osobą, do której miałby trafić pies bo jak to ujął " ja potem narobię zdjeć psa i umieszczę w internecie, że to wina schronu albo jego, że pies jest w takim stanie" po czym stwierdził, że psa nie wyda bo jest chory, zapytany na co - odpowiedział " jest chudy" ...;/ tylko co z tymi DT? Czas gra na niekorzyść Wezyra :(
  5. w góre po deklaracje... dajmy szanse temu, pięknemu psiakowi
  6. to od czego trzeba zacząć:)? od deklaracji, czy rezerwacji w którymś hotelu:?
  7. moze ją odebrała jednak właścicelka? ale to powinni mieć w kartotece jej dane
  8. ech... no czekam dalej. no w sumie na oko nie powie. jest u nas klinika - mamy zaprzyjaźnionych wetów ale psa mi nie dadzą, żebym z nim poszła przez miasto na rtg ;/ a liczyć, że go ktoś z pracowników tam zawiezie na konsultacje też nie ma co:(
  9. no własnie - czy pies tam jest? czy została jej udzielona pomoc? kto na miejscu może tam pojechać i zobaczyć psa? przecież ona siedziała w tym boksie i tak jej ta noga latała, drżała, że masakra!!!!!!! opatrzyli ją chociaż!!!!????
  10. [url]http://www.dogomania.pl/threads/175322-Golin-mix-wyA-A-a-po-raz-drugi-w-schronie-w-K-KoA-lu-JEST-HOTEL-POTRZEBNE-DEKLARACJE[/url] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/232/702c1bbe09a9ba1cmed.jpg[/IMG][/URL] prosimy, prosimy, bardzo prosimy o deklaracje na Golina...
  11. zmieniłam tytuł :) dzięki ati :):):) ja dorzucam 10 zł ;) to mamy już 60 zł.
  12. czekam na odpowiedź ze schronu czy da się zoperować łapę wg naszego (niezbyt dobrego :/ ) weta - zawsze to już jakaś opinia na ten temat będzie
  13. tylko co z kasą :(? trzeba będzie zbiórkę deklaracji szybko zacząć:) no do jej sfory by pasował ;)
  14. Wiosną do naszego schroniska trafił piękny, wyżłowaty pies. Pracownicy dostali informację, że w Gogolinie woj. opolskie jest przywiązany w lesie pies. Przywieźli go do schroniska, był w dobrym stanie, niezłej kondycji. W schronisku wydawałoby się, że miał szczęście gdyż został szybko adoptowany ( po 3 tygodniach pobytu). Jako że u nas nie ma zwyczaju kontrolowania do kogo trafiają psy, Golin wylądował ponownie w schronisku. Nie wiadomo czy uciekł, zagubił się? Wiadomo, że nikt go nie szukał...W tej chwili pies wygląda gorzej - jakby się szwendał po ulicach od jakiegoś czasu, co do psychiki nie widać żeby się bardzo zmieniła - dalej jest łagodnym, przyjaznym psem ... Pomóżcie wyadoptować tego psa tak aby już nigdy nie trafił za kratki schroniska...:-( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/237/4f3304087a8d4878med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/236/8900b60f13b40761.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/123/5e04dcc2defe8eddmed.jpg[/IMG][/URL]
  15. jeśli jest w boksie na dworze to go wydadzą - raczej, jeśli znowu czegoś nie wymyślą. kilka psów wydali z kaszlem ( w tym szczeniaki) więc myślę, że by go dali zanim trafi do szpitala znowu...:(
  16. o dziwo w schronie bez problemu chcą mi go wydać nawet ze szpitala - do tej pory była zasada, że psów ze szpitala nie mogłam zabrać ani nawet robić zdjęć więc chyba na prawdę nie mają zamiaru robić mu badań itp i z chęcią pozbędą się "problemu"...
  17. no dokładnie - zamiast na szpitalu albo w innym pomieszczeniu w budynku. a psa to mogli na jakiś koc, nosze położyć (w rękawicach) i przenieś... ech ale po co taka menda pewnie zawsze tak robiła więc nie widzi nic nadzwyczajnego w takim potraktowaniu tego psa
  18. własnie wróciłam ze schronu:( ten pies w rzeczywistości wg mnie jeszcze biedniej wygląda... żebra to jakby doklejone miał, potem nic i naraz kości biodrowe:( no i ta krzywa łapa - taka biedna... nic nie przytył od soboty, pewnie nie ma dodatkowych porcji jedzenia tylko raz na dzień albo suchą karmę albo gotowane (resztki ze sklepów)
  19. W schronisku przebywa nietypowej urody suńka. jest mixem onka z rottkiem. Barwy i kształt pyska w większości odziedziczyła po onku a postawę po rottku :) moze ktos pomógłby w ogłaszaniu suki? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/232/865d58b4e3e47fc7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/236/8f04e44b44740437med.jpg[/IMG][/URL]
  20. hmmm chyba musimy czekać aż aga się zaloguje na dogo albo pojadę z mal w odwiedziny szarika :)
  21. wysłałam smsa i już mam odpowiedź. zanim się zdecydowali ( w końcu !!! ) umieścić go w spzitalu to był w boksie na dworze z dwoma dużymi psami: psem i suka i był spokój w boksie cały czas. więc wygląda na to, że z jego strony nie powinno byc problemów :)
  22. ja tez nie moge na niego patrzeć:(:(:( jadę dzisiaj o 16 do schroniska to zapytam czy miał jakieś spięcie z psem tzn czy jakiś wtedy gdy go jakiś sprowokował. wiesz w warunkach schroniskowych to nawet najłagodniejszy pies może kiedyś stracic cierpliwość przez sytuację w jakiej się znajduje :( wypytam o wszystko. w szpitalu siedzi sam w boksie. a jak w mieszkaniu... no cóż - dopóki się nie spróbuje to sie nie dowiemy chyba? czy jest jakaś metoda żeby to w schronie sprawdzić? a jakbyś go wzięła na tymczas - żeby go poznać lepiej - jak się zachowuje w domu itp to jakie stawki u ciebie? uff w końcu jakas szansa dla niego :):)
  23. rece opadają ... w całym kraju widzę, że taka nieczuła zaraza w schroniskach pracuje !!! co z psem :(:(:(?
×
×
  • Create New...