Rany, ale ma sierść :-o, a taki był goły na dupce i nie tylko ... Ech, Tusiek, co myśmy z Tobą miały... ;). Są psy, które po wyadoptowaniu, owszem, kojarzy się, ale z czasem trochę to wspomnienie się zaciera, nie dziwota, skoro cały czas pojawiaja się następne, ale Tuśka nie zapomnę, o nie, nie po tym, jak ukradł kołdrę z budy i uciekał z nią w pysku, a ja za nim, drąc się "Wojtuuuś, oddaj kołdrę!". Ludzie mieli na co patrzeć :evil_lol:.