-
Posts
19 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sheyla
-
No narazie psinka zaczęła siadać. Ale siada gdy czuje, że się nie poślizgnie, np. nie siada na panelach. Muszę jej rozścielić kocyk i dopiero nauka idzie.:roll: Na dworze też powoli sobie radzimy. Często mówię do niej "siad" podczas szkoleń, ale tylko wtedy gdy chcę by usiadła. Ale bardziej działa na nią ręka. Gdy stanę na przeciwko niej i podniosę rękę do góry- siada. Wtedy daję jej smakołyk. Następnie biorę następny i prawie przy samym nosie przeciągam rękę w dół i mówię jednocześnie "połóż się". I się kładzie. Próbowałam niedawno naukę z klikierem. Czasami jest w porządku, ale niekiedy się go boi.
-
[quote name='smallpati']mnie już dawno nie lubi bo sama jestem mała :diabloti: a do tego ubieram swojego psa :evil_lol::evil_lol: już nie wspomnę o tym że nie pozwalam innym psom na zabawy z moją suką :evil_lol::evil_lol: [COLOR=lemonchiffon](P.S bo ona tego nie lubi)[/COLOR][/quote] Słuchajcie to nie o takie coś zupełnie chodzi. Ja nie lubię yorków, bo wydaje mi się, że są zdecydowanie za bardzo rozpieszczane. To jest moja opinia. Ale rasy, inne rasy mini są oK. Osobiście mam psa rasy Sznaucer Miniaturowy, i bardzo moje słonko kocham. I bardzo was proszę nie mówcie ża nie będę was lubić, lubię was bardzo, chociaż nie znam osobiście =D.:multi:
-
Ja nie byłam jeszcze, ale to nie powinno być baaaaaaaaaaardzo stresujące, chociaż to zależy od nastawienia... Liczę na dobre efekty i trzymam kciuki za wasze szczęcie =D........;):lol:;)
-
Ja nie lubię małych psów, typu york. Sama jestem właścicielką Sznaucera Miniaturowego, no ale moja psinka nie jest AŻ TAKA MINI! Jest sporej wielkości. I tak strasznie mnie denerwuje coś... Ale po kolei. Moja koleżanka ma właśnie yorka. No fakt faktem, ale te psy są często denerwujące. Czego w nich nie lubię? Pies mojej koleżanki od razu kładzie się na plecach, żeby się z nim witać. To jest w porządku, o tyle, że to wyglądą, jakby każdemu dawał się. Zero obrony! A na dodatek, gdy ( bardzo rzadko ) idę z tą moją koleżanką na spacer i z psami, to mój pies lata, hasa, a ten głupiutki yoreczek siedzi na rękach właścicielki, rwie się do latania jak głupi, i nie może biegać bo właścicielka jak tylko pieseczek się ubrudzi ziemią to od razu mówi " ojej, ojej, czekaj malutka... " i się z nią pieści, bo sweterek się ziemią uciapał.... O jaaaaaaaaaa. Jak mnie to wnerwia!:angryy::shake::angryy:
-
Ale jak tak można! Przecież to serce się kraje na myśl o takim czynie! Brak mi słów po prostu! Nie wiem nawet jak wyrazić swoją złość, żeby nie zaszaleć przypadkowo!:angryy: Ten człowiek nie ma serca. Zamiast ciepłego serucha, pełnego miłości on ma kamień!:-( Przecież nic by mu się nie stało gdyby te kury zrobiły kilka kółek w ucieczce. Psina przecież by ich nie zjadła! Tu trzeba walczyć o swoje! A nie zawieszenia!
-
Jak konkretnie wygląda ten szampon? I czy można dostać go w każdym sklepie zoologicznym?:roll: W styczniu kupiłam psu ziołowy szampon NORKA. Też jest bardzo dobry...;) ... Ale właśnie zaciekawił mnie ten szampon, ten droższy, o którym mówiła Agnieszka K. ....
-
Są one bardzo dobre, tylko, że mój pies też je szybko zjada.:evil_lol: Boję się kupować szczoteczkę, bo może nie spodoba się ona mojemu psu, a dokładniej pasta może mu nie będzie pasować. I co ja wtedy zorbię? Jak po prostu będzie leżeć w kącie, a w ostateczności minie termin ważności...?:shake::cool1::p
-
Ja też bym dała fotkę swojej suni, ale też nie wiem jak.:oops::roll:
-
Moja sunia też nie nawidzi kąpieli, i tak jak twój ies grzecznie siedzi gdy jest już w wannie. Nienawidzę gdy chowa się za tapczan, bo czsami wychodzi na to, że ja muszę się wczołgać po nią, staram się też ją przekupić, mówią "choć masz!" to od razu stoi przede mną. Na to nie ma rady wprawdzie, pies po prostu musi kojarzyć kąpiel z czymś miłym. Niedawno też zastanawiałam się co z tym zrobić. I zaplanowałam, że w wakacje rozłożę swój basen (jest spory, ale niezbyt głęboki) i gdy woda będzie już w miarę możliwości ciepła, ale nie za gorąca, wejdę do basenu razem z psem. Wezmę też piszczącą zabawkę, myślę, że to pomoże, bo pies zobaczy, że nie on jeden musi się kąpać, i będzie wodę kojarzył z czymś miłym. Czesanie. Pies pewnie nie lubi się czesać dlatego, że źle to sobie kojarzy. Mój pies też za tym nie przepada. Ostatnio wprowadziłam nowe, moje metody czesania (do tej pory czesałam psa rzadko, robiła to częściej moja mama, ale teraz koniec lenistwa). Na czym polegają? Zamiast szybko i energicznie czesać psa, biorę go i kładę na tapczan (chyba, że ona woli stać, ale po chwili i tak się kładzie na boku) i delikatnie ją czeszę, gdy natrafi się kołtun, łapię kilka skołtunionych włosów, tak żeby nie łapać za skórę, i kilkoma powolnymi ruchami roczesuję miejsce. Powoli, żeby pies nie kojarzył nic z bólem. Spacery. Mój pies również ciąga na smyczy. Też przyciągam moją sunię do nogi, ale jeszcze bardziej się denerwuję. Polecam chodzenie na jakieś boisko, najlepiej bez trawy (żeby pies przypadkiem się tam nie załatwiał, ja tak robię zanim pójdę na boisko, że pierw idę z psem na jakieś trawska, żeby zrobił to co trzeba). Na boisku najlepiej rzucać psu patyk, jeśli lubi je gryźć, lub mieć ze sobą piłkę, lub coś w tym stylu (dobrzy by było jeśli daleko rzucasz, wtedy pies się wyhasa). Moja druga propozycja, to to, żeby znaleźć jakieś spokojne miejsce na spacery, gdzie nie ma dużego zasięgu do ucieczki, ale spacer może być długi. Wtedy psa spuścisz ze smyczy. To jest korzystne, bo właściciel się zrelaksuje spokojnym spacerem, bez żadnego kurzu, i wielkiego hałasu, a i pies będzie zadowolony bo nie będzie żadnych huków, wylata się za wszystkie czasy, a później będzie spać. Tylko dobrze będzie jeśli pies będzie się słuchał i przyjdzie na zawołanie. Myślę, że Ci pomogłam.;)
-
Hejka. Chciałam się dowiedzieć czy myjecie psu zęby szczoteczką i pastą przeznaczoną dla psów czy po prostu dajecie mu kosteczki na ząbki lub tego typu?:cool3::roll::cool3:
-
[quote name='Klaudia :-)']a robisz cokolwiek,żeby pies Cię słuchał,ćwiczysz z nim coś,uczysz komend?[/quote] Od wczoraj zaczęłam uczyć mojej suni "siad". Jest w porządku. Mam dla niej nagrody za posłuszeństwo staram się je rozdzielać w taki sposób, żeby nie dostała za dużo, ale miała tę nagrodę za posłuszeństwo). W tej komendzie tkwi jeden problem. Właściwie to nie jestem zupewnie pewna, że w komendzie. Pierwsze próby "siadu" odbywały się na łóżku, tzn. na tapczanie. I się udawało. Gorzej jest jak chcę powtórzyć to ćwiczenie na podłodze. Pies zamiast siadać, tak jak na łóżku, drepcze do tyłu. Cały czas. Staram się trzymać rękę ze smakołykiem jak najniżej głowy, i przechylam do tyłu, żeby pies siadł. NIc z tego. Suczka drepcze do tyłu. Nie wiem jak ją nauczyć w takim razie tego "siad". Może czuje się nie pewnie? Może powinnam to przećwiczyć na dworze?
-
[quote name='Chefrenek']Na 1 pytanie nie odpowiem bo zapuszczamy włosy.:cool3::cool3::cool3: Na 2. Mój pies to wulkan energii, mógłby bawić się godzinami. Czy byłaś z pieskiem u weterynarza? Jeśli piesek jest ospały to nie jest dobry znak, w żadnej rasie. W jakim jest wieku?[/quote] Nie byłam z nim. Nie spodziewałam się, że to zła oznaka. Ale czy to może być coś groźnego???:crazyeye:
-
Mam sznuacera miniaturowego. Gdy idę z nią na spacer jest w porządku. Chętnie bym psa spuściła ze smyczy, tym bradziej, że daleko nie mógłby uciec. Ale się boję. Pies rzadko mnie słucha. Od czasu do czasu tylko na mnie spojrzy jak na nią krzyczę. Ale inna sprawa jest gdy idę na spacer ja, mój pies i mój tata. Mój pies słucha się bardziej mojego taty niż mnie. Ja rozumiem, że pis wybiera sobie przywódcę, no ale powinien słuchać się. Właściwie to się słucha. Chodzi o to, że ja się boję, że nie będzie mnie słuchał jak go spuszczę ze smyczy.:shake: Co o tym myślicie? Czy ja mam psa uczyć jakoś posłuszeństwa? Mam nosić ze sobą zawsze smakołyk, czy kupić jakąś długaśną linkę (nie mam zamiaru wydawać zbytnio dużo kasy). Pomóżcie!:shake::cool1::shake:
-
Mam psa rasy Sznaucer miniaturka.;) Mam psa rasy kundelek.;) Mam psa rasy Shih tzu.;)
-
Hejo. Jak często prowadzacie Shih Tzu do fryzjera? Kilka rasy w roku, co miesiąc? Nie wiem, jakie terminy sobie ustawiać. Chcę psa prowadzać regularnie.A! Jeszcze jedno. Czy wasze shih tzu też są takie leniwe, że troszkę pospacerują, i muszą już odpocząć? Czy po prostu taka ich natura?:crazyeye:
-
Moja sunia nosiła takie coś. To bardzo dobre. Pies nie musi się katować noszeniem kołenierza. Jest wygodniej. No może troszkę śmiesznie pies w tym wygląda, ale o wiele mu wygodniej. Trzeba tylko pilnować, żeby sznureczki się nie odwiązały. Ale nie wiem czy to jest odpowiednie dla psów ( dla suń jak najbardziej ), no bo skoro to ma zasłaniać mu (wiadomo co) no to jak będzie się załatwiał, tzn. sikał? To jes przecież różnica, bo sunia ma gdzie indziej "narząd" do sikania, jej jest łatwiej. A pies? Lepiej zapytać się weta. On doradzi. Tylko trzeba przedstawić swoje argumenty, co się o tym myśli.:lol:
-
Hej... Co polecacie na "farbującą" brodę sznaucerka? Nie wiem dlaczego robi się brązowawa (chyba od karmy)? Czy do pielęgnacji sierści sznaucera (łapy, broda) potrzebne są specjalne szczotki, grzebienie? Polecacie jakieś (w miarę niedrogie) szampony, które poprawią kondycję skóry, albo zapewnią, że będzie ona lśniąca?:Dog_run::bluepaw::Dog_run:
-
Ja także mam sznaucer mini, no i tak jak twoja sunia, moja sunia również nie zawsze chce jeść. Co polecam? Hah. Trudno mi to powiedzieć. Ostatnio chodziłam po sklepach zoologicznych i pytałam się po prostu o próbki karm dla sznaucer mini, dorosłego. Twój właściwie też jest już dorosły. W sklepach dla zwierząt w mojej miejscowości spotkałam się jedynie z próbkami Royal Canin. I muszę stwierdzić, że moja sunia z chęcią je tę karmę. Teraz przeszliśmy na Royal i jestem z tego zadowolona, bo pies wreszcie je. Wcześniej karmiłam ją Eukanubą dla szczeniąt, a później jak podrosła Eukanubą dla dorosłych. Eukanuba to dobra firma, polecił mi ją wet. . No ale moja sunia to w pełni smakosz, znudziła jej się karma, nie chciała jeść. Podawaliśmy jej karmę Eukanuba z saszetkami Pedigree. Czasmi dodawaliśmy kaszę lub ryż. Ale w rzadnym wypadku solony! Nigdy solony! Smakowało jej. No ale wszystko ma swoje skutki. Mojej mini zaczęły ropieć oczka, prawdopodobnie przez pewien składnik z saszetek ( jeśli dobrze pamiętam to przez białko, którego jadła po prostu za dużo). Zaczęliśmy ograniczać mokre jedzenie. W końcu któregoś dnia przyniosłam do domu próbki karm. Psu zasmakowały. I tyle. Kupiłam więc duże opakowanie. Jeśli próbki nie dadzą zmian, może to wina miski. Mój pies nie chciała czasami jeść. Brałam więc kilka properków w rękę i karmiłam. Wtedy pies jadł. A jeśli chodzi o jogurt naturalny- jest oK. Mi wet. poradził, że jogurt naturalny jest dobry dla psa, gdy ten zjada psie odchody ( wiem, to obrzydliwe, niestety psy tak robią i czasem nawet tego nie widzimy ). Dasz psu jogurt n. ,który powinien mu dostarczyć witamin, wtedy nie będzie jadł "kup", no bo przecież nie jadłby bez powodu. To jest moje zdanie na ten temat, i moje doświadczenie.;)