rozmawiałam z nową Panią Tosi cytuję co prosiła przekazać:" Tosia jest szcześliwa, zadowolona i codziennie szeptam jej na uszko że juz nigdy ale to nigdy nikt ją nie skrzywdzi i zawsze będzie miała swój dom, jedzonko i miłość".
Mam zdjecia jak uda mi się wstawic to będą :-). Tosia już zaklimatyzowała się w nowym domku, śmiga po całym domku jak po swoim pałacu :multi:.:Dog_run: No ale jak do tej pory ulubione miejsce to niezmiennie kuchnia, gdzie z Panią przygotowują sobie jedzonko :painting:
Z nowych wieści Tosia idzie w piątek na sterylkę.