Jump to content
Dogomania

Marcelibu

Members
  • Posts

    36
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marcelibu

  1. Dorotko: dziękuję, dziękuję, dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-(:buzi::iloveyou:
  2. [quote name='dota&koka']strasznie mi smutno że to już dziś :( na wszelki wypadek nie dam mu nic jeść przed długą podróżą,chociaż chłopak nie wyglądał na wielce zestresowanego kiedy jechał ze mną samochodem.Kantor to urodzony podróżnik :) smuuuutno mi buuuu :([/QUOTE] Rozmawiałam wczoraj z Pawłem. On się będzie z Tobą kontaktował. Jeżeli dziś zostanie wydany wyrok o ubezwłasnowolnienie, to być może sprawa jeszcze się dziś zadzieje (zabranie Mamy Pawła do szpitala niestety "na siłę", odebranie kluczy od mieszkania itd.). Wtedy Paweł pewnie będzie Ciebie prosił o jeszcze jeden dzień DT. On nie wie, co się w mieszkaniu dzieje, wiem, że było zalane mieszkanie sąsiadki z jednego piętra niżej - Paweł biegał, płacił odszkodowania, przepraszał, próbował opanować tę skrajną sytuację). Dorotko, czy mogłabyś wstawić zdjęcia Koki? Albo wskazać, jeśli macie swój wątek? Koka jest urocza!:iloveyou:
  3. :buzi:Ależ psinie dobrze! Jak sobie pomyślę o tym, co było wcześniej. A on teraz u Ciebie, w puchu!!!! Paweł już jest w Warszawie - będzie się z Tobą kontaktował.
  4. Myślę, że nie. Paweł był zawsze "zapsiony", tak, jak ja "zakocona" :cool1:. U Niego w domu zawsze był pies. Teraz też mają suczkę, a widzę, że Kantor jest bezproblemowy, więc dogadanie się dwojga psiaków powinno przejść bez zakłóceń. Jutro jest ten WIELKI DZIEŃ :loveu:.
  5. Wszystkie koszty licz i wydawaj te pieniążki, które przesłałam. Jeżeli zabraknie - to prześlę jeszcze. Paweł prosił, żeby [I]robić[/I] z Kantorem wszystko co trzeba, ja się rozliczam z Tobą, a Paweł potem ze mną.To nic, że nie masz paragonów - wystarczy zestawienie kosztów. NIC nie bierz na siebie. Nic mi nie zwracaj. Czy ktoś z Twoich Bliskich jest chory????:-(
  6. Jak się macie? Jeżeli 28-my jest w środę - to Paweł przyjeżdża odebrać Kantora od Doroty. [SIZE="1"]Dorotko, czy pieniążki doszły?[/SIZE]
  7. Pierdząca dupka Kantora powaliła mnie :evil_lol: Ale dobrze, że dobrze!!!!
  8. Jeżeli się zaczęło normalnie jeść, to brzuszek musi się przyzwyczaić do zmiany. Będzie dobrze!
  9. To się popłakałam...:oops::-( ze szczęścia :iloveyou:
  10. Boże mój!!! Jak jemu tego brakowało!!!! Aż się boję sobie wyobrażać, co się z nim działo w domu "rodzinnym" "Kochaj mnie i głaszcz!" :lol: :iloveyou:
  11. Tak się cieszę, że Kantor jest bezproblemowy. Tak, jak pisał Paweł - "jak baranek". I że nocka przeszła spokojnie. Tak się bardzo, bardzo cieszę. Zajrzysz dziś do mnie na sekundę po powrocie z pracy? Przekazałabym tę puszkę mokrego jedzonka i torebki suchego.
  12. Akcja była taka, że pierwsze wczorajsze łowy się nie udały )nie mogłyśmy znaleźć psa na osiedlu). Dopiero ok. godz. 21 zadzwonił kolega, że jest "opcja" przyjęcia psa. Dorotka przyjechała znowu z Pragi na Ursynów i udało się. Dorotko - masz uroczą córeczkę, bardzo mi przykro, że stłukła sobie kolanko. Ale jest bardzo dzielna. Uściskaj Ją mocno ode mnie. Dorota jest WIELKA i WSPANIAŁA!!!! Jestem tak szczęsliwa, że się wszystko udało, że dziś szłam do pracy chyba metr nad ziemią. Dzięki Wam, Waszym dobrym chęciom - udało się uratować Kantora. A było już naprawdę źle - bo pies nie chciał już nawet wchodzić do klatki schodowej za swoją panią. Wcześniej był problem z wejściem do mieszkania. Za tydzień, 28-ego Paweł przyjeżdża do W-wy na następną rozprawę w sądzie i zabiera Kantora do Suwałk. Jeszcze raz Wszystkim Wam, o dobrych i gorących Sercach - wielkie, wielkie dzięki. Aż się popłakałam...
  13. Kantor już w samochodzie jedzie... do DT u Doroty :cool1::loveu:
  14. Po godz. 16 był na klatce schodowej. Dałam mu jeść i pić. Teraz go nie widzę, a wróciłam z obchodu po osiedlu, bo zbliża się godz. 19, o której to Dorota może przyjechać po Kantora. Obawiam się, że ktoś go znowu odprowadził do domu...
  15. [quote name='dota&koka'] dzwoniłaś do mnie przed chwilą,przepraszam nie zdążyłam odebrać.ja w pokoju przy kompie,telefon w kuchni,zanim się wygrzebałam tel przestał dzwonić.takie małe mieszkanie,a nie zdążyłam dobiec hihi[/QUOTE] Chciałam zapytać o jeden szczegól techniczny dotyczący forum Dogo. Mam dzwoniła, że od rana psa nie widziała. Ma siedzieć w oknie i patrzeć.
  16. Co ja mam zrobić, żebym otrzymywała powiadomienia, że pojawił się wpis na wątku. Tylko łopatologicznie poproszę.
  17. Co ja mam zrobić, żebym otrzymywała powiadomienia, że pojawił się wpis na wątku. Tylko łopatologicznie poproszę :cool1:.
  18. [quote name='dota&koka']słuchajcie,porażka :( zabrakło nam 5 minut. jutro powtórka,nie ma opcji zeby się nie udało pies wygląda strasznie.wtulił się we mnie,wcale nie chciał iść do domu.wchodził do mieszkania ze spuszczoną główką,jak skazaniec na szafot :( przepraszam że tak ogólnikowo,ale jeszcze jestem w szoku po tym co tam widziałam :smhair2:[/QUOTE] Dorotko, ja Tobie przeogromnie dziękuję za zaoferowanie DT dla Kantora:iloveyou:. Widziałyśmy wczoraj dramat tego psa, o chorej kobiecie nie wspomnę. Kantor jest uroczy, wtulił się mocno w kolana Dorotki i nie chciał iść do domu. Musiałam go przypiąć na smycz i prawie siłą wprowadzić do domu :-(. Dziś moja matka pilnuje w ciągu dnia, może Kantor się pojawi biegający bezpańsko. Jeżeli nie - to następna próba dziś wieczorem. Wczoraj faktycznie zabrakło nam kilku minut - jedna z sąsiadek odprowadziła psa do domu - minęłyśmy się w windzie. Nam ręce opadły... Ja nie mogę Kantora po prostu przypiąć na smycz i zabrać, bo zaraz ktoś doniesie tej kobiecie, a ona może mi mieszkanie podpalić lub nie wiem, co złego dziecku zrobić. Ona jest chora psychicznie, ma 3 zaburzenia w jednym...
  19. [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=109781[/URL] Tu jest link do mojej prośby na Miau.pl . Bardzo proszę o pomoc! Sytuacja naprawdę dramatyczna!!!!! Pozostałe zdjęcia z dziś rano: [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/310d203bbbb6a627.html][img]http://images39.fotosik.pl/280/310d203bbbb6a627m.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ec26c691b69fafe2.html][img]http://images44.fotosik.pl/284/ec26c691b69fafe2m.jpg[/img][/url]
  20. [quote name='enia']a Pati pytałyście? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119880&page=4 Dzięki za linka:smile:. Femka na pewno zajrzy.
  21. Podniosę. Może ktoś pomóc może???
  22. Tak, już przychodzą powiadomienia, dzięki. Wszystko OK. Mam jeszcze jedno pytanie: dlaczego przy moim nicku jest znak "ostrzegawczy"? Czy chodzi o to, że jest "nówka", w sensie, że mało postów napisałam:roll:?
  23. Już zmieniłam, dziekuję. Nie wiem, co mam zrobić, żeby dostawała powiadomienia z wątku:oops:. Zaznaczyłam opcję automatycznych powiadomień, w profilu też sprawdziłam...
  24. Witam, Kopiuję post z forum miau.pl Nie umiem poruszać się na Dogo, nie wiem, czy w dobrym miejscu wątek zakładam. Zaraz wkleję link do wątku na miau.pl na zwierzyńcu ogólnym. [quote name='"Femka"']W ubiegły piątek została znaleziona na terenie zakładu, gdzie ostatnio sterylizujemy kotki. Suczka mała, kudłata, około 9 letnia. Ma lekką zaćmę. Prawdopodobnie uciekła w cieczce. Była tak zmęczona i przestraszona, że upadła w kałuży i dostała ataku padaczki. Natychmiast została odwieziona do lecznicy, gdzie podano jej niezbędne lekarstwa, a następnie zrobiono jej wszystkie badania. Suczka nie ma padaczki, to był jednorazowy, pourazowy atak. Z badań wynika, że ma jakiś stan zapalny, ale Pani Doktor uważa, że jest szansa na leczenie i chce ją leczyć. Suczka ma lekką zaćmę, ale widzi. Błagam o dom tymczasowy dla niej. NAPRAWDĘ NIE MAMY JEJ DOKĄD ZABRAĆ. Na te dni pojechała do schroniska, gdzie jest pod specjalną opieką. Jesteśmy w pełnej gotowości, żeby zacząć ją leczyć. Ale dopóki sunia jest w schronisku, jesteśmy bez szans. DOM TYMCZASOWY NIE BĘDZIE PONOSIŁ KOSZTÓW UTRZYMANIA SUCZKI. Będę finansować jej utrzymanie aż do znalezienia domu. Dom na pewno zostanie znaleziony. Na razie nie mam fotek, bo wszystko było robione bardzo szybko. Żeby przede wszystkim uratować jej życie. Dzisiaj nie mogłam porobić jej fotek w schronie, bo mimo, że nic poważnego jej nie dolega, leży, nie ma chęci do życia. Ta suczka na pewno była domowa, uciekła w czasie cieczki. Błagam o DT dla niej. Sunia jest już wysterylizowana. Fotki wstawię, jak tylko do mnie dotrą. EDIT: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=81097&start=0&postdays=0&postorder=asc&highlight= link do watku na Miau.pl Bardzo prosimy Łodzian o pomoc!!!
×
×
  • Create New...