Strasznie ciekawe macie te psiaki, szczególnie ten BOB którego głowa nie pasuje kolorystycznie do reszty :) bardzo mi się wątek podoba, nie jest zaśmiecony i bardzo konkretnie napisane, zdjęcia idealnie przedstawiają psiaki z każdej strony. Szkoda, że niektóre siedzą tyle czasu w schronisku. Ostatnio poważnie się zastanawiam nad wzięciem jakiegoś do siebie, tylko do tego trzeba być pewnym i wiedzieć że się ma odpowiednie warunki plus czas i możliwość podróży z psiakiem, ewentualnie odpowiednia opiekę w czasie nieobecności. Inna sprawa, że póki co siostra w razie potrzeby zostawia swoje bydlątko pod moją opieką, problemu by nie było gdyby nie fakt że urodziło im się ostatnio dziecko i jak wiadomo swoją miłośc dzielą między psa i dziecko. I tu się zastanawiam - gdybym ja wzięła jakiegoś psiaka do siebie, czy nie wpłynęłoby to negatywnie na Kudłatą. W końcu wtedy moja miłość też by była dzielona na dwa psiaki i nie wiem czy jej by przykro nie było. Starsza Pani już z niej jest, więc może sobie pomyśleć że znaleźliśmy sobie lepszy model, a oni dziecko i że już dla niej nie ma tyle miłości co kiedyś.