Wracając do tematu agresji na ringach, myślę, że należy o tym pisać, może niekoniecznie w taki sposób, aby kogoś pomawiać, siać niezdrową atmosferę. Lepiej chyba opisywać dane sytuacje i radzić, co można w danym przypadku robić. Spotkałam się dwa razy z przypadkami agresywnych zachowań właścicieli wobec swoich psów, oba spowodowane były ogromnymi emocjami, jakie towarzyszą wystawom. Pierwszy dotyczył młodej handlerki, dziewczynki, której chyba nie poszedł występ, bo za ringiem sfrustrowana szarpała małego yorka. Myślałam, że podejdę i też ją tak wyszarpię :angryy: ale agresja rodzi agresję, powstrzymałam się, pokazałam dziewczynkę palcem mojej koleżance ale w taki sposób, żeby mała to usłyszała i głośno skomentowałam jej zachowanie. Dziewczynka zawstydziła się i uciekła, mam nadzieję, że przemyślała swoje postępowanie. Nie zmienia to jednak faktu, że rodzice często próbują realizowac swoje niespełnione ambicje poprzez dzieci. Ta mała nie była z całą pewnością przygotowana do wystawiania psa!!! Drugi przypadek był dotyczył młodej dziewczyny, którą na ringu po prostu zeżarły nerwy, ustawiała swojego pupila, szarpiąc i popychając, była przy tym tak naładowana złymi emocjami, że pies kulił się i najchętniej zwiał by z tamtąd, sprawa rozwiązała się sama, sędzia wywalił dziewcze razem z pupilem z oceną bdb. Pies był na prawdę ładny ale wystawiony......:shake:, dobrze, że sędzia to wychwycił, mam nadzieję, że stosowna informacja znalazła się w opisie psa a właścicielka zmieni swoje nastawienie.